RetroWtorki: Hakeem “The Dream”

12/03/2019
Hakeem Olajuwon

Dwa dni temu minęły dokładnie 22 lata od jednego z najlepszych indywidualnych występów w historii NBA. To właśnie 10 marca 1987 roku środkowy Houston Rockets, Hakeem Olajuwon, zanotował pierwsze six-by-five.

Pochodzący z Nigerii „The Dream” zdobył tego dnia 38 punktów (14-29 z pola), 17 zbiórek, 12 bloków, 7 przechwytów i 6 asyst. W każdej ze statystyk zanotował minimum sześć oczek. Został także drugim zawodnikiem w historii NBA, któremu udało się uzyskać five-by-five. Osiem lat wcześniej dokonał tego Julius Erving (28-7-10-5-5). Na powtórzenie six-by-five świat NBA musiał czekać aż do stycznia 2006 roku, kiedy w starciu z Los Angeles Lakers podobnym osiągnięciem popisał się skrzydłowy Utah Jazz, Andrei Kirilenko (14 punktów, 9 asyst, 8 zbiórek, 7 bloków i 6 przechwytów). Warto jednak wspomnieć o tym, iż Olajuwon dokonał tego w meczu przedłużonym o dwie dogrywki, a Kirilenko zrobił to w regulaminowym czasie gry.

Sponsor serwisu

źródło: youtube.com (House of Highlights)

Co ciekawe, historia zdobyczy five-by-five to tak naprawdę historia Hakeema Olajuwona. Udało mu się tego dokonać aż sześciokrotnie! Andrei Kirilenko jest jedynym zawodnikiem, który osiągnął takie statystyki więcej niż jeden raz (dokonał tego trzy razy). Co więcej, tylko dwa razy zdarzyło się, by zawodnik uzyskał tego samego dnia five-by-five i triple-double. Oczywiście obydwa rezultaty należą do Olajuwona:

• 1987 – 38 punktów, 17 zbiórek, 12 bloków, 7 przechwytów i 6 asyst
• 1990 – 29 punktów, 18 zbiórek, 11 bloków, 9 asyst, 5 przechwytów

źródło: youtube.com (Sandoval Yoshie)

Trzeba również wspomnieć o tym, iż five-by-five są notowane dopiero od sezonu 1973-74, gdy do oficjalnych statystyk NBA zaczęto wliczać przechwyty i bloki. Dlatego w zestawieniu nie można znaleźć zawodników takich, jak Wilt Chamberlain, Bill Russell, Nate Thurmond czy Oscar Robertson. Nieoficjalne statystyki ze spotkań, w których grał Wilt Chamberlain pokazują, że przynajmniej kilka razy uzyskał quadruple-double. Po jego stylu gry i możliwościach można wnioskować, iż five-by-five również padło kiedyś jego łupem. Ale o tym już się nigdy nie dowiemy.

Kopiuj link do schowka