Anwil zatrudnił dyrektora sportowego. Kim jest De Rycke? „Nadchodzą dobre dni dla klubu”

Anwil zatrudnił dyrektora sportowego. Kim jest De Rycke? „Nadchodzą dobre dni dla klubu”

Anwil zatrudnił dyrektora sportowego. Kim jest De Rycke? „Nadchodzą dobre dni dla klubu”
Ronen Ginzburg / foto: Andrzej Romański / PLK

Leo De Rycke został nowym dyrektorem sportowym Anwilu Włocławek. 61-letni Belg podpisał dwuletnią umowę w formacie 1+1. Jego zatrudnienie bardzo chwali Rolands Freimanis. Łotysz współpracował z Belgiem we Francji. – To powiew świeżości, którego klub teraz bardzo potrzebuje – uważa były gracz Anwilu.

W minionym tygodniu informowaliśmy o tym, że pierwszym celem nowego prezesa Anwilu Włocławek, Huberta Hejmana jest zatrudnienie dyrektora sportowego. – Szukam osoby doświadczonej, która była już w tej roli zatrudniona. Jest dużo propozycji, głównie zagraniczne – mówił nam.

Wiemy, że Hejman odbył mnóstwo rozmów, spotkał się nawet z Szymonem Szewczykiem, który przedstawił swój trzyletni plan (o jego szczegółach opowiedział na kanale Basket w Liczbach). Ostatecznie wybór padł na 61-letniego Leo De Rycke, który ma za sobą pracę w roli dyrektora sportowego w czterech klubach: Antwerp Giants, Brose Bamberg, Elan Chalon i Happy Casa Brindisi.

Czy Leo De Rycke to dobry wybór Anwilu Włocławek na stanowisko dyrektora sportowego?
79 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    56 głosów
  • Nie
    23 głosów
Wczytywanie…

Kim jest De Rycke?

Belg przez niemal dziesięć lat był związany z Antwerp Giants. Zespół sześciokrotnie grał w strefie medalowej w lidze belgijskiej, a w sezonie 2019/2020 zameldował się w Final Four Ligi Mistrzów. Następnie przeniósł się do Bundesligi (praca w Bambergu), później do Francji (Elan Chalon i wspólna praca z Sebastianem Machowskim). W latach 2023-2025 pracował we Włoszech (Happy Casa Brindisi).

Z komunikatu włocławskiego klubu dowiadujemy się, że 61-letni Belg w poprzednich klubach odpowiadał za kompleksowe zarządzanie pionem sportowym klubów działając wielopłaszczyznowo. Do jego głównych obowiązków należały rekrutacja zawodników, trenerów oraz sztabu, skauting graczy, rozwój akademii młodzieżowych.

W zespołach zarządzanych przez Belga występowali gracze, których znamy z polskich parkietów: Jordan Callahan, Victor Sanders, Rolands Freimanis, Tomas Kyzlink, Ivan Almeida i Kevin Punter.

– Przede wszystkim zależało mi na człowieku doświadczonym i przygotowanym do wykonywania tego zawodu od zaraz. Druga sprawa: całkowite poświęcenie się tej funkcji. Z uwagi na fakt, że dyrektor sportowy to postać, która musi być blisko drużyny, warunkiem Klubu była praca na pełen etat. Trzecia kwestia: plan budowy Anwilu Włocławek na sezon 2026/2027 musiał być spójny z moim. W Leo de Rycke znalazłem wszystkie te cechy. Belg to człowiek doświadczony, ale nadal szukający wyzwań. W trakcie kilku rozmów dał się poznać jako ambitny i obeznany z europejską koszykówką manager, który pracował w wielu organizacjach silnych europejskich lig – mówi Hubert Hejman (źródło: kkwloclawek.pl).

Umowa została podpisana do końca sezonu 2027/28 z opcją rozwiązania jej przez klub, jeśli w rozgrywkach 2026/27 Anwil będzie poza czołową szóstką po sezonie regularnym. Leo De Rycke ma pojawić we Włocławku w poniedziałek.

Co mówi Rolands Freimanis?

Udało nam się skontaktować z Rolandsem Freimainsem, byłym graczem Anwilu Włocławek, który współpracował z De Rycke podczas pobytu we Francji. Łotysz w samych superlatywach wypowiada się na temat belgijskiego dyrektora sportowego.

„Ludzie z Anwilu kontaktowali się ze mną w jego sprawie. Wyraziłem swoją opinię na jego temat i mogę o nim mówić wyłącznie w samych superlatywach. Jest niesamowicie doświadczony. Działa na rynku europejskim już od dłuższego czasu. Zna koszykówkę od podszewki. Ma świetne kontakty. To sprawdzona marka na europejskim rynku. Kiedy z nim współpracowałem, był ogromnym profesjonalistą i bardzo mi się to podobało. Profesjonalizm to podstawa. Poza tym to szczery gość. Mówi to, co myśli, i nie boi się głośno wyrażać swojego zdania.

Zawsze był z nami na treningach, nie opuścił ani jednego. Non stop z drużyną – w autobusie, na każdym treningu, na meczach. Zawsze nas motywował i wspierał. Trzymał rękę na pulsie bez względu na to, co się działo. Zawsze był na bieżąco ze wszystkim i to mi się bardzo podobało. Moim zdaniem właśnie tak powinien zachowywać się GM – nie siedzieć tylko w biurze, ale być blisko zespołu, blisko zawodników. Rozmawiać z nimi. On naprawdę angażuje się w każdą sytuację i w każdy aspekt życia drużyny.

Dla mnie to najważniejsza cecha u dyrektora sportowego – to, że zależy mu na graczach, zależy mu na zespole i zależy mu na wygrywaniu, ale wygrywaniu we właściwy sposób. Uważam, że dla Anwilu to świetny ruch i powiew świeżości, którego klub teraz bardzo potrzebuje.

Anwil to klub z wielką historią w Polsce. Muszą wrócić do roli stałego pretendenta do mistrzostwa i zdobywać tytuły, bo to miasto na to zasługuje. Włocławek zasługuje na trofea, a Leo to gość, który naprawdę może wprowadzić Anwil z powrotem na właściwe tory, żeby znów byli największą potęgą w Polsce. To bardzo dobry wybór klubu i on im mocno pomoże. Uważam, że dla miasta i kibiców nadchodzą dobre dni”.