Duży transfer w PLK – Start ma nowego generała!

Duży transfer w PLK – Start ma nowego generała!

Duży transfer w PLK – Start ma nowego generała!
Jaizec Lottie / foto: FIBA

PGE Start Lublin robi kolejny duży transfer w letnim off-season. Do zespołu Wojciecha Kamińskiego dołączył właśnie 28-letni Jaizec Lottie, który ma za sobą występy w BCL i w EuroCup. Ostatnio grał w Rumunii. Skład lubelskiego składu zaczyna nabierać rumieńców!

Mały, szybki, zwinny zawodnik – mówi nam Wojciech Kamiński, gdy pytamy go o charakterystykę Jaizeca Lottie’ego.

Czy Jaizec Lottie będzie gwiazdą PLK w sezonie 2026/2027?
43 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    19 głosów
  • Nie
    24 głosów
Wczytywanie…

To jeden z ciekawszych transferów tego lata w PLK. Lottie ma papiery na to, by być jedną z wyróżniających się postaci w naszej lidze w nadchodzącym sezonie.

Lottie (184 cm, 28 lat) to nowy generał lubelskiej ekipy. Absolwent uczelni Flagler (NCAA 2) zaczynał swoją zawodową karierę w Szwajcarii. Tam był trzecim strzelcem rozgrywek, co zaowocowało transferem do Serie A. W listopadzie 2023 roku – po rozegraniu tam czterech meczów – przeniósł się do VEF Ryga. Na Łotwie pokazał się z bardzo dobrej strony, także w rozgrywkach Basketball Champions League.

Po występach w VEF Ryga pojawiła się oferta z Hamburga, zespołu z poziomu EuroCup. Lottie w lidze niemieckiej notował średnio 9.5 pkt i 4.4 asyst na mecz. W EuroCup jego statystyki były jeszcze lepsze. W ostatnim sezonie koszykarz grał w Rumunii – jego pracodawcą była Oradea: 10.1 pkt i 4.1 asyst na mecz w lidze rumuńskiej. W FIBA Europe Cup miał 8 występów, w których średnio 10.9 pkt i 4.1 asyst.

To zawodnik, który mimo młodego wieku, zdobył cenne doświadczenie w mocnych ligach europejskich. To nie jest typowy rozgrywający, ale potrafi podać i mijać rywali. Nam na tym bardzo zależało. Potrafi zdobywać punkty. Ma napędzać naszą grę – zauważa Kamiński.

Trener PGE Startu mówi nam, że Lottie miał pewne problemy ze zdrowiem w trakcie trwania rozgrywek, co wpłynęło na jego obecną cenę na rynku transferowym.

– W ostatnim sezonie miał pewne problemy ze zdrowiem i to myślę, że zaważyło o tym, że było nas stać na takiego zawodnika. Jego wynagrodzenie jest nieco mniejsze niż w Oradei – ujawnia.

Skład PGE Startu zaczyna nabierać rumieńców. Jest 3 graczy europejskich (Joesaar, Tass i Miska) i dwóch Amerykanów (Ramey i Lottie). Do tego 3 Polaków (Pelczar, Put i Kulka). Do tego dojdzie jeszcze gracz zagraniczny (obwodowy). W Lublinie chcą znów bić się o miejsce w TOP8.