Wszystko jasne: znamy skład TOP6!

Wszystko jasne: znamy skład TOP6!

Wszystko jasne: znamy skład TOP6!
AMW Arka i Śląsk / foto: Mateusz Słodkowski / AMW Arka Gdynia

Znamy już komplet zespołów, które znajdą się w TOP6. Jako ostatnia do tego grona dołączyła AMW Arka Gdynia po zwycięstwie nad PGE Startem Lublin (101:80). O pierwsze miejsce w tabeli zawalczą King Szczecin i Legia Warszawa.

Kolejne rozstrzygnięcie na finiszu rundy zasadniczej w ORLEN Basket Ligi. W 29. kolejce poznaliśmy drużynę (Miasta Szkła), która spadła do I ligi, a także komplet zespołów, które bezpośrednio trafią do fazy play-off. W TOP6 znalazły się King Szczecin, Legia Warszawa, WKS Śląsk Wrocław, Energa Trefl Sopot, Dziki Warszawa i AMW Arka Gdynia. Ekipa Mantasa Cesnauskisa jako ostatnio zapewniła sobie udział w fazie post-season, tym samym zamykając drogę Anwilowi Włocławek.

– To nas bardzo duży sukces. Zrealizowaliśmy przedsezonowy cel, jakim był awans do fazy play-offs. Warto pamiętać, że byliśmy jedną z dwóch drużyn z 5 obcokrajowcami w składzie. Ten sezon pokazał, że Polacy też potrafią grać i to na wysokim poziomie. Cieszymy się z tego, ale nie powiedzieliśmy ostatniego słowa – powiedział Kamil Łączyński przed kamerami Polsatu Sport.

Która drużyna będzie mistrzem Polski w sezonie 2025/2026?
237 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • King
  • Legia
  • Śląsk
  • Trefl
  • inna drużyna
  • King
    21 głosów
  • Legia
    59 głosów
  • Śląsk
    59 głosów
  • Trefl
    27 głosów
  • inna drużyna
    71 głosów
Wczytywanie…

Gdynianie pokonali na wyjeździe PGE Start Lublin 101:80. Żółto-niebiescy od samego początku meczu dyktowali warunki gry, nie dając gospodarzom większych szans. Świetne zawody rozegrał Kresimir Ljubicić, autor double-double (21 pkt, 11 zbiórek). 18 oczek dołożył Jarosław Zyskowski. 10 asyst i 9 zbiórek miał Milan Barbitch.

King i Legia mają po 21 zwycięstw i stoczą walkę o 1. miejsce przed fazą play-offs (mecz w Warszawie – środa 19:00). Po 19 wygranych mają zespoły z Sopotu i z Wrocławia. Trefl gra z Anwilem, z kolei Śląsk zmierzy się z Miastem Szkła. Dziki i Arka mają po 18 zwycięstw – ci pierwsi zagrają z Zastalem, z kolei Arka zmierzy się z Twardymi Piernikami.

Dla gdyńskiego zespołu bycie w TOP6 jest ogromnym sukcesem, biorąc pod uwagę fakt, że w poprzednim sezonie żółto-niebiescy byli o krok od spadku z PLK. Uratowało ich zwycięstwo Dzików w ostatniej kolejce z PGE Spójnią Stargard.

Dobrze skonstruowany zespół przez Mantasa Cesnauskisa jest groźny dla każdego w PLK. Kamil Łączyński świetnie organizuje grę, Jakub Garbacz wskoczył na wyższe obroty, Jarosław Zyskowski swoim cwaniactwem ogrywa większość rywali, a obcokrajowcy też grają na miarę oczekiwań, a niektórzy nawet ponad stan. Kluczowy jest aspekt, że gracze rozumieją swoje role i chcą być częścią tego zespołu.

Sezon był strasznie wyrównany, dlatego awans do play-off to wielka sprawa dla naszego klubu. Naszym największym atutem była gra zespołowa. Dobrze dzieliliśmy się piłką. Bardzo pozytywnie oceniam tę część sezonu. Teraz możemy chwilę poświętować, ale chcemy więcej. Jesteśmy głodni kolejnych zwycięstw – nie ukrywa Mantas Cesnauskis.

Trener Cesnauskis w trakcie rozgrywek podjął odważną decyzję o usunięciu ze składu Courtneya Rameya, najdroższego obcokrajowca, który nie spisał się w roli lidera. W jego miejsce pozyskał Francuza Milana Barbitcha, który szybko wkomponował się do zespołu. Jest aktywny, gra odważnie i skutecznie.

Arka – biorąc pod uwagę zaawansowane statystyki – to piąta ofensywa w ORLEN Basket Lidze. Gdynianie zdobywają 114.8 pkt na 100 posiadań. Podopieczni Mantasa Cesnauskisa mają też ósmą defensywę w PLK (tracą 110.4 pkt na 100 posiadań). Warto też dodać, że żółto-niebiescy stawiają na poukładaną i zorganizowaną koszykówkę – zajmując przedostatnie miejsce w klasyfikacji tempa gry (wolniej gra tylko ORLEN Zastal Zielona Góra).