Trefl Sopot postawi na polskiego trenera?

Trefl Sopot postawi na polskiego trenera?

Trefl Sopot postawi na polskiego trenera?
Trefl Sopot / foto: Wojciech Figurski / PLK

Coraz więcej wskazuje na to, że Energa Trefl Sopot będzie kolejnym klubem w ORLEN Basket Lidze, który postawi na… polskiego szkoleniowca. Nowym trenerem sopockiego zespołu może zostać Krzysztof Roszyk, który ostatnio pełnił rolę asystenta Mikko Larkasa. Byłaby to dla niego ogromna szansa, na którą czeka od kilku lat.

Energa Trefl Sopot sezon 2025/2026 zakończył na 7. miejscu, przegrywając rywalizację w ćwierćfinale z Dzikami Warszawa. Działacze sopockiego klubu skorzystali z klauzuli zawartej w umowie Mikko Larkasa i podziękowali mu za współpracę w sezonie 2026/2027.

Trefl miał prawo rozwiązać umowę z Finem (format 1+1), po tym jak zespół nie awansował do strefy medalowej (TOP 4 – taka była klauzula). Na finalną decyzję Trefla miało wpływ wiele czynników, a wynik sportowy (porażka w play-off) nie był wcale najistotniejszy.

Czy wybór Krzysztofa Roszyka na stanowisko pierwszego trenera to dobry wybór władz Trefla Sopot?
61 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    22 głosów
  • Nie
    39 głosów
Wczytywanie…

Fin po roku pracy odchodzi z Sopotu. Drużynę poprowadzi nowy szkoleniowiec. Z naszych informacji wynika, że Trefl może być kolejnym klubem w ORLEN Basket Lidze, który postawi na… polskiego szkoleniowca. Nowym trenerem sopockiego zespołu może zostać Krzysztof Roszyk, który ostatnio pełnił rolę asystenta Mikko Larkasa. Polak jest jednym z głównych kandydatów na stanowisko. Niektóre źródła mówią nawet, że to “deal done”. Z doświadczenia jednak wiemy, że pewna informacja jest wtedy, gdy ogłosi ją klub, zwłaszcza w sytuacji, gdy chodzi o pozycję trenera.

To priorytetowa kwestia w kontekście Trefla, który chce dać szansę debiutantowi. Co prawda Roszyk był już dwukrotnie trenerem żółto-czarnych, ale warto dodać, że była to funkcja tymczasowego trenera.

Tak było w sezonie 2018/2019 po zakończeniu współpracy z Marcinem Klozińskim i pod koniec rozgrywek 2021/2022 po rezygnacji Marcina Stefańskiego.

Wielka szansa dla Roszyka

W klubie z Sopotu Krzysztof Roszyk po raz pierwszy podjął pracę w 2007 roku. Wtedy jeszcze jako zawodnik spędził w Treflu sezon i sięgnął po swój jedyny złoty medal w PLK. Następnie wrócił do Sopotu na rozgrywki 2013/2014, które okazały się jego ostatnimi w karierze koszykarza. Po zakończeniu gry Krzysztof Roszyk zdecydował się spróbować swoich sił poza parkietem. Nie umknął ten fakt włodarzom Trefla Sopot, którzy zaproponowali mu pracę w roli asystenta Dariusa Maskoliunasa oraz jako trenera grup młodzieżowych.

Od tego momentu aż przez dziewięć lat trener Krzysztof był związany z sopockim klubem. Jako asystent – oprócz wspomnianego wcześniej „Moski” – pracował kolejno z Mariuszem Niedbalskim, Zoranem Marticiem, Marcinem Klozińskim, Jukką Toijalą, Marcinem Stefańskim i Żanem Tabakiem.

Z naszych informacji wynika, że Roszyk od dłuższego czasu deklarował chęć podjęcia pracy na stanowisku pierwszego trenera. Rozglądał się na rynku transferowym, aż w końcu szansa pojawiła się w klubie, w którym spędził wiele lat. To oczywiście wielka szansa, ale też ogromne wyzwanie i odpowiedzialność.

Roszyk w środowisku jest ceniony za ogromną wiedzę. Koszykarze chwalą go za indywidualne treningi i merytoryczne podejście do zawodu. To spokojny i opanowany człowiek, który wiele doświadczył i widział w koszykówce. Pod znakiem zapytania jest jednak jego umiejętność zarządzania meczami i emocjami poszczególnych graczy.

Ważne umowy z Energą Treflem posiadają Jakub Schenk i Mikołaj Witliński, Szymon Nowicki, Szymon Kiejzik, Aleksander Jęch, Maksymilian Jęch i Franciszek Chac. Żaden z obcokrajowców nie ma kontraktu na kolejny sezon.