PGE Spójnia ma medal i konkretne plany transferowe
PGE Spójnia Stargard zakończyła sezon 2025/2026 z brązowym medalem. Jest niedosyt, bo klub zgłaszał chęć szybkiego powrotu do ORLEN Basket Ligi. Trener Marek Popiołek zostaje w zespole i już planuje budowę nowego składu na kolejne rozgrywki. Ujawniamy nazwiska zawodników.
PGE Spójnia – po spadku do 1. ligi – była bardzo aktywna na rynku transferowym. Stargardzianie zakontraktowali graczy, których nazwiska robiły wrażenie na zapleczu ORLEN Basket Ligi. Umowy podpisali m.in. Jarosław Mokros, Wojciech Czerlonko, Jalen Ray czy Jakub Karolak (umowa pod koniec października).
-
Tak
-
Nie
-
Tak28 głosów
-
Nie27 głosów
Zespół prowadzony przez Marka Popiołka był jednym z głównych faworytów do awansu. Jednak przez pierwsze miesiące nie udało się tej drużynie złapać rytmu i zbudować odpowiedniej tożsamości. Usprawiedliwieniem może być duża liczba urazów. Z nimi zmagali się Wadowski, Karolak czy Kikowski.
PGE Spójnia miała dobrą drugą część sezonu, gdy zanotowała efektowną serię zwycięstw. Zespół z Pomorza Zachodniego rundę zasadniczą zakończył na 2. miejscu, co uznano za spory sukces, biorąc pod uwagę liczne kontuzje i styl gry.
W play-off Stargardzianie uporali się z Decką Pelplin 3:2, a następnie zostali rozbici przez ŁKS 0:3. W “małym finale” PGE Spójnia pokonała SKS Fulimpex Starogard Gdański, radząc sobie już bez Raya i Szmita.
– Zabrakło nam trochę szczęścia, bo nie wiemy jak ta drużyna wyglądałaby, gdyby była w całej okazałości w tych najważniejszych meczach. Natomiast oczywiście my sobie wyciągamy na bieżąco wnioski i wyciągniemy takie całościowe po zakończeniu tego sezonu, tak aby w przyszłości móc zbudować tu jak najlepszą drużynę i walczyć o wygranie ligi – mówi Marek Popiołek, trener PGE Spójni.
Klub ma już plany transferowe
Nie jest tajemnicą, że PGE Spójnia – tak jak inne 1-ligowe kluby – już od kilkunastu dni jest aktywna na rynku transferowym. Za konstrukcję składu odpowiada trener Marek Popiołek, który ma ważną umowę i pozostanie w klubie na kolejny sezon.
W składzie pozostaną Jarosław Mokros i Szymon Szmit (obaj ważne kontrakty). Warto dodać, że niektóre umowy zawodników były tak skonstruowane, że w przypadku awansu do PLK, przedłużyłyby się automatycznie. Do tego jednak nie dojdzie.
Z naszych informacji wynika, że w zespole ma pozostać Wojciech Czerlonko, który uzgodnił już warunki nowego kontraktu.
Blisko gry w PGE Spójni jest Wojciech Siembiga, który w sezonie 2025/2026 grał w I-ligowym zespole z Kołobrzegu, notując średnio 11.5 pkt. Miał 42-procentową skuteczność za 3 pkt. Z naszych informacji wynika, że koszykarz miał konkretne zapytania (oferty) z klubów PLK, ale ostatecznie zdecydował się na grę na zapleczu PLK.
Stargardzianie pytają także o innych zawodników I-ligowych. Słyszymy o Mikołaju Kurpiszu czy Piotrze Niedźwiedzkim. Klub ma także postawić na dwóch graczy zagranicznych. Jalen Ray jest brany pod uwagę (jest oferta), Ilja Gromovs odejdzie, bo nie sprawdził się na poziomie 1. ligi.
– Monitorujemy tę sytuację na rynku w pierwszej kolejności przyglądając się naszym graczom, którzy tu są w Spójni z niektórymi koszykarzami, ale bardziej z ich agentami. Daliśmy pewne sygnały odnośnie tego, jak mogłaby wyglądać ta drużyna w przyszłym sezonie, ale jeszcze jeżeli chodzi o konkrety, to jest troszkę wcześnie, ale myślę, że wszystko się zdynamizuje już w przyszłym tygodniu – podkreśla Marek Popiołek.
– Jeżeli coś się uda, to wiemy w którą stronę iść, ale jeżeli zainwestujemy w gracza w inną pozycję, bo będzie akurat dostępny, to wybierzemy trochę inny wariant budowy drużyny – dodaje szkoleniowiec PGE Spójni.
