RetroWtorki: “Big Three” w Houston?

02/04/2019
Michael Jordan Clyde Drexler

W tym roku minie 35 lat od jednego z najciekawszych transferów, które nigdy nie doszły do skutku. Dokładnie w roku 1984 władze Portland Trail Blazers zaoferowały Houston Rockets Clyde’a Drexlera w zamian za Ralpha Sampsona i wybór w drafcie 1984 roku.

Wymiana ta nigdy nie doszła do skutku. Co ciekawe, to Rockets z niej zrezygnowali! Możemy być pewni, że właściciel, GM, trenerzy, a przede wszystkim kibice Houston Rockets żałują tej decyzji do dzisiaj. Sama wymiana Clyde’a Drexlera za Ralpha Sampsona nie była trzęsieniem ziemi – ciężko stwierdzić, czy uczyniłoby to z „Rakiet” lepszy zespół. Sampson był pierwszym numerem draftu i Debiutantem Roku w sezonie 1983-84, a „Glide” dopiero co utorował sobie drogę do wyjściowego składu Blazers. Jednak nie to było kluczem wymiany. Najważniejszy miał być dla Rockets wybór w drafcie 1984 roku.

Sponsor serwisu

źródło: youtube.com (Ryan Van Dusen)

Właśnie 19 czerwca 1984 roku z pierwszym numerem draftu wybrany został Akeem (później Hakeem) Olajuwon, którego dziś możemy z całą pewnością nazwać jednym z najlepszych środkowych w historii NBA. Z drugim numerem Blazers zdecydowali się sięgnąć po Sama Bowiego, a jako następnego w kolejce Chicago Bulls wybrali Michaela Jordana. I to jest właśnie kluczowy element wymiany na linii Rockets – Blazers. Sprowadzała ona do klubu Clyde’a Drexlera, Rockets wciąż mieli pierwszy wybór draftu przeznaczony na Hakeema, a do tego mieli otrzymać następny wybór w drafcie. Dokładnie tak. Ten, z którym Blazers wybrali Sama Bowiego, a niemal wszyscy eksperci są pewni, iż Rockets wybraliby Michaela Jordana.

źródło: youtube.com (VintageDawkins)

Do czego by to doprowadziło? Z pewnością do całkowitej zmiany sił w NBA na najbliższe 5, 10, a może i nawet 20 lat. W swoim debiutanckim sezonie Michael Jordan nie musiałby grać z zawodnikami takimi, jak Dave Corzine, Steve Johnson czy Wes Matthews (ojciec Wesley’a Matthewsa). Zamiast nich, pojawiliby się Hakeem Olajuwon i Clyde Drexler. Jak szybko „nowi” Rockets zdominowaliby NBA? Na to pytanie raczej nie da się odpowiedzieć, ale skoro Olajuwon i Sampson już w 1986 roku zdołali pokonać obrońców tytułu mistrzowskiego i dostać się do Finałów NBA, by tam przegrać z Boston Celtics wynikiem 2-4, to z całą pewnością Jordan i Drexler nie uzyskaliby gorszego rezultatu. Co więcej, to właśnie w 1986 roku, Jordan zdobył w dwóch meczach playoffs przeciwko Celtics aż 112 punktów, a sam Larry Bird nazwał go „Bogiem w przebraniu Michaela Jordana”.

źródło: youtube.com (VintageDawkins)

Co ciekawe, przynajmniej jeden z zawodników z tercetu Drexler-Jordan-Olajuwon pojawiał się w dziewięciu kolejnych Finałach NBA z rzędu.

  • 1990 – Drexler (porażka z Pistons)
  • 1991 – Jordan (wygrana z Lakers)
  • 1992 – Jordan i Drexler (wygrana Bulls)
  • 1993 – Jordan (wygrana z Suns)
  • 1994 – Olajuwon (wygrana z Knicks
  • 1995 – Olajuwon i Drexler (wygrana z Magic)
  • 1996 –1998 Jordan (wygrane z Sonics i Jazz)

Kopiuj link do schowka