John Collins oczekuje maksymalnych pieniędzy do Atlanty

11/03/2020
fot. Wikimedia

Atlanta Hawks pozostają jednym z najgorszych klubów w całej NBA. Pomimo tego niektórzy spośród zawodników już zaczynają głośno domagać się niemałych pieniędzy.

Podwajamy powitalny bonus od PZBUK – nawet 500 zł

John Collins, bo o nim mowa, w wywiadzie z Chrisem Kirschnerem z The Atlethic, wypowiedział się na temat swej przyszłości. Podkoszowy latem będzie mógł podpisać przedłużenie kontraktu z zespołem z Georgii i przyznał wprost, że liczy na maksymalne możliwe pieniądze:

“Myślę, że powinienem być priorytetem dla Hawks, szczególnie w kontekście przyszłości. Swoją grą zasłużyłem na wysoki kontrakt.”

“Jestem przekonany, że powinienem dostać maksa. Uważam, że jeśli zakończę ten sezon na poziomie 20/10, to zasłużę na takie przedłużenie. Inni zawodnicy z takimi statystykami, wszyscy oni są na tym poziomie finansowym.”

“Oczywiście decyzja należy do władz Atlanty. Ze sportowego punktu widzenia nie ma w ogóle dyskusji, ale wiem, że trzeba brać pod uwagę salary cap na przyszłe lata i ogólną sytuację zespołu, stąd negocjacje.”

Władze Hawks nie muszą jednak podejmować tej decyzji już teraz. Mogą dać Johnowi jeszcze jeden sezon, żeby udowodnił, że jest wart maksymalnej umowy, jeśli na taką wyceni go rynek. Latem 2021 roku bowiem Collins zostanie zastrzeżonym wolnym agentem. Sam zawodnik wolałby oczywiście dostać przedłużenie już teraz:

“Nie odebrałbym tego jako coś osobistego, ale z pewnością zwróciłbym na to uwagę.”

Niestety dla Johna, Jastrzębie niemal na pewno zdecydują się jeszcze poczekać. Nie jest bowiem tajemnicą, że w Atlancie mają poważne wątpliwości, czy warto inwestować tyle pieniędzy akurat w Collinsa.

Skrzydłowy był co prawda pierwszym elementem odbudowy Hawks, z którym od początku wiązano duże nadzieje, lecz od tego czasu wiele się zmieniło. Nową twarzą organizacji został Trae Young, w drużynie pojawili się młodzi i utalentowani Reddish, Hunter czy Huerter. Ostatnio dodano również Clinta Capelę, a na wspólną grę tej pary może nie wystarczyć miejsca pod koszem w dzisiejszej lidze.

John natomiast mimo świetnych cyferek wciąż jest jednym z najgorszych obrońców w lidze na swojej pozycji. Ponadto sprawia również problemy pozaboiskowe – w tym sezonie został zawieszony przez władze ligi na 25 spotkań. Czy faktycznie najlepszy scenariusz odbudowy Hawks prowadzi przez Collinsa zarabiającego ponad 35 milionów rocznie?

Z drugiej strony, Collins ma dopiero 22 lata i rozgrywa już drugi sezon na poziomie 20/10 (w poprzednim 19,5/9,8). Mimo młodego wieku w ofensywie radzi sobie już nadzwyczaj dobrze, nie tylko pod samym koszem (75% spod samego kosza), lecz także zza łuku (41% przy 3,5 próbach na mecz).  Takie cyferki na pewno wzbudzą zainteresowanie w niejednym klubie, nawet za maksymalną cenę.

Na ile Waszym zdaniem zasłużył do tej pory John Collins?

Źródło: Youtube.com/Panda Productions

Kopiuj link do schowka