Grzegorz Kamiński – pół ligi dzwoni
Grzegorz Kamiński ma za sobą bardzo udany sezon w barwach Dzików Warszawa. Koszykarzem, który lada moment pojedzie na zgrupowanie kadry Polski, interesują się czołowe kluby ORLEN Basket Ligi. Są telefony i oferty.
Grzegorz Kamiński był bardzo ważną częścią Dzików Warszawa, zespołu, który ma za sobą najlepszy sezon w historii. Ekipa ze stolicy wygrała ENBL, zdobyła brązowy medal i zagrała w ćwierćfinale Pucharu Polski.
Polak średnio do dorobku drużyny dorzucał 10.2 pkt i 2.8 zbiórki. To bardzo dobre osiągnięcia statystyczne jak na gracza rezerwowego (ani razu nie pojawił się w pierwszej piątce – trener Marco Legovich konsekwentnie trzymał się swojego ustawienia – Rivaldo Soares na pozycji 3).
-
Anwil
-
Dziki
-
Arka
-
King
-
inny klub
-
Anwil89 głosów
-
Dziki51 głosów
-
Arka20 głosów
-
King23 głosów
-
inny klub33 głosów
– To wielki sukces. Ten medal to zwieńczenie pracy. Należało nam się to. Jestem szczęśliwy jak nigdy – mówił Kamiński po piątkowym spotkaniu.
Jego dobra gra została zauważona przez Igora Milicicia, selekcjonera reprezentacji Polski. Kamiński – po raz pierwszy w karierze – pojawi się na zgrupowaniu kadry w Krakowie. Biało-Czerwoni zagrają najpierw dwa spotkania kontrolne, a następnie zmierzą się z Austrią i Holandią w ramach kwalifikacji do mistrzostw świata.
– Indywidualnie to chyba mój największy sukces. To dla mnie spełnienie marzeń. Mam nadzieję, że będę w dwunastce meczowej – przyznał gracz.
Pół ligi dzwoni
Nazwisko Kamińskiego jest jednym z najgorętszych na rynku transferowym. Polak wzbudza ogromne zainteresowanie wśród klubów. Udało nam się ustalić, że w niedzielę zawodnik odbył rozmowę z przedstawicielami Anwilu Włocławek.
Przed nimi kolejne wideorozmowy i telefony. W kolejce czekają King Szczecin, Energa Trefl Sopot, AMW Arka Gdynia i Dziki Warszawa. Wiemy także o zainteresowaniu ŁKS-u Łódź, który zamierza łączyć granie w 1. lidze z Ligą Adriatycką.
Zapewne tych telefonów byłoby jeszcze więcej, ale część zespołów ma już niemal zbudowany polski roster na kolejny sezon (Legia, Zastal, Śląsk) lub po prostu nie są w stanie zapewnić odpowiednich warunków sportowych i finansowych 26-letniemu Polakowi, którego kariera nabiera rozpędu, czego najlepszym dowodem jest powołanie do wąskiego składu kadry.