Rynek wolnych agentów w NBA nie zwalnia. Kolejne głośne transfery stały się faktem.
Pierwsze godziny otwarcia rynku wolnych agentów za oceanem przyniosły następne znaczące ruchy kadrowe. Najaktywniejsi okazali się Boston Celtics, którzy pozyskali dwóch doświadczonych zawodników, ale kilka innych klubów również sfinalizowało ważne wzmocnienia przed sezonem 2026/27.
Najgłośniejszym ruchem Bostonu było zakontraktowanie mistrza NBA Mitchella Robinsona. Środkowy po ośmiu sezonach opuszcza New York Knicks i związał się z Celtics trzyletnią umową o wartości 47,4 mln dolarów. Robinson ma wzmocnić strefę podkoszową i zapewnić zespołowi fizyczność oraz zbiórki.
Do Bostonu trafi również Mike Conley. Doświadczony rozgrywający podpisał roczny kontrakt i w nadchodzącym sezonie zostanie zaledwie 14. zawodnikiem w historii NBA, który rozegra 20 sezonów w lidze.
Nowego pracodawcę znalazł także Tobias Harris. Weteran podpisał dwuletni kontrakt z San Antonio Spurs o wartości 31 milionów dolarów. Ma on wnieść niezbędne doświadczenie do młodego zespołu finalistów ligi.
Na zmianę barw klubowych zdecydował się również Kelly Oubre Jr.. Skrzydłowy porozumiał się z Indiana Pacers w sprawie dwuletniej umowy wartej 17 mln dolarów, wzmacniając rotację niedawnych finalistów Konferencji Wschodniej.
Kolejny głośny transfer przeprowadzili Chicago Bulls, którzy pozyskali Normana Powella. Były już zawodnik Miami Heat podpisał dwuletni kontrakt o wartości 45 mln dolarów. Powell ma za sobą sezon na poziomie All-Star i będzie jednym z najważniejszych ogniw ofensywy Bulls.
Rynek wolnych agentów pozostaje niezwykle aktywny, a kolejne dni zapowiadają następne istotne decyzje, które mogą znacząco wpłynąć na układ sił przed rozpoczęciem sezonu 2026/27.
Autor: Łukasz Grabowski