Stal buduje skład – jest kolejny transfer

Stal buduje skład – jest kolejny transfer

Stal buduje skład – jest kolejny transfer
Jakub Parzeński / foto: Rafał Jakubowicz / Stal Ostrów Wielkopolski

Stal Ostrów Wielkopolski jest bardzo aktywna na rynku transferowym. Z naszych informacji wynika, że klub pozyskał kolejnego nowego zawodnika w letnim off-season. Szykuje się wielki powrót Jakuba Parzeńskiego, który grał w Stali w sezonie 2024/2025.

Klub podpisał już umowę z Estończykiem Karlem-Johanem Lipsem, który jest świeżo upieczonym mistrzem kraju. Wszechstronny skrzydłowy (200 cm) może grać również jako środkowy. Ma za sobą świetny sezon w barwach Tartu, będąc MVP rundy zasadniczej w lidze estońsko-łotewskiej.

To też trzeci gracz z tego kraju, który założy koszulkę ostrowskiego klubu. Wcześniej w barwach Stali gra Mart Rosenthal i Siim-Sander Vene.

Czy Jakub Parzeński to dobry wybór władz Stali Ostrów Wielkopolski?
85 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    67 głosów
  • Nie
    18 głosów
Wczytywanie…

Trener Andrzej Urban nie ukrywa, że bardzo lubi zawodników z państw nadbałtyckich. Ma szeroką historię ze współpracy z tymi graczami, którzy świetnie odnajdywali się w jego systemie. Z Lipsem ma być podobnie.

Stal równocześnie rozmawia z graczami polskimi, jak i z obcokrajowcami. Efekty są już widoczne. Nowy kontrakt podpisał Nikodem Czoska.

Z listy wolnych Polaków 2026 znika również Jakub Parzeński. Polak – według naszych informacji – podpisał już umowę z ostrowskim klubem. Środkowy wraca do Stali, w której rozegrał 7 meczów w sezonie 2024/2025 (doznał poważnej kontuzji ścięgna Achillesa).

Ostatnio występował w zespole Energi Czarnych Słupsk. Rozegrał 13 spotkań, w których średnio notował 6.1 pkt i 3.4 zbiórki.

Stal – z tego co słyszymy – była konkretna w rozmowach. Trenerowi Urbanowi zależało na tym, by mieć w swoich szeregach Parzeńskiego. To doświadczony zawodnik, który ma w zespole robić określone rzeczy: twarda zasłona, ścięcie pod kosz i walka o zbiórki.

Ważną umowę ze Stalą ma również Daniel Gołębiowski.