Dzień wypłaty Draymonda Greena

05/08/2019
Draymond Green fot. Cary Edmondson-USA TODAY Sports

Draymond Green dogadał się z Golden State Warriors w sprawie wieloletniego i wielomilionowego przedłużenia kontraktu.

Jak doniósł Adrian Wojnarowski, Warriors porozumieli się z Draymondem Greenem w sprawie 4-letniego przedłużenia umowy w wysokości 100 milionów dolarów. Jest to maksymalna suma, jaką mógł w tym momencie otrzymać skrzydłowy. Tym samym w ciągu następnych 5 lat skrzydłowy zarobi 118 milionów dolarów (średnio trochę ponad 23 miliony rocznie). W ostatnim roku, kiedy Dray będzie miał 34 lata, zarobi 27,6 mln.

Co prawda, gdyby Dray poczekał jeszcze rok i wszedł na rynek wolnych agentów latem 2020 roku, miałby szansę nawet na 204 miliony dolarów ze strony Warriors, lub 151 milionów w innym zespole. To, czy ktokolwiek byłby skłonny tyle mu zapłacić to już inna kwestia.

W ten sposób Warriors przeznaczą w sezonie 2020/21 129 milionów dolarów (w kolejnym będzie to 138) na czterech graczy – Steph, Klay, Dray i D’Lo. Obecne salary cap wynosi 109 milionów. Trade Russella może być zatem koniecznością. Niestety, ale taka jest cena za stworzenie dynastii, która zdobyła wspólnie 3 tytuły w ciągu 5 wycieczek do Finałów z rzędu. Ostatecznie jednak Dubs wcale nie wyjdą na tym tak źle.

Przez cały ten kontrakt Dray powinien być wciąż bardzo dobrym zawodnikiem i czołowym obrońcą ligi. Tym samym Warriors unikają jakiegoś kosmicznego przepłacenia, o jakim byłaby mowa, gdyby Green rzeczywiście dostał te 204 mln za rok. A w San Francisco wiedzą, że jeśli chcą jeszcze choć raz powalczyć o tytuł, Green będzie niezbędny.

To samo dotyczy całej Wielkiej Trójki GSW. Każdy z tych graczy najprawdopodobniej przez cały czas trwania swoich maksymalnych kontraktów będzie wciąż produktywnym zawodnikiem w dobrej formie. Koniec najwyższej dyspozycji zbiegnie się mniej więcej z końcem maksymalnej umowy. Patrząc na to, że obecnie ich najstarszym zawodnikiem jest Steph Curry, Warriors naprawdę bardzo dobrze to wszystko rozegrali. Pamiętajmy, że po latach dominacji większość zespołów popada w marazm, tymczasem wydaje się, że Dubs nie tylko będą wciąż bardzo mocni, ale także ich potencjalna przebudowa może być błyskawiczna.

Ostatecznie, czy Draymond wart jest tej sumy? To chyba najtrudniejszy w ocenie zawodnik Warriors. Niektórzy cenią go ogromnie podkreślając jego defensywę, talenty do rozgrywania piłki i waleczność, inni wyrzucają, że jest jedynie beneficjentem świetnego systemu Wojowników, facetem, który cegli na potęgę, gra nieczysto i kłóci się z wszystkimi wokół. Będąc na miejscu właścicieli Dubs, zgodzilibyście się na taką pensję dla Greena?

Źródło: Youtube.com/NBA

Kopiuj link do schowka