Luis Scola w Realu Madryt?

20/09/2019
fot. Garrett Ellwood

Luis Scola jest bliski powrotu do poważnej koszykówki. Po znakomitym mundialu odezwali się do niego włodarze Realu Madryt.

Scola to bez wątpienia jedna z najpiękniejszych historii tych niezwykłych mistrzostw świata. Ostatni ze złotego pokolenia Argentyny, 39-letni weteran parkietów, który miał wspomagać swoją kadrę głównie doświadczeniem. Tymczasem Scola niczym Rocky Balboa trenował indywidualnie tygodniami na swojej farmie, aby na mistrzostwach być w jak najlepszej formie. Opłaciło się – został wybrany do najlepszej piątki turnieju i poprowadził Argentynę do srebrnego medalu.

Po takich popisach zawsze znajdą się chętni, szczególnie jeśli gra się w niezbyt mocnej ekipie, a taką bez wątpienia są Shanghai Sharks, w których obecnie występuje Luis. Dlatego też po mundialu Scola otrzymał niejeden telefon z ofertą pracy. Według Carlosa Sancheza Blasa, zainteresowanie wyraziły liczne kluby chińskie, argentyńskie Boca Juniors i przede wszystkim Real Madryt.

Podwajamy powitalny bonus od PZBUK – nawet 500 zł

Królewscy starają się o podpis Scoli już od lat. Pierwsze oficjalne kontakty miały miejsce aż 5 lat temu, a dyrektor klubu, Juan Carlos Sanchez próbował przekonać skrzydłowego także przed startem turnieju o prymat na świecie. Teraz ponowił ofertę rocznej umowy, lecz nie wiadomo na jaką kwotę.

Bardzo możliwe jednak, że Real po raz kolejny poniesie porażkę. Wszystko wskazuje na to, że Scola zdecyduje się jednak pozostać w Chinach. Powód? Właśnie niezbyt wysoki poziom gry. Argentyńczyk zbliżając się do czterdziestki nie ma ani siły ani zdrowia na wymagający sezon, jaki czekałby go w stolicy Hiszpanii. Tymczasem w Chinach bardzo dobrze zarabia, utrzymując się w rytmie meczowym, ale bez wielkich przeciążeń.

Miejmy na uwadze, że głównym celem Scoli zostają Igrzyska Olimpijskie i chce przygotować formę właśnie na ten turniej, po którym zapewne zakończy karierę.

Ponadto dochodzi jeszcze ekipa Baskonii, która ma prawo wyrównać każdą ofertę złożoną przez hiszpańskie zespoły. Czy byłaby w stanie wyrównać kontrakt proponowany przez Królewskich to inna bajka, natomiast choćby ze względu na swoją historię w Baskonii (9 rozegranych lat), Scola może zwyczajnie nie chcieć wzmacniać konkurencji na jeden sezon.

Podwajamy powitalny bonus od PZBUK – nawet 500 zł

I chociaż byłoby to fantastyczne dopełnienie tej historii, to chyba jeszcze lepiej będzie jak Luis spędzi najbliższe miesiące na swojej farmie, bo któż nie chciałby oglądać go w takiej formie w Tokio?

Źródło: Youtube.com/FIBA

Kopiuj link do schowka