Kyrie Irving przejdzie operację?

05/01/2020
fot. Erik Drost/Flickr

Wszystko wskazuje na to, że nieprędko ujrzymy Kyriego Irvinga z powrotem na parkietach NBA. Kontuzja ramienia z którą boryka się rozgrywający prędzej czy później będzie wymagać operacji.

Podwajamy powitalny bonus od PZBUK – nawet 500 zł

Nie tak z pewnością wyobrażali sobie ten sezon fani Brooklyn Nets. O ile przerwa Kevina Duranta była wiadoma, o tyle już Kyrie Irving miał czarować w Nowym Jorku swoimi dryblingami. Tymczasem Kyrie zdecydowaną większość czasu spędził w gabinetach lekarskich. Teraz, po ponad dwóch miesiącach od ostatniego meczu, rozgrywający postanowił przerwać milczenie i porozmawiać z mediami. Wieści nie były najbardziej optymistyczne:

“Pierwszy raz w życiu odczuwam taki dyskomfort, że nie potrafię podnieść ramienia, żeby oddać rzut do kosza.”

“Mimo wszystko, obecnie jestem w najlepszej dyspozycji od naprawdę długiego czasu. Na tym etapie następnym krokiem jest albo zastrzyk z kortyzonu albo operacja. Na razie wybrałem zastrzyk i zobaczymy na ile mi on pomoże i czy będzie potrzebna operacja.”

Irving potwierdził, że otrzymał już jeden zastrzyk z kortyzonu 24 grudnia w nadziei, że pomoże to uniknąć lub chociaż wyraźnie odłożyć w czasie potrzebę operacji:

“Zastrzyk z kortyzonu trwa tylko przez pewien czas, zatem albo kontynuujesz zastrzyki, co pogarsza oczywiście stan Twoich mięśni i ogólnego zdrowia, albo przechodzisz operację. Dla mnie najważniejsze jest wrócić na boisku po odpowiedniej rehabilitacji i odpoczynku.”

Wstępnie Kyrie ma stosować zastrzyki przez najbliższy miesiąc, ewentualnie dwa i po tym czasie wraz z lekarzami ponownie ocenić zasadność operacji. A zatem jak najbardziej prawdziwe okazały się doniesienia sprzed miesiąca mówiące o tym, że kontuzja Irvinga jest znacznie poważniejsza, niż mówili to przedstawiciele Brooklyn Nets.

Fani na Brooklynie raczej nie mają nic przeciwko, aby Irving przeszedł w spokoju operację i wrócił na przyszłe rozgrywki razem z Kevinem Durantem. Główna w tym zasługa Spencera Dinwiddie, który przejął obowiązki Irvinga pod jego nieobecność. I choć nie jest w tym tak efektowny to swoją pracę wykonuje nawet skuteczniej niż jego kolega (bilans Nets z Kyriem to 4-7, a bez niego 12-10), notując najlepsze w karierze 23 pkt i 6 ast na mecz:

Źródło: Youtube.com/NBA on ESPN

Kopiuj link do schowka