Pistons tracą rozgrywającego na najbliższy miesiąc

03/11/2019
fot. Wikimedia

Detroit Pistons nie mogą narzekać na nadmiar szczęścia w początkowej fazie bieżącego sezonu. Po tym, jak z gry wypadł Blake Griffin, teraz dołączył do niego także Reggie Jackson.

Podwajamy powitalny bonus od PZBUK – nawet 500 zł

Jackson zmaga się z bólami pleców i zgodnie z lekarskimi zaleceniami, powinien pauzować przynajmniej najbliższe cztery tygodnie. Problemy z plecami ciągną się za rozgrywającym już od jakiegoś czasu – to właśnie z tego powodu Reggie wystąpił w tym sezonie w zaledwie 2 meczach grając w nich łącznie 36 minut. Nie można wykluczyć, że jego absencja się przedłuży, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, jak kruchym zdrowiem cieszy się ten zawodnik.

Nie trzeba dodawać, że dla Detroit jest to olbrzymi cios. Bez Griffina i Jacksona, Tłokom bardzo trudno będzie osiągać zadowalające rezultaty. Jak dotąd ich bilans wynosi 2-3, a zatem wcale nie tak źle, lecz wynika to głównie z genialnej postawy Andre Drummonda, który w trzech ostatnich meczach notował minimum 20 pkt i 20 zb.

Źródło: Youtube.com/FreeDawkins

Podstawowym pytanie jest to, kto przejmie obowiązki pierwszego rozgrywającego drużyny. Do tej pory na jedynce wychodził Tim Frazier, lecz najprawdopodobniej jego miejsce na stałe zajmie Derrick Rose. D-Rose rozgrywa kapitalne rozgrywki z ławki, zaliczając 21 pkt i 6 ast na 56% skuteczności z gry. Jeśli Darek utrzymałby taki poziom wychodząc w pierwszej piątce, spokojnie mógłby liczyć na Mecz Gwiazd. Problematyczne jednak może się okazać jego zdrowie. Już dzisiaj przeciwko Nets, Rose musiał odpuścić z powodu problemów ze ścięgnem.

Źródło: Youtube.com/FreeDawkins

Kopiuj link do schowka