Hornets 2020/21 to najbardziej clutch zespół ostatnich… 10 lat!

Hornets 2020/21 to najbardziej clutch zespół ostatnich… 10 lat!

Hornets 2020/21 to najbardziej clutch zespół ostatnich… 10 lat!
Photo by Jacob Kupferman/Getty Images

Koszykówka ma jeden wyróżnik spośród innych sportów zespołowych, jak piłka nożna, czy nawet piłka ręczna. Zamiast wyników pokroju 1:0, czy nawet 30:25, mamy tutaj regularnie mecze, w których każda z drużyn zdobywa ponad 100 punktów. Wynika to z faktu, że rzuty są warte więcej niż 1 punkt, ale też z tego, że oddaje się ich w koszykówce dużo i na stosunkowo wysokiej skuteczności. Bardzo łatwo tu więc o sytuacje, w których jeden zespół – trafiający akurat lepiej swoje rzuty – wypracowuje sobie bardzo dużą przewagę punktową. Mimo tego wiele meczów (choć z biegiem lat jest ich mniej) pozostaje wyrównanych do samego końca.

Statystyką związaną z wyrównanymi końcówkami zajął się analityk sportowy Seth Partnow i wyniki które otrzymał są co najmniej zaskakujące.

Mecze z wyrównanymi końcówkami, z angielskiego ‘clutch’, definiowane są w statystykach NBA jako te, w których w czasie ostatnich pięciu minut przynajmniej raz różnica punktów wynosiła nie więcej niż 5 oczek. Okazuje się, że około 50% wszystkich meczów – wedle tej definicji – dostarcza na koniec clutch time. To szeroka definicja, zawierająca w sobie różne rodzaje meczów. Okazuje się, że od sezonu 2011/12 do ubiegłego sezonu, zespoły które w clutch time wkraczały z przewagą 5 punktów, wygrywały o 68% więcej spotkań niż te, które wkraczały w tę fazę z 5 punktami straty. Na podstawie statystyk pokazujących, jak często zespoły wygrywają końcówki zależnie od tego, z jaką przewagą/stratą do nich przystępują, Partnow przygotował model, który obliczył, ile procent swoich wyrównanych końcówek powinny były wygrać w bieżącym sezonie poszczególne zespoły. Wyniki prezentują się następująco:

zespółliczba meczów z ‘końcówką’liczba wygranych meczów z ‘końcówką’procent wygranychprzewidywany procent wygranychróżnica
CHA211571,4%40,8%+30,6%
POR282175%50,8%+24,2%
PHI251976%59,5%+16,5%
LAL221463,6%50,7%+12,9%
NYK221150%40,3%+9,7%
Seth Partnow, The Athletic

Różnica pomiędzy faktyczną a przewidywaną liczbą zwycięstw w końcówkach uwydatnia także to, jak trudne były poszczególne końcówki. Tak więc najwięcej meczów, które weszły w clutch time, wygrali Sixers. Wysoki przewidywany procent sugeruje jednak, że duża część tych końcówek to takie, w które wchodzili oni już z przewagą. Najwięcej ‘nadprogramowych’ końcówek wygrali – ku zaskoczeniu – Charlotte Hornets. Ich wynik jest historyczny w kontekście ostatniej dekady. Licząc od sezonu 2022/12 włącznie, nie było zespołu, który wygrałby o tyle końcówek więcej, niż przewidywał model statystyczny:

Seth Partnow, The Athletic

Przed Hornets najwięcej takich zwycięstw mieli 73-9 Warriors z sezonu 2015/16. Oni jednak wygrali też ponad 90% pozostałych meczów, tych nie zakończonych wyrównaną końcówką. Obecni Hornets z takich spotkań wygrywają zaledwie jedną trzecią. Wniosek jest taki, że jeśli lubicie obstawiać mecze NBA na żywo i widzicie, że zbliżają się ostatnie minuty, a wynik jest na styku, to typ na Charlotte Hornets wydaje się rozsądnym wyborem.

Cały tekst dotyczący tego modelu znajduje się tutaj. Niestety za pay-wallem, ale uznałem, że mimo wszystko warto wskazać źródło.

YT/House of Highlights

Kiedy spojrzeć w statystyki zawodników Hornets, okazuje się, że ich liderem w końcówkach jest nie kto inny jak Terry Rozier. Łącznie rozegrał on w tym sezonie 58 minut w tym, co NBA.com definiuje jako ‘clutch time’. Więcej rozegrał tylko Gordon Hayward, bo aż 62 minuty. To Terry Rozier zdobywa jednak w tym czasie 3,5 punktu na mecz (łącznie 67 oczek) na szalonej wręcz skuteczności 54,3% z gry i 52,2% za trzy. Jest tylko dwóch zawodników, którzy zdobyli od niego więcej punktów w clutch, trafiając na wyższej skuteczności z gry:

zawodnikminuty na meczpunkty na meczFG%3P%
Damian Lillard3,75.055,9%44,4%
Collin Sexton4,24.355%66,7%
Russell Westbrook3,73.656,3%35,3%
Terry Rozier3,13.554,3%52,2%

Miejsce Damiana Lillarda w ogóle nie jest zaskakujące – w przeciwieństwie do Westbrooka i Sextona. Warto zaznaczyć, że wysoka skuteczność Sextona za trzy idzie w parze z niewielką liczbą prób (12) – co oczywiście w żaden sposób nie umniejsza jego zimnokrwistości. Spośród siedmiu trafionych w tym sezonie buzzer-beaterów dających zwycięstwo, jeden został oczywiście trafiony przez Roziera:

YT/Bleacher Report

Nie tylko Rozier jest tu jednak istotny. Wśród pięciu najskuteczniejszych strzelców za trzy w końcówkach, którzy oddali przynajmniej 15 tego typu prób, znajduje się aż dwóch zawodników Hornets:

zawodnikclutch trójki trafione3P%
Karl-Anthony Towns9/1560%
Devonte’ Graham10/1855,6%
Jamal Murray11/2055%
Terry Rozier12/2352,2%
Robert Covington8/1650%

Hornets generalnie są w tym sezonie najlepiej trafiającym za trzy zespołem w końcówkach. Trafiają aż 48,5% takich prób. Dla kontrastu, najgorsi pod tym względem San Antonio Spurs trafiają 18,4%.

Konkluzja jest prosta. Jeśli jesteś kibicem jednego z zespołów NBA i akurat gra on z Horents, nie chciej, żeby doszło do wyrównanej końcówki.