Anwil Włocławek zagra w ENBL. Była nadzieja na FEC

Anwil Włocławek zagra w ENBL. Była nadzieja na FEC

Anwil Włocławek zagra w ENBL. Była nadzieja na FEC
Anwil Włocławek / foto: Andrzej Romański / PLK

– Do samego końca walczyliśmy o udział w FIBA Europe Cup. Ubolewamy nad tym, że nie udało się tego osiągnąć, ale wracamy do ENBL z myślą o kolejnym zwycięstwie. Te rozgrywki swoją ekspansję zaczęły właśnie od Włocławka – mówi Hubert Hejman, prezes Anwilu Włocławek.

Wyjaśniła się przyszłość Anwilu Włocławek w kontekście występów w europejskich pucharach. 9. klub minionego sezonu w ORLEN Basket Lidze zagra w ENBL. To powrót Anwilu do tych rozgrywek po czteroletniej przerwie. Włocławianie są pierwszym zwycięzcą tych rozgrywek, pokonując Siauliai (90:79) w turnieju Final Four rozgrywanym w kwietniu 2022 roku we włocławskiej Hali Mistrzów.

Czy przystąpienie do rozgrywek ENBL to dobra decyzja władz Anwilu Włocławek?
27 użytkowników już oddało swój głos Ankieta
  • Tak
  • Nie
  • Tak
    18 głosów
  • Nie
    9 głosów
Wczytywanie…

Nie jest tajemnicą, że Anwilowi bardzo zależało na tym, by w kolejnym sezonie ponownie wystąpić w rozgrywkach FIBA Europe Cup. Prezes Hubert Hejman, który ma bardzo dobre relacje z władzami FIBA, walczył o dodatkowe miejsce dla ekipy z Polski, nawet biorąc pod uwagę start w eliminacjach (tak jak to miało miejsce w poprzednim sezonie).

– Do samego końca walczyliśmy o udział w FIBA Europe Cup, licząc na rozszerzenie formatu rozgrywek. Byliśmy w stałym kontakcie z organizatorami tych rozgrywek. Pojawiło się delikatne zielone światło na udział, ale ostatecznie polska federacja otrzymała tylko dwa pewne miejsca w fazie grupowej plus spadkowicza z eliminacji do BCL – mówi Hubert Hejman.

Anwil po cichu liczył na to, że kluby, które były wyżej w tabeli nie zgłoszą się do udziału w tych rozgrywkach. Prezes Hejman pytał nawet na gali PLK przedstawicieli poszczególnych zespołów, czy na pewno wyślą aplikację. Ostatecznie Zastal, Dziki i King zgłosiły się do tych rozgrywek, co tym samym zamknęło drogę klubowi z Włocławka.

– Ubolewamy nad tym, ale wracamy do rozgrywek ENBL. Te rozgrywki zaczęły swoją ekspansję właśnie od Włocławka. Tutaj zorganizowano pierwsze final-four. Choć ranga tych rozgrywek jest nieco niższa niż FIBA, chcemy dać naszym spragnionym kibicom możliwość oglądania europejskiej koszykówki w środku tygodnia. Będziemy w tych meczach budować mentalność zwycięzców i spróbujemy wygrać ten puchar – zauważa prezes klubu z Włocławka.

Trzy polskie ekipy wygrały rozgrywki ENBL. To Anwil, Stal i ostatnio Dziki.

W nadchodzącym sezonie organizatorzy ponownie planują użycie systemu szwajcarskiego, czyli jedną tabelę obejmującą wszystkich uczestników pucharu. Osiem meczów jest gwarantowanych (4 u siebie, 4 na wyjeździe). Triumfator zostanie wyłoniony w turnieju Final Four.

Wiemy, że w ENBL zagrają m.in. TalTech Tallinn – brązowy medalista ligi estońskiej, CSO Voluntari – ćwierćfinalista ligi rumuńskiej, Fyllingen Lions – mistrz Norwegii, Spartak Pleven – ćwierćfinalista ligi bułgarskiej, Donar Groningen – półfinalista ligi holenderskiej, Bristol Flyers – ćwierćfinalista ligi brytyjskiej, Syntainics MBC – 13. zespół niemieckiej Bundesligi.