Monta Ellis i Amare Stoudemire wzbudzają zainteresowanie klubów NBA

10/07/2019
Amare Stoudemire Monta Ellis AP Photo/Tony Gutierrez

Według doniesień Chucka Haynesa z Yahoo Sports, przedstawiciele aż 12 ligowych zespołów pojawili się na prywatnym treningu Monty Ellisa i Amare Stoudemire’a, który odbył się w poniedziałek w Las Vegas.

Wśród nich byli reprezentanci m. in. Los Angeles Lakers, Golden State Warriors, Milwaukee Bucks, New York Knicks czy Oklahoma City Thunder. Można sobie powiedzieć, że przecież nic ich to nie kosztowało, bo w Vegas odbywa się właśnie Liga Letnia, więc pewnie i tak byli już na miejscu. Nie mniej jednak takie wydarzenie każe sądzić, że Ellis i Stoudemire mają szansę na powrót na ligowe parkiety. Obaj gracze liczą na to, że na sezon 2019/20 uda im się podpisać kontrakt z którymś z zespołów walczących o mistrzowski tytuł. Na ich szczęście przed kolejnymi rozgrywkami wydaje się być ich więcej niż jeszcze przed rokiem bądź przed dwoma laty.

Amare Stoudemire jest poza NBA już od przeszło 3 lat i co rusz wspomina się o tym, że miałby on chęć wrócić do najlepszej ligi świata. NBA opuszczał jako zawodnik zniszczony przez poważne kontuzje, przez które nie był w stanie zrealizować swojego dużego potencjału. Dziś, w wieku 36 lat, jest gwiazdą ligi izraelskiej. Kiedy odchodził z NBA odkrył swoje żydowskie pochodzenie którym żywo się zafascynował, co skłoniło go do podpisania kontraktu z Hapoelem Jerusalem. Co prawda w 2017 roku ogłosił zakończenie kariery, by w 2018 zagrać w ramach rozgrywek BIG3, jednak w minionym wrócił do zawodowego grania, by znów reprezentować barwy Hapoelu. W ostatnich rozgrywkach na parkiecie spędzał po 18 minut na mecz, notując średnio 12,2 punktu i 5,7 zbiórki.

Monta Ellis z NBA pożegnał się w 2017 roku, kiedy to przestał już zupełnie pasować do ligowych realiów. Jako rzucający obrońca nigdy nie był ani dobrym obrońcą, ani rzucającym. Za trzy trafiał na przestrzeni kariery ze skutecznością nieco tylko ponad 31%. Jako zawodnik opierający swoją grę na dobrym dryblingu i rzutach z półdystansu, jest kompletnym zaprzeczeniem tego, czego szukają managerowie klubów NBA w tych czasach. Jeśli 33-letni dziś Ellis dostanie angaż w tej lidze, będzie to dla niego spory sukces. Koniec końców jednak w swoich najlepszych latach był graczem cenionym za swoje umiejętności, w sezonie 2006/07 wyróżniony nawet nagrodą dla gracza, który uczynił największy postęp. Pytanie, czy dziś jest w stanie zaadoptować się do nowego otoczenia.

źródło:YouTube/VintageDawkins

Kopiuj link do schowka