4) Los Angeles Clippers – zupełnie nowy Super-Team

21/10/2019
fot. wikimedia common

 Sezon 2018-2019: 48-34, 8 miejsce na zachodzie, pierwsza runda playoffs 2:4 z Golden State Warriors.

Trener: Doc Rivers

Skład

Obrońcy: Patrick Beverley, Amir Coffey, Terence Mann, Rodney McGruder, James Palmer Jr., Jerome Robinson, Landry Shamet, Lou Williams, Derrick Walton Jr.

Skrzydła: Paul George, Donte Graham, JaMychal Green, Maurice Harkless, Mflondu Kabengele, Terry Larrler, Kawhi Leonard, Jonathan Motley, Patrick Patterson,

Środek: Ivica Zubac, Montrezl Harrell

Trener: Doc Rivers zaczyna siódmy sezon jako główny szkoleniowiec LAC. Po erze Lob City, po dwóch latach okresu przejściowego, zakończonego zeszłym rewelacyjnym sezonem, trener Rivers dostaje kozacką ekipę, z dwoma niesamowitymi graczami, otoczonymi gangsterami w typie Sweet Lou i twardziela Beverlego. Nie jest to idealny skład, ale takich, po rozpadzie GSW, już w lidze nie ma. Doc ma przed sobą trudne zadanie, jednak nie musi się obawiać o posadę w razie nie zdobycia tytułu. Jeśli rozwój drużyny będzie widoczny, gra dobra, a przegrana nastąpi po zaciętej batalii, to Steve Ballmer z pewnością go nie odstrzeli. To jest pierwszy sezon. Sezon nauki, zgrywania, dopasowywania graczy, i tworzenia systemu. Ta drużyna powstaje z głową, i żadnych pochopnych ruchów tu nie będzie. To nie LAL. Rivers ma mistrzowskie doświadczenie, które jest wiele warte na trenerskim rynku. Potrafi dogadywać się z różnymi charakterami – Garnett, Pierce, Rondo, Paul, D. Jordan itp. Dobrze, że odpuścił sobie bycie menadżerem, i skupił się na trenowaniu. Dobrze, że nie wymądrza się na każdy temat, tak jak o zarządzaniu obciążeniami u swoich graczy. Stwierdził, że o tym będą decydować mądrzejsi od niego. Można mieć pewne watpliwości, co do jego umiejętności szkoleniowych. Wczesniejszy skład Clippers z Paulem, Griffinem i Jordanem był, chyba, lepszy niż druga runda, kórą zrobili. Zobaczymy jak pójdzie mu teraz, gdy ma pod swoja opieką, teoretycznie najlepszą drużyne, od czasów mistrzowskich Celtów.  To będzie ciekawy dla obserwatora rok,  w kontekście pracy trenerskiej. Jakimi piątkami będzie grał Rivers, jak to wszystko poukłada,  jak będzie na ławce rozmawiał podczas przerw z zespołem. Czy zaskarbi sobie ich serca ? Jak będzie balansował pomiędzy atakiem i obroną ? Mimo wielu pytań uważam, że to jest właściwy człowiek na właściwym miejscu.

