Andrzej „Zorro” Mazurczak. Zagra z urazem w finale

Andrzej „Zorro” Mazurczak. Zagra z urazem w finale

Andrzej „Zorro” Mazurczak. Zagra z urazem w finale
Andrzej Mazurczak / foto: Wojciech Figurski / PLK

– Jak byłem młody, to zawsze chciałem być Zorro. Teraz mam okazję! Jestem gotowy do grania. Maska? Nie chcę mówić, czy przeszkadza, bo przed nami finał i nie można mieć już wymówek – mówi Andrzej Mazurczak.

Bardzo pechowo zakończył się ostatni mecz z AMW Arką Gdynia dla Andrzeja Mazurczaka. Lider ORLEN Zastalu Zielona Góra został uderzony w jednym ze starć podkoszowych. Niestety zakończyło się to urazem nosa. Koszykarz jest jednak gotowy do grania w wielkim finale przeciwko Legii Warszawa.

Który zawodnik zostanie MVP serii finałowej?
71 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Pluta
  • Mazurczak
  • Brewton
  • Garrison
  • inny gracz
  • Pluta
    23 głosów
  • Mazurczak
    34 głosów
  • Brewton
    4 głosy
  • Garrison
    9 głosów
  • inny gracz
    1 głos
Wczytywanie…

W tygodniu do Zielonej Góry dotarła maska, którą Mazurczak założy podczas rywalizacji z obecnym mistrzem Polski. 

– Jestem gotowy do grania. Maska? Nie chcę mówić, czy przeszkadza, bo przed nami finał i nie można mieć już wymówek. Nie każdy ma szansę zagrać w finale rozgrywek. Jesteśmy bardzo wdzięczni za tę możliwość i chcemy ją wykorzystać – zaznacza Andrzej Mazurczak.

Koszykarz – mimo urazu – nie traci humoru, podkreślając, że w końcu może zrealizować marzenia… z dzieciństwa.

Jak byłem młody, to zawsze chciałem być Zorro. Teraz mam okazję – mówi z uśmiechem na twarzy.

Zastal idzie jak burza przez fazę play-off. Ekipa Arkadiusza Miłoszewskiego do play-off ORLEN Basket Ligi awansowała z fazy play-in, pokonując Anwil Włocławek. Następnie ograła Kinga Szczecin 3-1 i AMW Arkę Gdynia 3-0.

– Przez całe play-off mówiliśmy o tym, że chcemy więcej. Tego się trzymamy. Jesteśmy w finale. Skoro jest szansa na złoto, to dlaczego mamy nie podjąć rękawicy? Jesteśmy charakterną ekipą, która nigdy się nie poddaje – komentuje Andrzej Mazurczak.

Legia to świetna drużyna, która ma bardzo szeroki skład – podkreśla.

W wielkim finale dojdzie do prestiżowego pojedynku polskich rozgrywających: Andrzej Pluta vs. Andrzej Mazurczak. Obaj w fazie w play-off spisują się znakomicie, prowadząc swoje drużyny do kolejnych zwycięstw.

Andrzej Pluta gra wyśmienicie w tym sezonie, ale siłą Legii jest mocny i szeroki skład. Są klasowi zawodnicy na wielu pozycjach – mówi.

Pierwsze spotkanie w serii finałowej już w poniedziałek o godz. 20:15. Transmisja w Polsat Sport 1.