Nunez poza składem. Czy wróci?
Angel Nunez w dwóch ostatnich meczach Śląska Wrocław był poza składem. Jego miejsce zajął Kanadyjczyk Noah Kirkwood, wracający do gry po kontuzji. Reprezentant Dominikany jest z drużyną w Gdyni.
Angel Nunez został zwolniony w kwietniu, ale wrócił do zespołu po kilkutygodniowej przerwie. Klub z Wrocławia skorzystał z możliwości ponownego sięgnięcia po usługi reprezentanta Dominikany.
Zawodnik – po rozstaniu ze Śląskiem – nigdzie nie grał i mógł – pod względem formalnym – ponownie zagrać w rozgrywkach ORLEN Basket Ligi (mimo zamkniętego okna transferowego). W Śląsku uznali, że Nunez, który jest wszechstronnym graczem, może przydać się drużynie na najważniejszą część rozgrywek. Koszykarz podpisał umowę do końca sezonu.
-
Tak
-
Nie
-
Tak32 głosów
-
Nie13 głosów
Koszykarz wystąpił w 1. meczu serii z AMW Arką Gdynia, ale nie wypadł zbyt okazale. Zdobył 5 punktów (2/6 z gry), miał 3 zbiórki, a zespół z nim na parkiecie był “-2” (zagrał 18 minut).
Trener Winnicki na dwa kolejne mecze odstawił Nuneza od składu, mając już do dyspozycji zdrowego Noaha Kirkwooda. Kanadyjczyk zajął miejsce reprezentanta Dominikany, który wspiera drużynę z ławki. Przyjechał także z nią do Gdyni. Brał nawet udział w rozgrzewce.
34-letni Nunez – z tego co słyszymy – jest lubiany w szatni. To bardzo doświadczony gracz, który wiele widział w swojej karierze.
Zapytaliśmy trenera Jacka Winnickiego o powody odstawienia Nuneza od składu.
Doświadczony szkoleniowiec nie chciał jednak wchodzić w szczegóły.
– Mamy siedmiu obcokrajowców i mamy prawo wyboru. To jest odpowiedź. Nie chcę wchodzić w niuanse, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Możemy skorzystać z sześciu obcokrajowców i dlatego w tym meczu skorzystaliśmy z tych zawodników. Angel nie gra z nami, a co będzie dalej, zobaczymy – przyznał.
Przypomnijmy, że poza składem w Śląsku jest także Yusuf Sanon. Ukrainiec zmaga się z kontuzją stopy i raczej w tym sezonie już nie wystąpi.
Śląsk może zakończyć serię
AMW Arka Gdynia wygrała w meczu nr 3 86:75 i przedłużyła granie w tej serii. Śląsk prowadzi 2:1, ale Gdynianie nie powiedzieli ostatniego słowa.
– Arka wygrała zasłużenie. Nie mieliśmy takiego momentu, żeby ich chociaż na kilka minut złamać i złapać jakiś rytm. Bardzo szybko straciliśmy Graya przez dwa faule, dwa faule popełnił też Luc i to od razu wpłynęło na naszą obronę. Teraz nasza rola – trenerów – jest taka, żeby to wszystko przeanalizować i znaleźć z zespołem, z zawodnikami, receptę na środę – zaznaczył Jacek Winnicki.
Różnicę w tym meczu zrobił Milan Barbitch, autor 10 asyst. Francuz wrócił do gry po kontuzji stawu skokowego.
– Musimy dostosować się do sytuacji, jaka jest teraz po powrocie Barbitcha. Punktowo nie dał może zbyt wiele, jednak rozdał 10 asyst, a to też wynikało z naszej obrony, która nie była taka, jakbyśmy sobie życzyli – zauważył doświadczony szkoleniowiec.
