Rewolucja w Dallas. Jason Kidd odchodzi! Masai Ujiri zaczyna wszystko od nowa
W Dallas skończyła się pewna epoka. Jason Kidd nie jest już trenerem Mavericks, a decyzja zapadła błyskawicznie po pojawieniu się w organizacji nowego architekta projektu — Masai Ujiriego. Człowiek, który zbudował mistrzowskich Toronto Raptors, nie zamierzał długo oglądać się za siebie. Wystarczyły dwa tygodnie, by podjąć jedną z najgłośniejszych decyzji tego offseason.
Oficjalnie strony „rozstały się za porozumieniem”. Nieoficjalnie — amerykańskie media są zgodne: Ujiri chce całkowicie zmienić kierunek, w jakim zmierza klub.
To nie jest zwykła zmiana trenera. To początek nowej ery Mavericks.
Kidd zapłacił za chaos po erze Dončicia
Jeszcze dwa lata temu Kidd prowadził Dallas do finału NBA i wydawało się, że stworzył z Luką Dončiciem duet mogący walczyć o mistrzostwo przez lata. Dziś tamte obrazki wyglądają jak odległa historia.
Wszystko rozsypało się po szokującej wymianie Dončicia w 2025 roku — ruchu, który kibice Mavericks do dziś uznają za jedną z największych katastrof organizacyjnych ostatnich lat. Drużyna straciła tożsamość, wyniki poleciały w dół, a Dallas zakończyło sezon z fatalnym bilansem 26–56.
Kidd próbował ratować sytuację, ale atmosfera wokół zespołu stawała się coraz cięższa. Brak stabilizacji, napięcia wewnątrz organizacji i sportowy regres sprawiły, że jego pozycja zaczęła słabnąć jeszcze przed końcem sezonu.
Moment przyjścia Masai Ujiriego praktycznie przesądził sprawę.
Ujiri nie chce kontynuować starego projektu
Nowy prezydent Mavericks od początku wysyłał jasne sygnały. Podczas pierwszych wystąpień mówił o „budowaniu kultury”, „nowej tożsamości” i „fundamentach pod przyszłe mistrzostwo”. Ani razu nie zadeklarował pełnego wsparcia dla Kidda.
Dla wielu był to pierwszy znak, że zmiana trenera jest tylko kwestią czasu.
Ujiri słynie z bezkompromisowych decyzji. Tak było w Toronto, gdzie potrafił rozbić dobrze funkcjonujący skład, by rok później zdobyć mistrzostwo NBA. W Dallas ma zrobić dokładnie to samo — tyle że na jeszcze większą skalę.
Według ekspertów nowy szef Mavericks chce zbudować drużynę opartą na defensywie, rozwoju młodych zawodników i twardej kulturze organizacyjnej. To filozofia kompletnie inna od tej, którą Dallas prezentowało w ostatnich latach.
Cooper Flagg ma być twarzą nowego Dallas
Kluczowym elementem przebudowy ma zostać Cooper Flagg — jeden z największych talentów młodego pokolenia i numer jeden ostatniego draftu NBA.
Właśnie wokół niego Ujiri planuje stworzyć nowy projekt. W klubie panuje przekonanie, że Dallas potrzebuje całkowitego resetu po latach uzależnienia od Dončicia i chaosu, który nastąpił po jego odejściu.
Dlatego zmiana trenera ma być dopiero początkiem.
Spekuluje się, że Mavericks mogą latem przeprowadzić kolejne duże ruchy kadrowe. Ujiri chce mieć pełną kontrolę nad organizacją i dobrać ludzi pasujących do jego wizji — zarówno na parkiecie, jak i poza nim.
Kidd odchodzi jako legenda
Dla Jasona Kidda to wyjątkowo symboliczne rozstanie. W 2011 roku zdobywał z Dallas mistrzostwo jako zawodnik. Po latach wrócił jako trener i przez moment wydawało się, że może ponownie poprowadzić klub na szczyt.
Ostatecznie nie przetrwał jednak największego trzęsienia ziemi w historii współczesnych Mavericks.
W NBA sentyment rzadko wygrywa z wizją przyszłości. A Masai Ujiri przyjechał do Dallas właśnie po to, by tę przyszłość napisać od nowa.
Autor: Łukasz Grabowski