Los Angeles Lakers wstrzymują rozmowy z Pelicans

06/02/2019
Magic Johnson Lakers

Los Angeles Lakers ze wszystkich sił próbują pozyskać Anthony’ego Davisa. Jednak nawet oni mają pewne granice, których nie zamierzają przekraczać.

Jak poinformował Broderick Turner z LA Times, Los Angeles Lakers zawiesili rozmowy z zarządem New Orleans Pelicans. Wszystko z powodu kosmicznych wymagań Della Dempsa i spółki.

Sponsor serwisu

Lakers zaczęli rozmowy z wysokiego C i zaoferowali Kuzmę, Balla, Beasleya, Rondo i pick w pierwszej rundzie. Pels nawet nie pofatygowali się z odpowiedzią. Dlatego też Magic Johnson i Rob Pelinka podbili stawkę. Druga oferta obejmowała Brandona Ingrama, Lonzo Balla, Kyle’a Kuzmę, Josha Harta, Ivicę Zubaca, 2 picki w pierwszej rundzie draftu, Kentaviousa Caldwell-Pope’a za Davisa i Solomona Hilla. Taki pakiet spodobał się nawet samemu Davisowi:

Czy to skłoniło Dempsa do negocjacji? Odrobinkę. Generalny Menadżer Pels wciąż oficjalnie nie odpowiedział, lecz nieoficjalnie wymyślił, że chce 4 picki w pierwszej rundzie i jeszcze kilka w drugiej (od dwóch do czterech). Oczywiście w połączeniu z młodymi zawodnikami. W obliczu takiej odpowiedzi, zarząd Jeziorowców stracił cierpliwość. Johnson i Pelinka zawiesili dalsze rozmowy twierdząc, że wystosowali już najlepszą ofertę i nie podbiją stawki.

Oczywiście nie oznacza to całkowitego zerwania negocjacji. Jeśli tylko Pelikany się ogarną i przedstawią jakąś realną propozycję, lub oficjalnie ustosunkują się do ostatniej, Jeziorowcy z chęcią powrócą do stołu.

Co to oznacza? Przede wszystkim, że Magic Johnson nie jest głupi. Już ostatnia oferta za AD jest naprawdę bardzo wysoka. Podbijanie jej coraz wyżej podchodziłoby wręcz pod sabotaż. Z drugiej strony nie można niczego podobnego powiedzieć o Dellu Dempsie.

Dostaje znakomitą ofertę za gościa, który oficjalnie ogłosił całemu światu, że odejdzie z Nowego Orleanu. Dodatkowo nie zapiera się, że nie chce handlować konkretnie z Lakers. Po prostu ciągle mu mało, co przecież zrazi także innych menadżerów. Co jakiś czas przewija się nazwisko Danny’ego Ainge’a, który podobno przekonuje Dempsa, żeby ten poczekał do lata.

Danny jednak nawet nie uwzględnił w swych wstępnych propozycjach Tatuma, od którego wymiana w ogóle powinna się zaczynać dla Pels. Ponadto nie zapominajmy, że sam zawodnik nie chce tam grać, zatem czekanie na ofertę klubu, do którego nie chce iść Davis nie brzmi jak najlepszy plan.

Tak czy inaczej, oddala to trochę perspektywę transferu AD jeszcze w tym sezonie. A patrząc po ostatnim meczu Lakers, przydałyby im się wzmocnienia:

Źródło: Youtube.com/MLG Highlights

Kopiuj link do schowka