Starterzy: Nie wiem jak poukłada to Rivers, czy Williams wciąż będzie wchodził z ławki, i robił to co umie najlepiej, czyli mordował rezerwowe ustawienia przeciwników. Czy jednak w końcu stanie się starterem. Z pewnością ich ofensywnie najpotężniejsza piątka to Williams, Shamet, Leonard, George i Harrell.  Jednak Doc Rivers może postawić na sprawdzony schemat, z Williamsem wraz z Montrezlem wchodzącymi z ławki, aby ponownie szaleli w pick-and-rolach, i rezerwowe minuty oponenta zamieniali w koszmar. Wówczas na starcie mamy Beverley, Shamet, Leonard, George, Zubac. Początkowo zamiast PG13 na parkiecie zamelduje się Moe Harkless. Mimo wszystko, nie warto lekceważyć Patricka Beverlego jako broni ofensywnej. Słynie ze swojej twardej i nieustępliwej obrony, ale w zeszłym sezonie trafiał trójki na poziomie 40%. W karierze trafia na poziomie 38%. Shamet w zeszłym sezonie ładował z dystansu na poziomie 45%, przy sześciu rzutach w meczu. Zapewnia przestrzeń, grozi rzutem, nie musi mieć piłki w rękach, aby  być produktywnym. O Leonardzie i PG13 nie ma za bardzo sensu pisać. Topowi zawodnicy ligi. Kawhi nr 1, a George na pewno w czołowej 10. W moim odczuciu to będzie świetny duet. W zeszłym sezonie KL notował 26,6 pkt., 50% z gry, 37% za trzy, 85% z linii, 7,3 zb., 1,8 prz., 2 str. PG, fan wysyłania gołych fotek, linijkę miał równie dobrą 28 pkt., 44% z gry, 39% za trzy, 84% z linii, 8,2 zb., 4,1 ast., 2,2 prz., 2,7 str. Jeśli miedzy nimi kliknie, to będzie zabójczy duet. Piątkę uzupełni 22-letni Zubac. W zeszłym sezonie w barwach LAC grał średnio 20 minut i notował 9,4 pkt., 54% z gry, 73% z linii. Za trzy jeszcze nie rzuca. Do tego 7,7 zb., 1,5 ast., 0,9 bl. Per36 16,8 pkt., 13,7 zb., 2,6 ast., 1,6 bl. Zobaczymy czy przepracował sumiennie lato. Drugim Siakamem nie będzie, ale powinien się dobrze rozwinąć.

Rezerwy: Lou Williams, Harklessa, JaMychala Greena. Zubac, Patterson, Robinson, McGruder. Narracja jest taka, że LAC brak głębi na ławce. Czyżby ? Lou Williams wraz z Harellem wsparci odpowiednio rozłożonymi minutami starterów, i reszty rezerwowych stworzą naprawdę groźne zestawienie. Doc Rivers ma wiele możliwości, jednak kluczem jest Sweet Lou. Człowiek, który potrafi samodzielnie rozmontować wiele defensyw w NBA. Jego dwójkowe akcje z Montrezlem to czysta poezja. Generalnie możliwe, że to nie jest topowa ławka w lidze, jednak jest wystarczająco dobra by wesprzeć swoich starterów w walce o najwyższe cele. Zwłaszcza, że  sezon jest długi, i można wykonać jeszcze jakiś ruch uzupełniający skład.  Najważniejsze, że większość z nich grała ze sobą w poprzednim sezonie, i w razie kłopotów zdrowotnych lidera, lub liderów będą potrafili walczyć bez nich.

Mocne Strony: Obrona, atak, przestrzeń i pick-and-roll. Beverley, Leonard, George w jednej ekipie. Czy jest ktoś kogo nie są wstanie zatrzymać ? Zmienić krycie, i przejąć na zasłonie, podwoić i wymusić stratę, odciąć od podań, bloki z pomocy – w menu tych gości jest wszystko. Kawhi Leonard, urodzony lider, oraz Paul George, urodzony numer 2. To zestawienie, brzmi dla mnie tak kozacko, że wciąż nie mogę uwierzyć, że zagrają w jednej drużynie. Dodajmy do tego Lou Williamsa, Patricka Beverlego, Shameta i Harrella. Nie mogą narzekać na brak mocy. Mogą wyjść mega ofensywnie Lou, Shamet, Kawhi, PG13, Harrell, lub defensywnie Beverley, Leonard, PG13, Harkless, Zubac przy wysokim przeciwniku, lub Harrell przy niskich ustawieniach. Jest wszechstronność i uniwersalność. Mogą zmieniać pozycje jak Joey Tribbiani dziewczyny. Uważam, że zeszły sezon zaostrzył ich apetyty na zwycięstwa. PG13 również, mimo statusu gwiazdorskiego, od dawna nie grał w playoffs poza pierwszą rundą. To będzie ich napędzać, być może nie w sezonie zasadniczym, ale w PO na pewno. Poza tym mają doświadczonego lidera. Lidera, który był dwa razy mistrzem, i dwa razy MVP finałów. Argument, o braku doświadczenia w PO, oraz braku ogrania na mistrzowskim poziomie do mnie nie przemawia. Toronto też nie miało nikogo takiego, nie licząc Leonarda i Greena, a doświadczenie na najwyższym poziomie mieli tylko w zbieraniu okrutnych łomotów od LBJ’a. Warto dodać, że PG to najlepszy złodziej w lidze, średnio 2,2 przechwytu. Kawhi średnio 1,8.

