Blee i nieblee XXIII

05/04/2019
Giannis Antetokounmpo fot. Troy Wayrynen-USA TODAY Sports

Blee i nieblee XXIII

 

 

 

Dzień dobry. Witam w przedostatnim blee w sezonie zasadniczym. Zapach PO roznosi się już wszędzie. Nie znamy jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć, odnośnie pozycji, co czyni to ten sezon jeszcze lepszym.

 

 

 

 

Tabela – wschód: Bez zmian na czele. Bucks 59-20 i Toronto 56-23. Obie ekipy pewnie zmierzają po dwa pierwsze miejsca. Za nimi, też bezpieczni usadowili się Sixers 49-30. U tej trójki raczej zmian nie przewidziano. Dalej na czwórce, będący non stop pod obserwacją wszystkich, Boston 47-32. Grają nierówno 5-5/10 i przez to, wciąż nie mogą odjechać Pacers 47-30, którzy grają jeszcze gorzej niż Zieloni, 3-7/10. Jednak wschód to nie zachód i tu kilka przegranych nie powoduje zjazdu o 6 miejsc w tabeli. 6, 7, 8 i 9 miejsce to na dziś Pstons 39-39, Nets 39-40, Orlando 39-40 i Heat 38-40. Walka trwa, jest zacięta i świetna do obserwacji. Kto zajmie ósme miejsce i wygra srogi wpie…l od Bucks ? Najbardziej rozpędzili się Orlando 8-2/10 (najlepsi na wschodzie), tak bardzo, że nawet Hezonja nie dał rady ich powstrzymać. Zachód: na zachodzie normalnie, jedna, dwie porażki i zmieniasz pozycję jak na zajęciach z Kamasutry. GSW 54-26 praktycznie pewni jedynki. Miejsca dwa i trzy to Denver 52-26 i Houston 51-28. Jest rywalizacja. Kalendarz po stronie Rakiet, które mają realne szansę na nr 2. 4 miejsce to PTB 50-28. Oni także mają szanę na nr 2. Małe, ale mają. Nie poddali się po stracie McColluma i Nurkicia i zrobili 8-2/10. Walczą. Lillard lubi to. Piąci są Jazz 48-30. Jadą jak maniacy 9-1/10 i sześć wygranych z rzędu. Wariaci z LAC 47-32 są na szóstym miejscu. Grają świetnie, bez kompleksów, z wiarą w zwycięstwo i obok Nets, Houston, Kings i Denver są jedną z lepszych historii tego sezonu. Za nimi Thunder 45-33. Grzmoty mocno ucichły pod koniec sezonu. Aktualnie są jak zefirek. 3-7/10 jest równie słabe co ich gra w ostatnim czasie. Ósemkę zamykają Spurs 45-34. Gratulację za 876 kolejny awans do PO.

 

 

39 – punktów Embiida w wygranym spotkaniu z Nets. 13 zbiórek, 6 ast., 3 prz., 1 bl. Potwór z Phily jest gotowy na PO.

 

 

 

33 – wygranych szacowano przed sezonem dla LAC, np. ESPN tyle dawał. Na dziś mają 47 wygranych i pewne PO na zachodzie i największy uśmiech w lidze. Myślę, że nikt nie chce na nich trafić. Dlatego Doc Rivers jest moim kandydatem na trenera roku. Obok niego Mike Malone i Budenholzer.

 

 

 

21 – zbiórek Mitchella Robinsona w meczu z Raptors. 9 w ataku.

 

 

 

Rookie – pierwszy jest Doncić, choć ostatnio to już bardziej taka radosna, beztroska koszykówka, nastawiona na zabawę, a nie na wynik. Jednak to on jest najlepszym koszykarzem wśród wszystkich pierwszoroczniaków w tym sezonie. Mam nadzieję, że amerykański styl życia, pokusy, dziwki i używki nie zatrzymają go w drodze na szczyt. Drugi bezdyskusyjnie jest Young. Zdaje się być zawodnikiem mniejszego kalibru niż Luka, jednak zdaje się też, być bardziej zawzięty niż młody Słoweniec. Ma świetny przegląd pola, potrafi podać równie dobrze co Doncić. Zarówno z bliska, w tłoku, jak i z daleka, bardzo daleka. Nie grał wcześniej na poziomie seniorskim, potrzebuje tym samym nieco więcej czasu na aklimatyzację. Zobaczymy dalej, ale bez wątpienia konus ma papiery na karierę w NBA. Od ASG gra na 44,6% z gry, 36% za trzy, 4,6 zb., 9,2 ast. i 25 pkt. Poza tym trzeba zawsze kibicować kolesiom, którzy przywracają wiarę w możliwość bycia zawodowcem, dla zwykłych śmiertelników. Trzeci to sam nie wiem, Bagley, JJJ ? Moja pierwsza piątka świeżaków to Young, Doncić, Ayton, Bagley i JJJ. Żadnych rewelacji.

