Joe Mazzulla najlepszym trenerem w NBA
Joe Mazzulla, który otwarcie nazwał nagrodę trenera sezonu „głupią”, zdobył ją we wtorek po tym, jak poprowadził Boston Celtics do bilansu 56-26 i drugiego miejsca w Konferencji Wschodniej, pomimo znacznych strat w składzie i braku Jaysona Tatuma aż do marca.
NBA ogłosiło, że Mazzulla wyprzedził J.B. Bickerstaffa z Detroit Pistons i Mitcha Johnsona z San Antonio Spurs. Mazzulla otrzymał 62 głosy na pierwsze miejsce, 24 głosy na drugie miejsce i 10 głosów na trzecie miejsce, co dało łącznie 392 punkty. Bickerstaff miał 29 głosów na pierwsze miejsce, 51 głosów na drugie miejsce i 14 głosów na trzecie miejsce. Johnson otrzymał ostatnie dziewięć głosów na pierwsze miejsce. Charles Lee z Charlotte Hornets i Jordan Ott z Phoenix Suns uzupełnili pierwszą piątkę.
– Dziękuję zawodnikom, którzy walczą i dają z siebie wszystko każdego wieczoru. Ta nagroda należy się całemu sztabowi, który jest dla chłopaków każdego dnia. Ich nieustępliwa etyka pracy codziennie wzmacnia nasz zespół. Ta nagroda powinna zostać nazwana sztabem sezonu – powiedział Mazzulla.
Boston stracił Jrue Holidaya, Kristapsa Porzingisa, Ala Horforda i Luke’a Korneta w letnim off-season, w którym oszczędzano na kosztach, zastępując ich głównie zawodnikami bez ugruntowanej pozycji w NBA. Celtics i tak zajęli drugie miejsce pod względem skuteczności ofensywnej i czwarte pod względem skuteczności defensywnej.
Brad Stevens docenił umiejętność Mazzulli w rozwijaniu niedoświadczonych zawodników w trudnych okolicznościach.
– Mimo że w sezonie mieliśmy tylu nieznanych zawodników, Joe wykonał fantastyczną pracę, budując i rozwijając zespół. Wkłada w grę wszystko, co ma, aby rywalizować na wysokim poziomie, pomagając jednocześnie zawodnikom znaleźć najlepsze wersje siebie w ramach zespołu – powiedział Stevens.