Elvar Fridriksson z urazem – jakie są rokowania?
Cały Włocławek zamarł, gdy Elvar Fridriksson – w trakcie meczu z Zastalem – zwijał się z bólu po nieszczęśliwym upadku. Islandczyk nie był w stanie zejść z boiska o własnych siłach, ale – jak słyszymy – pierwsze rokowania wcale nie są złe!
Elvar Fridriksson w ostatnich tygodniach wskoczył na bardzo wysoki poziom. Islandczyk gra jak natchniony, będąc prawdziwym liderem włocławskiego zespołu. Koszykarz prowadzi Anwil do kolejnych zwycięstw. W tym momencie seria Włocławian osiągnęła pułap czterech wygranych z rzędu (rekordowa liczba w tym sezonie w ORLEN Basket Lidze).
-
Tak
-
Nie
-
Tak98 głosów
-
Nie43 głosów
Niestety koszykarz – w trakcie meczu z ORLEN Zastalem Zielona Góra – nabawił się poważnie wyglądającej kontuzji stawu skokowego. Islandczyk zwijał się z bólu po nieszczęśliwym upadku (po faulu Chavaughna Lewisa). Na zbliżeniu było widać, że zawodnikowi mocno wygięła się kostka. Od razu została mu udzielona pomoc medyczna. Elvar nie był w stanie zejść z boiska o własnych siłach.
Klub błyskawicznie zareagował i od razu po zakończeniu spotkania zorganizował badanie rezonansem magnetycznym. Z naszych informacji wynika, że wstępna diagnoza – na szczęście – nie wskazuje na poważny uraz. Choć na ten moment trudno powiedzieć, czy Islandczyk przystąpi do kolejnego spotkania ze Śląskiem Wrocław. Trzeba poczekać na to, jak staw skokowy Fridrikssona zareaguje na zabiegi, które już zostały wdrożone w życie.
– Elvar doznał skręcenia stawu skokowego. Jego brak byłby olbrzymim problemem. Wierzymy jednak w to, że przerwa nie będzie zbyt długa. To prawdziwy wojownik. Chciałbym powiedzieć, że klub, który jest bardzo profesjonalny, błyskawicznie zareagował i zorganizował badanie rezonansem magnetycznym – powiedział trener Ronen Ginzburg.
Islandczyk – jak słyszymy – jest bardzo lubiany i szanowany w klubie i przez kolegów z zespołu. Wszyscy doceniają jego umiejętności. Mate Vucić przyznał wprost, że trzyma kciuki za jego szybki powrót, bo drużynie będzie trudno rywalizować w PLK bez jego dobrej gry i przywództwa.
– Wierzę, że kontuzja Elvara, która wyglądała groźnie, nie okaże się poważna. Trzymam kciuki za niego. Bardzo go – jako zespół – potrzebujemy. Będziemy za nim tęsknić, jeśli miałby mieć przerwę w graniu. Wiem, że klub zrobi wszystko, by postawić go jak najszybciej na nogi – zaznaczył Chorwat.
Islandczyk w siedmiu ostatnich meczach średnio notował 16.5 pkt i 6.7 asyst.
– Elvar to bardzo ważny gracz naszego zespołu. Wierzę, że inni gracze zdołają go zastąpić, jeśli on miałby pauzę – dodał trener Anwilu.
Włocławianie odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu i nadal są w grze o bycie w TOP6. Przed nimi trzy trudne spotkania: Śląsk (d), Dziki (w) i Energa Trefl (d).