 

 

 

 

Trójka – w meczu z Minny. Ben leń Simmons odpalił trójkę. Nie trafił. Poza tym prawie TD zaliczył 11 zb., 9 ast., 20 pkt. Z Dallas kolejna próba, również niecelna. Ależ się rozszalał ten snajper.

 

 

 

 

Nowi – czy nowi zawodnicy KL, DG i Gasol odmienią Toronto ? Czy dodadzą tej ekipę twardości psychicznej ? Czy Lowry znów osra gacie i zagra tak samo jak ja bym zagrał ? Czy w parze z Pistons daliby radę wygrać do czterech zwycięstw ? W sezonie zasadniczym przerżnęli z nimi wszystkie trzy spotkania. Taka ewentualna para, też zapowiada się na niezłe widowisko.

 

 

 

 

Phily – mimo sędziowskiej pomocy i wywalenie Bledsoe, legia cudzoziemska z Sixers nie dała rady Koziołkom, prowadzonym przez greckie monstrum. 45 pkt, 13/22 z gry i mocne 3/7 za trzy, 13 zbiórek, 6 ast., 5 bl, zero strat. Pan MVP 2019 we własnej osobie. Joel próbował się przeciwstawić, zaliczył nawet TD, jednak nie dał rady zaliczyć wygranej. 34 pkt., słabe 12/31 z gry – 39%, 13, zb., 13 ast., 2 prz., 3 bl., 3 str. Giannis świetny w defensywie, zwłaszcza z pomocy. Blok na Joelu, w końcówce spotkania, znakomity. 76-stki przegrały wszystkie trzy mecze z Bucks w tym sezonie. Ciekawe jest to, że B. Simmons raczej nie odnajduje się, w tych pojedynkach. Średnio 46% z gry i 9,3 pkt. Walka z Giannisem to nie przelewki. Bucks pokonali Sixers m.in. rzutami wolnymi. Oddali 43 próby, a trafili 32. Phily 14/18. Oprócz zbiórek 50 do 43 i strat 10 do 13 dla MB, reszta wszystko lepiej PS. Z gry 47% do 45, za trzy 50% do 35, asysty 36 do 26, bloki 8 do 6. Taki ewentualny finał konferencji będzie całkiem niezły, zwłaszcza jak zagra Butler.

 

 

 

Trójka – Giannis w pierwszym swoim sezonie, głownie w ustawieniach rezerwowych odpalał 1,5 trójki w meczu. Trafiał 0,5, czyli 34,7%. Nieźle. W drugim sezonie w ustawieniach, już głównie startowych, odpalił 44 rzuty i trafił 7, 15,9%, 0,5 rzutu w meczu. Można to spokojnie wytłumaczyć euforycznym stanem bycia starterem i walenia paczek w każdym meczu. W całym sezonie miał 95 wsadów. Trzeci sezon to 109 rzutów odpalonych i 29 trafionych, 26%, 2 rzuty/mecz. 141 wsadów. W tym sezonie Giannis zaczyna przeobrażać się w potwora. Kolejne dwa sezony to niewielkie zmiany w ilości oddanych rzutów. 16/17 2,3/mecz i 17/18 1,8 mecz. Celność odpowiednio 27 i 31%. Te dwa sezony to już kompletne przepoczwarzenie się Antka w jednego z najlepszych koszykarzy w lidze. Mimo fizyczności totalnej i dominacji w tym aspekcie, Giannis nie zaprzestał cały czas pracy nad sobą. W tym sezonie łączna skuteczność to 25% przy 3,1 rzutach w meczu. Na dziś ma 50 trafionych i 275 wsadów. 25% to słabo, ale w lutym trafiał 40% trójek przy 2,8 rzutu. W marcu zachęcony lutym, Grek zaliczył dużo pudeł i skuteczność 26,5%. W kwietniu po 2 grach jest 5 rzutu/mecz i 31%. Są mecze jak ten 3/7 z dystansu, 2/3 z Jazz, 3/8 z Phily, 3/4 z Minny, 3/3 z Wiz. Teraz zobaczymy jak poradzi sobie w PO. Czy będzie rzucał ? Dużo ? Mało ? Czy będzie trafiał ? Jak ogólnie zagra ? Czy będzie dominował tak jak w RS ? W początkowych sezonach w PO momentami znikał w końcówkach. Normalnie już nie mogę się doczekać.

