Montrezl Harrell jest już na kampusie w Orlando! Kiedy zagra?

11/08/2020
fot. Instagram

Jak ogłosił Montrezl Harrell za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych, jest on już na kampusie w Orlando – powinno to oznaczać jego rychły powrót do gry. Ile może mu zająć faktyczny powrót?

Przypomnijmy, że Harrell opuścił kampus 17 lipca, a więc jeszcze przed wznowieniem sezonu. Nieobecność zawodnika Clippers wynikała ze spraw rodzinnych – jak się później okazało śmierci babci, z którą Harrell miał bardzo silne relacje. Tego rodzaju sprawy są delikatne i w ich przypadku trudno o konkrety – stąd nie wiedzieliśmy do końca, kiedy podkoszowy LAC wróci i czy w ogóle wróci (choć zapewniał oczywiście, że planuje wrócić). Trener Rivers pytany o datę powrotu odpowiadał tylko, że jego podopieczny ma się nie śpieszyć i wrócić wtedy, kiedy sam uzna, że będzie na to gotowy. Wygląda na to, że ten czas już nadszedł – Harrell opublikował wpis i nagranie z hotelu na Florydzie:

To, że zawodnik jest już na miejscu, nie oznacza oczywiście, że będzie on mógł od razu wskoczyć na parkiet. Przede wszystkim musi on przejść przez kwarantannę, która w najlepszym wypadku potrwa cztery dni. Nie zagra on więc najpewniej w środę przeciwko Nuggets, a i piątkowy występ z Thunder stoi pod znakiem zapytania. To dwa ostatnie mecze Clippers w tym sezonie regularnym, a więc jest duża szansa, że Montrezla na parkiecie zobaczymy dopiero w Playoffach. Te zaczynają się 17 sierpnia. Zapytany o to, czy Harrellowi uda się zagrać wcześniej, trener Doc Rivers niczego nie zdradził:

“Nie podajemy tego typu informacji. Mamy jednak nadzieję, że tak będzie – tyle mogę powiedzieć na pewno.” 

Problem polega na tym, że oprócz kwarantanny, Harrell musi też dostać trochę czasu na dojście do formy – opuścił mecze przygotowawcze, opuścił wszystkie dotychczasowe mecze wznowienia sezonu i najzwyczajniej w świecie nie jest w rytmie meczowym. Wskoczenie z marszu do intensywnej koszykówki playoffowej może być trudne i łatwo przy tym o urazy. Niemniej jednak jego powrót – niezależnie od dyspozycji – powinien być dla Clippers dużym wzmocnieniem. Ani Ivica Zubac, ani JaMychal Green nie dawali pod koszem jakości, która potrzebna jest zespołowi walczącemu o mistrzostwo NBA.

źródło:YouTube/LA Clippers

Kopiuj link do schowka