Lecomte szczęśliwy, Bosnić z wetem
Transfer Hansa Vanwijna do Anwilu Włocławek jest pomysłem Leo De Rycke, nowego dyrektora sportowego. Belg do Polski trafił po kontuzji ścięgna Achillesa, przez co jego cena jest dużo niższa niż w poprzednim sezonie. Szczęśliwy z powrotu do Polski jest inny Belg, Manu Lecomte.
Anwil Włocławek jest coraz bliżej zamknięcia składu na sezon 2026/2027. Czwartym obcokrajowcem w ekipie Vedrana Bosnicia został Belg Hans Vanwijn. Ten transfer jest pomysłem Leo De Rycke, nowego dyrektora sportowego włocławskiego klubu. Usłyszeliśmy, że Vanwijna można nazwać “wychowankiem” De Rycke. Obaj współpracowali ze sobą kilka lat temu w Antwerpii.
Vanwijn zdobył wtedy dwukrotnie nagrodę dla najlepszego belgijskiego zawodnika w sezonie. Z drużyną dotarł także do półfinału Basketball Champions League.
-
Tak
-
Nie
-
Tak65 głosów
-
Nie14 głosów
– Hans posiada wszystkie cechy potrzebne, by poradzić sobie w wymagającej Polskiej Lidze Koszykówki, gdzie jego energia, siła fizyczna i koszykarskie IQ będą miały natychmiastowe przełożenie na grę – zauważa Leo De Rycke (za kkwloclawek.pl).
Bosnić z wetem
Dyrektor sportowy z Belgii jest przekonany, że Vanwijn – mimo poważnej kontuzji ścięgna Achillesa – jest w stanie zrobić różnicę na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki. To on pilotował tę transakcję od początku do końca, oczywiście otrzymując na to zielone światło od trenera Vedrana Bosnicia. Warto dodać, że Bośniak – w trakcie negocjacji – wywalczył sobie prawo do ostatecznej decyzji co do oceny danego zawodnika.
– Dla trenera Bosnicia to pierwsza okazja, gdy współpracuje na pełen etat z dyrektorem sportowym. W kwestii transferów trener Bosnić zastrzegł sobie prawo w kontrakcie, że dyrektor sportowy nie może zakontraktować nikogo bez jego wiedzy i zgody. Selekcja graczy odbywa się na zasadzie burzy mózgów między trenerem, dyrektorem sportowym, Filipem i mną. Docieramy się – mówi nam Hubert Hejman.
Ciekawostką jest fakt, że Leo De Rycke – w trakcie negocjacji – rozmawiał bezpośrednio z samym zawodnikiem. W ten transfer – co jest zaskoczeniem w koszykarskich realiach – nie był zaangażowany żaden agent. Belgowie sami dogadali warunki współpracy.
Można zaryzykować tezę, że gdyby Vanwijn był w optymalnej formie po sezonie rozegranym w Turcji, to na pewno nie trafiłby do Anwilu. Klubu z Polski po prostu nie byłoby na niego stać. Sytuacja – ze względu na poważną kontuzję – diametralnie się zmieniła, z czego Anwil postanowił skorzystać.
Co prawda zawodnik zszedł ze swojej nominalnej ceny, ale to i tak – jak ustaliliśmy – ustawia go w czołówce płac zawodników zagranicznych w całych rozgrywkach.
Warto dodać, że Hans Vanwijn związał się umową do końca sezonu 2026/27. W kontrakcie zawarto jednak zabezpieczającą interesy klubu klauzulę sześciotygodniowego try-outu (Belg w listopadzie zerwał ścięgno Achillesa).
Szczęśliwy Lecomte
Vanwijn we Włocławku spotka się z Manu Lecomtem. Co prawda Belgowie nigdy nie grali ze sobą w jednym klubie, ale za to wystąpili ponad 50 razy wspólnie dla reprezentacji Belgii od kategorii U16 rocznika 1995 aż po mecz z Polską w katowickim Spodku, wygranym przez Belgów na zakończenie fazy grupowej zeszłorocznego EuroBasketu.
Lecomte, z którym udało nam się krótko porozmawiać, nie ukrywa radości z ponownej gry na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki.
– Jestem bardzo szczęśliwy, że wracam do Polski. Mam świetne wspomnienia z gry w barwach PGE Startu Lublin. Wierzę, że ten najbliższy sezon będzie również bardzo udany. Nie mogę się już doczekać przyjazdu do Włocławka i nadchodzącego sezonu. Jestem dużym optymistą – podkreśla Lecomte.
W sezonie 2024/2025 był jedną z gwiazd rozgrywek PLK. Belg błyszczał w barwach PGE Startu Lublin. Koszykarz średnio notował 15 punktów i 4.9 asyst na mecz. W ostatnim spotkaniu finałowym (porażka z Legią 3:4) – mimo problemów ze zdrowiem – był nie do zatrzymania, zdobywając 25 punktów (8/12 z gry).
Lecomte ostatnio grał w Rumunii. W zespole CS Valcea 1924 rozegrał 23 spotkania w krajowych rozgrywkach, notując średnio 14.3 pkt i 4.7 asyst. Belg wystąpił też w 3 spotkaniach FIBA Europe Cup: 15.3 pkt i 4.7 asyst.
Anwil ma czterech obcokrajowców w składzie: Lecomte, Strong, Hines Jr. i Vanwijn. Do tego zestawu dołączy jeszcze dwóch graczy zagranicznych.