 

 

 

37 – asyst Orlando w wygranym meczu z Pacers. Mieli 7 strat. Pacers 26 ast. i 15 strat.

 

 

 

TD:
Dragić z Dallas – 12 zb., 11 ast., 23 pkt.
Harden z Kings – 11 zb., 10 ast., 50 pkt.
Horford z Heat – 11 zb., 10 ast., 19 pkt.
Russ z LAL – 20 zb., 21 ast., 20 pkt.
E. Turner z Grizz – 12 zb., 11 ast., 13 pkt.
Embiid z Bucks – 13 zb., 13 ast., 34 pkt.

 

 

Strzelcy – w Thunder tylko w 5 grach najlepszym strzelcem był ktoś inny niż PG13 i Russ. Schroeder x 3, Adams x 1 i Grant x 1. W Denver w 34 grach najlepszym strzelcem był Jokić. Poza nim było 9 innych graczy. W Rakietach Harden i 3 x Paul, 3 x Gordon, 2 x Capela i raz Melo. w Nets 10 graczy było najlepszymi strzelcami.

 

 

 

Denver – mało się o tym mówi, ale oni grali w prawie 100 grach bez kogoś z ważnych zawodników. Harris zagrał w 53 meczach, Millsap w 67, Barton w 37, Murray w 72 itp.

 

 

 

7/23 – za trzy Hardena z Kings nie przeszkodziło w odniesieniu wygranej. Z Kings można sobie na to pozwolić, jak się jest Houston. Nie ta liga. 50 punktów zaliczone. W drugim spotkaniu, również wygranym z Kings Broda 36 pkt., 7/12 za trzy, 12/19 z gry, 12 ast., 2 str. Jazda bez trzymanki. Houston są piąci w lidze i teraz James jest kandydatem do MVP pełną gębą. Teraz nie ma nawet szans na dyskredytowanie jego osoby przez różnych, zrzędliwych redaktorków. Z LAC Rakiety zagrały, kolejny raz, dobre spotkanie. Odpalili 38 trójek, trafili 18 i skończyli rozmowę. James w playoffowej formie jak nic. Paul też. Capela też, nawet Austin zadał lansu. Kowboje mają aktualnie fantastyczny kalendarz na koniec sezonu. Nie jest to żadna dyskredytacja ich osiągnięć. Oni te trudne mecze już zagrali a teraz mają te lżejsze. Zobaczymy jak skończą.

 

 

 

Kalendarz – koszmarny, dla odmiany mają Denver pod koniec sezonu. Ostatnie 11 gier to Pacers, DP, HR, Wiz, GSW, Spurs, PTB x 2, Jazz i Minny. Tylko Wiz i Minny nie grają o nic. Rakiety dla porównania grają z Grizz, SAS, NOP, Bucks, Denver, Kings x 2, LAC, NYK, Suns i Thunder. 6 ekip nie walczących o nic, no chyba, że o porażki.

 

 

 

 

Clint – Capela. Jasno trzeba powiedzieć, że jego kariera bez Hardena potoczyłaby się radykalnie inaczej. Nie wiem jakim graczem byłby dziś, nie mam jednak wątpliwości, że znacznie mniej cenionym.

 

 

24 luty – od tego dnia Rakiety mają bilans 18-3, w tym 9 gier z zespołami z PO. GSW są od tego dnia 11-7, 12 gier z ekipami z PO. Denver są 11-8 i 12 z PO. Sixers 11-6 i 9 z PO. Boston 9-9 i 11 z PO. LAC 14-4 i 8 z PO. THunder są 7-13 i 14 z PO. Bucks 14-6 i 9 z PO. Pistons 12-8 i 13 z PO. Toronto 11-7 i 10 z PO.

 

 

 

Hield – dobrze się rozwija ten chłopak.

 

 

Podanie – Hardena do tyłu, za linię trójki to mistrzostwo świata.

