Borowski w Czarnych – kulisy transferu

Borowski w Czarnych – kulisy transferu

Borowski w Czarnych – kulisy transferu
Kacper Borowski / foto: Andrzej Romański / PLK

Kacper Borowski – po dziesięciu latach – wraca do miasta, w którym stawiał swoje pierwsze kroki w życiu. To pierwszy transfer Energi Czarnych Słupsk w letnim off-season. Prezes klubu zdradza, że w przeszłości dwukrotnie był blisko podpisania z nim umowy.

– Z Kacprem to było nasze trzecie podejście. Pierwszy raz rozmawialiśmy, gdy awansowaliśmy do ekstraklasy – rozmowy trwały jeszcze, kiedy graliśmy w finale pierwszej ligi. Ostatecznie dzień przed naszym decydującym meczem okazało się, że Kacper podpisał kontrakt z Kingiem Szczecin i temat upadł. Przed dwoma laty również toczyliśmy bardzo intensywne rozmowy, ale nasze drogi znów się rozeszły. Teraz w końcu się udało to zamknąć i niesamowicie się z tego cieszę – mówi Michał Jankowski, prezes Energi Czarnych Słupsk.

Kacper Borowski to jeden z najbardziej doświadczonych graczy na liście „wolnych Polaków 2026”. Zawodnik ma za sobą trzynaście rozegranych sezonów na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki. Słupszczanin, który swoją karierę zaczynał w STK Czarnych, po dziesięciu latach wraca do miasta, w którym stawiał swoje pierwsze kroki w życiu.

Czy transfer Kacpra Borowskiego to dobry ruch Energi Czarnych Słupsk?
31 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    24 głosów
  • Nie
    7 głosów
Wczytywanie…

Kacper to wychowanek STK Czarnych Słupsk. Mam nadzieję, że go nie obrażę, ale mogę otwarcie powiedzieć: to jest nasz dzieciak. Znam go od dwudziestu paru lat, oglądałem go na słupskich parkietach jeszcze jako małego chłopca. Zawsze miał w sobie ogromny potencjał. Doskonale pamiętamy jego debiut i to, jak fantastycznie sobie radził. Dla naszych kibiców to naprawdę gorące, świetne nazwisko – uważa prezes słupskiego klubu.

Przedstawiciele Czarnych zagięli parol na Borowskiego. Rozmowy były bardzo konkretne, a oferta kusząca. Trener Krzysztof Szablowski bardzo chciał go w swojej układance, przekonując dużą rolą w zespole. Ostatecznie stronom udało się dojść do porozumienia. I jest to umowa długoletnia. Ma ona obowiązywać przez kolejne trzy lata (w formacie 2+1).

– Podpisaliśmy trzyletni kontrakt w formule 2+1, z opcją jednostronną po stronie klubu. Czarni nigdy wcześniej nie podpisywali tak długich umów, ale to był warunek zawodnika, który szukał w karierze stabilności – i ja to w pełni rozumiem. Z drugiej strony, obwarowałem tę umowę pewnymi klauzulami. Przyszłość finansowa bywa zmienna, wciąż toczę rozmowy budżetowe, więc potrzebowałem takich wentyli bezpieczeństwa dla klubu. Jestem jednak optymistą – komentuje nasz rozmówca.

Prezes Michał Jankowski nie ukrywa, że oprócz walorów sportowych ważny – przy tym transferze – jest także aspekt wizerunkowo-marketingowy. Borowski to Słupszczanin z krwi i kości, z którym utożsamiają się miejscowi kibice.

Kacper ma być doświadczoną ostoją naszego polskiego składu. Już po podpisaniu kontraktu odbyliśmy prywatną, bardzo męską rozmowę w cztery oczy. Powiedziałem mu wprost, że w tym sezonie ma na plecach do dźwignięcia coś więcej niż tylko sam sport. Oczekuję, że będzie jednym z najważniejszych elementów zespołu również w tej sferze pozasportowej i mentalnej – przyznaje prezes słupskiego klubu.

Borowski to pierwszy zawodnik z umową w słupskim zespole na sezon 2026/2027. Trener Krzysztof Szablowski prowadzi rozmowy z kolejnymi graczami. W grę wchodzą zarówno Polacy, jak i obcokrajowcy.

Czarni w poprzednim sezonie dysponowali budżetem w okolicach 5.8 mln zł.