Morris jednak w Knicks, Spurs już mają zastępstwo

12/07/2019
fot. Bob Dechiara/USA TODAy Sports

Marcus Morris ostatecznie wycofał się z umowy z San Antonio Spurs. Ostrogi jednak momentalnie znalazły zastępstwo na jego miejsce.

Marcus Morris przyjął w końcu ofertę od New York Knicks i za 15 milionów dolarów rozegra dla nich najbliższy sezon zasadniczy. Jak sam stwierdził, nie ma nic oprócz szacunku dla Spurs, ale musiał zrobić to, co najlepsze dla niego i jego najbliższych. Czy przenosiny do Knicks faktycznie tym są?

Najczęściej wspomina się o tym, że w Nowym Jorku Morris może liczyć na więcej minut. W NY będzie jednak musiał walczyć o miejsce na boisku z Knoxem, Randlem, Gibsonem, czy Portisem. W San Antonio byłby pierwszym zmiennikiem dla Rudy’ego Gaya na pozycji numer 4, rywalizując głównie z debiutantem Luką Samanicem i DeMarre Carrollem, który raczej będzie grał na trójce.

Promocja nazwiska i kolejna wolna agentura za rok? Morris to zadaniowiec w dodatku niemal 30-letni. Nie zostanie żadnym objawieniem, ani liderem w Nowym Jorku, a 13 punktów na mecz w ekipie walczącej o playoffy na Zachodzie wypromują go lepiej niż 15 pkt na mecz w czołowym tankowcu na Wschodzie. Tym bardziej, że w Spurs na drugi rok miał opcję gracza, więc także mogłby w 2020 roku wejść na rynek.

Wychodzi więc na to, że jedynym czynnikiem w tej sytuacji było te 5 milionów wypłaty więcej.

W San Antonio natomiast nie tracili czasu. Odkąd dowiedzieli się, że Morris najprawdopodobniej ich wystawi usilnie przeczesywali rynek i znaleźli odpowiedniego kandydata w osobie Treya Lylesa. Spurs zaoferowali zawodnikowi dwuletnią umowę, lecz nie wiadomo w jakiej wysokości. Można jednak oczekiwać, że będzie ona niższa niż ta proponowana wcześniej Morrisowi, zatem SAS będą mieli jeszcze trochę dostępnych pieniędzy.

Ostrogi tym samym zyskują znacznie młodszego zawodnika. W bezpośrednim porównaniu Marcus wypada lepiej, lecz w przeliczeniu na 36 minut ich statystyki są niemal identyczne. Lyles to 12 pick draftu, który dotychczas grał w Denver Nuggets. I choć w zeszłym sezonie zaliczył niespodziewany regres, to w pozostałych latach był bardzo solidnym strzelcem zza łuku. Niestety po tym, jak Nuggets zgarnęli Jeramiego Granta na wyprzedaży w Oklahomie, dla Lylesa zabrakło miejsca w drużynie.

Źródło: Youtube.com/Denver Nuggets

Kto ostatecznie bardziej skorzysta z całej tej sytuacji? Marcus Morris w Knicks, czy San Antonio Spurs z Treyem Lylesem?

Kopiuj link do schowka