Powrót Duranta już w tym tygodniu?

04/04/2017
fot. Wikimedia

Kontuzjowany gracz Warriors zgodnie z zapowiedziami może wrócić jeszcze w sezonie regularnym – niewykluczone, że już w sobotę.

Warriors od początku sezonu byli zdecydowanymi faworytami do końcowego zwycięstwa w obecnym sezonie – w tej chwili jednak wydają się silniejsi, niż w jakimkolwiek momencie rozgrywek. Fakt, że GSW graja po prostu bardzo skutecznie uzupełnia fakt, że wielkimi krokami zbliża się powrót Kevina Duranta.

KD uległ kontuzji kolana miesiąc temu w meczu przeciwko Wizards, kiedy to wytrącony z równowagi Gruzin Zaza Pachulia pechowo uderzył w kolano swojego kolegi z zespołu. W krótkim okresie od tego wydarzenia wydawało się, że zespół z Oakland jest w małych tarapatach. Gracze, którzy w poprzednich sezonach byli absolutnymi gwiazdami, nie potrafili udźwignąć gry Warriors. Thompson i Curry zaliczyli krótki okres, w którym wyglądali strzelecko po prostu koszmarnie – zupełnie nie potrafili znaleźć swojej regularności rzutowej.

Podopieczni Steve’a Kerra szybko jednak rozwiązali ten problem – są właśnie w czasie serii 11 zwycięstw z rzędu. W międzyczasie pokonywali nie byle kogo – między innymi San Antonio oraz dwukrotnie Houston. Warriors są statystycznie najlepszą ofensywą NBA oraz prawie najlepszą defensywą (niewielka strata do Spurs). Na dodatek strzelcy znów trafiają rzuty – w trwającej serii zwycięstw Klay thompson trafia 47% trójek, a Steph Curry 46%. Zwłaszcza Curry zaczął znów wyglądać momentami jak gracz z połowy ubiegłego sezonu.

Od samego momentu doznania kontuzji przez Duranta, lekarskie prognozy były optymistyczne. Można było pomyśleć, że to robienie dobrej miny do złej gry, ale chyba okazuje się, że ekspertyzy były trafione. Zawodnik gra już na pełnym kontakcie 3 na 3 i 4 na 4, a trener Steve Kerr jest zadowolony z tego, w jakim punkcie znajduje jego gwiazda – oto co mówił na ten temat jeszcze w niedzielę:

“Możemy mieć nadzieję, że będziemy mieli Kevina na kilka ostatnich meczów sezonu regularnego. Zobaczymy jak się to potoczy, co powie personel medyczny. Nie martwię się specjalnie o to, jak jego powrót wpłynie na grę zespołu – zawodnicy grali ze sobą już prawie cały sezon i dobrze dogadywali się na parkiecie. Kiedy więc tylko wróci, ‘zainstalujemy’ go z powrotem w rotacji i będziemy uważnie kontrolować minuty.”

Na ten moment wszystko wskazuje na to, że Durant wystąpi już w sobotnim spotkaniu z New Orlean Pelicans – tak przynajmniej twierdzi niezawodny Marc Stein:

Oznaczałoby to, że Durant zagra już tylko w trzech ostatnich meczach sezonu regularnego. Nie daje to wiele czasu na powrót do optymalnej formy, ale można przyjąć, że pierwsza runda playoffów może być sposobnością do spokojnego zrzucenia miesięcznej rdzy. Jeśli Warriors pozostaną z KD w rotacji w obecnej, optymalnej formie a sam Durant wniesie do gry tyle, ile wnosił przed urazem, reszta ligi może zacząć się martwić o ewentualną serię przeciw GSW w fazie postsezonowej.

Kopiuj link do schowka