Kendrick Nunn: „Czuję się jak Rookie of the Year”

02/12/2019
fot. Wikimedia

Uraz łąkotki, którego doznał główny faworyt do tegorocznej nagrody ROTY Zion Williamson, sprawił, że wyścig o miano najlepszego debiutanta z każdym tygodniem nabiera rumieńców. Owszem wyłonili się pomału ci, którzy powinni mieć na to największą szansę, ale z każdym dniem możemy obserwować innych debiutantów, którzy swoją grą ubogacają ligę NBA.

Podwajamy powitalny bonus od PZBUK – nawet 500 zł

Pod nieobecność gwiazdy New Orleans Pelicans mamy możliwość oglądania naprawdę solidnych występów dużej liczby debiutantów. Nie zawodzą oczywiście nas ci, którzy zostali wybrani w pierwszej dziesiątce draftu w czerwcu tego roku. Ja Morant i R.J.Barrett wybrani z drugim i trzecim numerem są w ścisłej czołówce tegorocznych Rookies. Hunter i Reddish z Atlanty Hawks miewają lepsze i gorsze mecze. W pierwszej piątce mają szanse występować Rui Hachimura i Darius Garland, odpowiednio w Wizards i Cavaliers. Z dobrej postawy wywiązuje się również wybrany z nr 7 Coby White z Chicago Bulls. Zdążył zapisać się już w historii, rzucając New York Knicks 7 trójek w czwartej kwarcie.

Tymczasem oprócz tych, którzy zostali wybrani w drafcie NBA, po cichu pojawili się również tacy gracze, którzy zostali pominięci w tym wyborze. Jednym z takich zawodników jest Kendrick Nunn z Miami Heat. Nunn nie został wybrany przez żaden klub w 2018 r. Grał początkowo w G-League w Santa Cruz Warriors, by w kwietniu tego roku otrzymać szansę umowy od Miami Heat. Tej szansy nie zmarnował.

Kendrick Nunn  notuje średnio w tym sezonie 16.1 pkt 3.2 ast, 1.2 stl, trafiając na 46.4% z gry i 38.2% za trzy. Wszystko to w ponad 29 minut spędzone na parkiecie. Trener Spoelstra od początku obdarzył go dużym kredytem zaufania, ponieważ Nunn zagrał we wszystkich 17 spotkań w pierwszej piątce. Sam zawodnik wierzy w swoje umiejętności i już teraz uważa, że zasłużył by być postrzegany jako kandydat do nagrody Rookie of The Year, co zresztą powiedział podczas wywiadu z Shamsem Charanią z The Athletic:

“Zdecydowanie czuję się jak Rookie of The Year. Wiem, że to za wcześnie, ale dzięki moim występom, czuję, że do tego dążę. Jestem pełny nadziei, że będę kontynuował moją dobrą grę pod każdym względem i mogę wygrać tę nagrodę.”

Niezależnie od tego, czy Nunn wygra nagrodę ROTY, jego rozwój połączony z dobrą grą całego zespołu pozwoliły na 3 miejsce w konferencji wschodniej. Już samo to jest bardzo pozytywnym aspektem na Florydzie na początku sezonu.

Miami Heat podczas tegorocznego offseason dodali do składu Jimmiego Butlera, gracza którego Chicago Bulls wybrali dopiero z 30 pickiem w 2011 roku, a który stał się w ostatnich sezonach zawodnikiem pokroju All-Star. To właśnie jego przyjście bardzo doceniał Kendrick Nunn w ostatnim wywiadzie:

“Jimmy jest świetny. Bardzo chętnie mnie uczy. Jestem jak gąbka, chłonę i go słucham. Jest dla mnie jak weteran.”

Na koniec warto wspomnieć, że zaledwie 6 graczy, którzy wygrali Rookie of The Year było wybranych spoza pierwszej dziesiątki Draftu.

  • 1958: Woody Sauldsberry (No. 60)
  • 2017: Malcolm Brogdon (No. 36)
  • 1988: Mark Jackson (No. 18)
  • 1953: Don Meineke (No. 12)
  • 2014: Michael Carter-Williams (No. 11)
  • 1975: Jamal Wilkes (No. 11)

Kendrick Nunn chciałby napisać nową historię i stać się pierwszym ROTY, niewybranym w ogóle w drafcie. Czas pokaże, czy zdoła utrzymać wystarczająco wysoki poziom w tym sezonie.

źródło: Youtube/NBA

Kopiuj link do schowka