 

 

 

 

Thunder – ugrzęźli w szambie porażek i nie mogą się wygrzebać. Leją ich wszyscy. Dallas, Denver, Heat, a nawet Grizz. Dostali w końcu Pacers i LAL, więc mogli sobie wygrać. Szalone, wręcz nieogarnialne TD zaliczył Russ 20 zb., 21 ast., 20 pkt. w spotkaniu z Jeziorowcami. Cegły były, a jakże. 2/9 za trzy i 8/23 z gry. PG musi mieć anielską cierpliwość. Osobiście mimo niezłego bilansu OCT, nie uważam ich za faworytów do czegokolwiek na zachodzie. Druga runda to wszystko na co ich stać. Odpadnięcie w pierwszej też mnie nie zaskoczy.

 

 

 

 

47 – punktów Kemby w meczu z Jazz. Przegrali. Decyzja Walkera odnośnie dalszej kariery bardzo mnie ciekawi. Czy odejdzie ? Widoków na coś więcej w Charlotte raczej nie ma. Z tym składem nie powalczy o nic więcej, niż ewentualny awans do PO. Chętnie zobaczył bym go w meczach o stawkę i z lepszymi partnerami.

 

 

 

Atlanta – miłe jest to, że nie tankują tak ordynarnie. Potrafią zaskoczyć lub powalczyć jak w meczu z rezerwami Bucks czy Sixers. Najczęściej prowadzi ich Young. Jak z 76-tkami. 33 pkt., 12 ast., 7 zb., 12/18 z gry., 2 str.  W Marcu bilans 7-8.

 

 

Bezsens – ustawianie ostatniej akcji na rzut za trzy, gdy przegrywasz 1 punktem. Klasycznym przykładem tego była końcówka meczu Dallas vs Thunder.

 

 

 

Boston – w pierwszym z dwóch bezpośrednich pojedynków Celtowie pokonali, nie bez problemów Pacers. Kyrie trafił piękny rzut na wygraną. Linijka niezła, jednak Boston męczył się z Indianą do samego końca. W następnym spotkaniu Celtowie dostali, bez Kyriego, łomot od Nets. Starterzy Zielonych zagrali jakby nie grali. Byli 13/42 z gry i łącznie zdobyli 39 pkt. Mecz próbował ratować Hayward, co brzmi niedorzecznie, biorąc pod uwagę obecny sezon. Skończył z 19 pkt., 6 zb., 3 ast. Jednak Russell załadował 29 pkt. i był 12/24 z gry i 4/12 za trzy. Kolejny dobry mecz chłopaków z Brooklynu. Kyrie wrócił na mecz z Heat i Boston wygrał, a Irving był dobry. 25 pkt., 5/11 za trzy, 8 zb., 3 ast., 2 prz., 6 str. Horford z TD. BC wciąż utrzymują przewagę własnego boiska w pierwszej rundzie. W drugim starciu z Heat, druga wygrana. To był przedni mecz Bostonu. Tylko Rozier zagrał jak gość od podawania piłek. Dla odmiany Gordon, być może, łapię formę, w najlepszym z możliwych momencie. 25 pkt., 5/10 z gry i 3/5 za trzy, 8 zb., 5 ast., 0 strat. Wszystko to pod postacią dobrej, mądrej i pełnej zaangażowania gry. No właśnie Boston, czy zagrają tak jak potrafią momentami i czasami ? Czy zaskoczą ? Czy po prostu chodzi o PO ? Koniec pańszczyzny, można grać ? Nic mnie nie zdziwi, w przypadku tej ekipy. Zarówno finał konferencji jak i 3-4 z Pacers w pierwszej rundzie. Stawiam jednak, że odpalą.

 

 

Różnica – Spurs z Denver 18,5% za trzy, a z Hawks 47%.

 

 

 

PTB – kolejni beneficjenci dobrego terminarza pod koniec sezonu. Oczywiście trzeba pamiętać, że mają potężne luki w składzie.

 

 

 

Jazz – sześć wygranych z rzędu. Kończą sezon z kalendarzem w dobrym stylu. Bulls, Suns, LAL, Wiz, Hornets, Suns.