Słabe strony: Brak rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia. Kogoś takiego jak Tony Parker, czy Kyle Lowry. Leonard zawsze grał z kimś takim. Teraz zobaczymy go w akcji bez rasowej jedynki. Jak to będzie wyglądało ? Kto zapewni w tej ekipie podania ? Ani Williams średnio 5,4 ast., ani George średnia 4,1 ast., czy Beverley – 3,8 ast., ani tym bardziej Leonard 3,3 ast., –  nie są graczami w typie podanie najważniejsze. Żaden z nich nie ma też przeglądu pola na poziomie najlepszych zawodników występujących na pozycjach nr 1. Czy to może być problemem w królestwie izolacji ? Zobaczymy. Jako ciekawostkę podam, że w historii był tylko jeden gwiazdorski duet, w którym obaj gracze zaliczali więcej niż 25 pkt./mecz, i mieli poniżej 5 ast. W sezonie 1982-83 w Denver grali Kiki Vadenweghe i Alex English. Drugi problem, to brak prawdziwego, rasowego środkowego. Harrell nim nie jest. W ataku sprawdza się idealnie, przy zmianach krycia również, jest szybki, potrafi przejąć niższego rywala, i go ustać, jednak nie jest prawdziwym obrońcą obręczy. Nic dziwnego, bo ma 203 cm wzrostu. Zubac, w nim nadzieja 216 cm wzrostu, ale tylko 0,7 bloku w karierze. Co za gówniany wynik. Grał mało to fakt, więc Per36 – 1,6 bl. Lepiej ale wciąż be rewelacji. Jednak ma dopiero 22 lata, więc można liczyć na postęp w tej kwestii.  Najważniejsza rzecz to oczywiście zdrowie – kwestia kluczowa. George po operacji barków, obu. To nie brzmi dobrze. Leonard niby zdrowy, niby nie będzie oszczędzania, ale tylko poczuje nogę od razu zacznie się zarządzanie obciążeniem. Brak zgrania, może być problem, jednak jak pokazało w zeszłym sezonie Toronto, nie jest to przeszkoda nie do przejścia. Drużynę budowali przez cały sezon, a skończyli jako mistrzowie. Jest jeszcze aspekt asyst do strat. LAC w zeszłym sezonie zaliczali 24 asysty w meczu i aż 14,5 strat. Obecność KL i PG z pewnością nie poprawi im przeliczenia asyst do strat. Istnieje duża zależność pomiędzy wyższą średnia skutecznością w ataku, a ilością asyst i strat. Drużyny, które podają lepiej i nie gubią piłki, są lepsze od reszty. To już w rękach i głowach, głownie Leonarda i Georga aby wszystko zadziałało, i aby piłka chodziła. W lidze pełnej dobrych drużyn, takie niuanse mogą być na wagę złota.

Przewidywany wynik: Ciężko typować, jeśli będą się oszczędzali, i czekali na PO to mogą być nawet poza pierwsza czwórką na zachodzie i w okolicach 45-50 zwycięstw. Jeśli będą dawać czadu już w sezonie zasadniczym to najlepsza 2 pewna, i około 60 wygranych. Finały NBA.

 

 

 

Kopiuj link do schowka