Tristan Thompson nie do ruszenia z Cavaliers

02/12/2019
fot. Wikimedia

Tristan Thompson po cichu rozgrywa najlepszy sezon w karierze. Czy zatem powinniśmy oczekiwać wkrótce wreszcie jakiegoś transferu w Ohio?

Podwajamy powitalny bonus od PZBUK – nawet 500 zł

Cleveland Cavaliers zgodnie z przewidywaniami znajdują się w dolnych rejonach tabeli. Nie oznacza to jednak, że wszyscy gracze zawodzą. Tristan Thompson jest zdrowy i gra najlepszy sezon w swojej karierze. Co ciekawe, podwyżka formy idealnie zbiega się z końcem trwania obecnego kontraktu. Zapewne całkiem przypadkowo.

Abstrahując jednak od przyczyn takiego stanu rzeczy, przyznać trzeba, że Thompson znakomicie odnajduje się w systemie trenera Beileina, zdobywając średnio najlepsze w karierze osiągi w punktach (14,1) zbiórkach (10,4), asystach (2,3) blokach (1,2) i przechwytach (0,8). W Cleveland są do tego stopnia zadowoleni z usług podkoszowego, że zdaniem Chrisa Fedora, Tristan może czuć się najbezpieczniej w całym zespole:

“Thompson jest absolutnie uwielbiany w organizacji. Włodarze Cavs nie wyobrażają sobie przyszłości bez niego. To fantastyczny lider i świetny przykład dla młodych zawodników. Zarówno Darius Garland, jak i Kevin Porter Jr przyznali niedawno, że nie mają pojęcia, gdzie byłby obecnie ten zespół, gdyby nie Love i właśnie Thompson.”

Cavaliers mogą się czuć całkiem bezpiecznie. Thompson z całą pewnością przydałby się w drużynach walczących o tytuł, ale podobnie jak w przypadku Iguodali, nikogo z faworytów nie będzie na niego stać. Tristan bowiem zarobi za bieżące rozgrywki 18 milionów dolarów. Nawet grając najlepszy sezon w karierze, skrzydłowy nie jest po prostu wart tej tej ceny. Zwolnienie z oczywistych powodów nie wchodzi w grę.

Sam Tristan ma świadomość, że utrzymując obecną dyspozycję może sobie wywalczyć okazję do gry o coś konkretnego w przyszłym sezonie. Dlatego też na ten moment nie chce niczego deklarować:

“Zgodnie z doniesieniami naszych źródeł, obóz zawodnika nie chce podejmować żadnych decyzji dotyczących przyszłości zawodnika na kilka miesięcy przed jego wolną agenturą. Jest to w pełni zrozumiałe, patrząc na to, jak gra w tym sezonie Tristan.”

To teoretycznie najrozsądniejsze rozwiązanie dla samego zawodnika. Przyszłoroczna wolna agentura zapowiada się niezwykle skromnie, zatem jeśli Thompson utrzyma taką dyspozycję cały sezon, może znajdzie się zespół na poziomie playoffs, gotowy zapłacić mu konkretną sumkę. Jeśli tak się nie stanie, to grając w Cleveland z całą pewnością nie zbiednieje.

Źródło: Youtube.com/Smart Highlights

Kopiuj link do schowka