 

 

 

GSW – po klęsce z Minny Wojownicy postawili odbić sobie w następnym meczu. Na nieszczęście Szerszeni, padło na nich. Mecz z serii 8b gra z 2c. Pierwsza piątka pokonanych zdobyła 29 pkt. W kolejnym spotkaniu Curry i spółka ponownie odprawili Denver. Jasno stawiając sprawę pierwszego miejsca w konferencji. Wyciągnęli wnisoki z zeszłego roku, kiedy dali się wyprzedzić Houston. Wojownicy zniszczyli Bryłki. Początkowo z KD, a potem bez niego. Różnic brak. Kierownikiem demolki był Cousins. Na zachodzie z awansujących drużyn, chyba tylko Jazz i Thunder mają środkowych mogących go ograniczyć. Oczywiście, jak to przed PO i po kilku porażkach, pojawiają się głosy czy Wojownicy to kolos na glinianych nogach. Moim zdaniem nie, ale zobaczymy. W takich meczach jak z Denver, gdy grają bardziej zaangażowani, jasno wyjaśniają wszelakim uzurpatorom, że to jeszcze za wysokie progi. Dla Denver ten sezon jest, mimo wszystko maksymalnie udany. Zobaczymy jak poradzą sobie w PO. Uważam, że druga runda będzie dla nich dużym sukcesem. Tam polegną albo z GSW, albo z Rakietami. Finał konferencji byłby czymś fenomenalnym i chyba mimo wszystko nieco ponad stan.

 

 

 

35 – gier GSW w tym sezonie z +35 asyst.

 

 

 

MVP – czy będzie nim Giannis czy Harden to mnie to tak nie rusza. Mam swoje zdanie na ten temat, nie ma żadnego wpływu na tę kwestie, więc nie jestem strasznie zaangażowany. Historia wszystkich zweryfikuje. Pippen np. nie ma żadnego MVP, a czy był gorszym zawodnikiem niż Karl Malone ? Bez jaj. Teraz w czubie dla mnie są Broda, Giannis, Jokić. Za nimi Embiid, Lillard, Kawhi i PG13.

 

 

 

35 – punktów Mitchella w zwycięskim spotkaniu z Wizards.

 

 

 

Pierwszy – sezon z trzema graczami z PER powyżej 30. Harden 30,63, Giannis 30,45 i Davis 30,3. Jokić ma 26,52.

 

 

 

Liczby – 1/9 za trzy, 3/14 z gry, 7 pkt. i 29 minut. Wynik +/- – +32. Curry w meczu z LAL. Miał ponad to 10 zb., 7 ast., 1 prz. i 2 str.

 

 

 

9/46 – z dystansu Blazers i Pistons w wygranym przez Tłoki spotkaniu. Okulista już czeka.

 

 

 

13% – za trzy Cavs w meczu z LAC. 3/23.

 

 

 

Zbieranina – Houston w tym sezonie, nieco, przypominają Heat z sezonu 2005/06. Też są taką zbieraniną rozmaitych weteranów, dla których bije ostatni dzwon na spektakularne sukcesy. To może być ich straszliwą siłą. Wówczas w Heat grali O’Neal, Jason biała czekolada Williams, Antoine Walker, Alonzo Mourning, Gary Payton.

 

 

Belinelli – mistrz trójki z najdziwniejszych pozycji. Ułożenie ciała przy rzucie nie ma dla niego żadnego znaczenia. 38% z dystansu w tym sezonie prezentuje się nieźle. Zwód też ma dobry.

 

 

 

17 – asyst Rondo w meczu z Hornets.

 

 

 

48 – punktów Bookera w przegranym meczu z Grizz.

 

 

 

6 – bloków Drummonda w meczu z Orlando. Do tego 9/10 z gry, 18 zbiórek i 18 pkt. Andre w marcu zanotował 69% z linii. W całym sezonie notuje 60%. Weź Simmonsa na korki. Trzeba też przyznać, że Andre walczy dzielnie w ostatnich meczach bez Griffina. Z Pacers 28 pkt., 19 zb., 3 ast., 3 prz., 3 bl. Mimo wszystko, nie idzie im najlepiej 4-6/10, jednak przeciwników mieli trudnych m.in. Pacers x 2, PTB x 2, Denver, GSW, Orlando.

 

 

39 – punktów Middletona w spotkaniu z LAC. 4/7 za trzy, 9 zb., 5 ast. Meczyk jak ta lala.

 

 

Klub Dziurawych Rączek:
6 – Doncić, Wiggins, LBJ, Booker x 2, R. Jackson, Irving, D. Russell, Jokić, Harden, KD,
7 – D. Russell, I. Clark,

 

 

 

Dzięki za przeczytanie i do następnego.

Kopiuj link do schowka