Wstydliwa porażka Śląska. Mocne słowa: “Brakuje nam jaj!”
– Przed nami play-off, a wyglądamy jak banda małych dzieci, która odbija piłkę i rzucą nią w kierunku kosza. Brakuje nam jaj – mówi Błażej Kulikowski. Śląsk Wrocław przegrał czwarty mecz z rzędu w ORLEN Basket Lidze.
Niesamowite sceny w Toruniu. Twarde Pierniki – grające już tylko o honor – w świetnym stylu odprawiły z kwitkiem kandydata do mistrzostwa Polski WKS Śląsk Wrocław 113:107. To czwarta porażka z rzędu zespołu ze stolicy Dolnego Śląska. Maszyna trenera Ainarsa Bagatskisa kompletnie stanęła.
Błażej Kulikowski na pomeczowej konferencji prasowej nie gryzł się w język. W ostrych słowach wypowiedział się na temat postawy zespołu w tym spotkaniu. Torunianie trafili aż 13 trójek na 59-procentowej skuteczności. Tayler Persons zdobył 30 punktów, po 20 dołożyli Mateusz Szlachetka i Aljaz Kunc.
-
Tak
-
Nie
-
Tak25 głosów
-
Nie61 głosów
– Chciałbym przeprosić naszych kibiców za to, w jaki sposób gramy w ostatnim czasie. To jest trudne do oglądania. Nie chcę szukać żadnych wymówek. Robimy wszystko, by to poprawić – powiedział.
– Ofensywny mecz. Zero obrony. Dużo rzucania. Bieganie i rzucanie. Ten mecz – w mojej opinii – wyglądał jak sparing. To nie jest styl, który chcemy prezentować. Przed nami play-off, a wyglądamy jak banda małych dzieci, która odbija piłkę i rzucą nią w kierunku kosza. Brakuje nam jaj – dodał gracz Śląska, który w tym meczu zdobył 15 punktów (5×3).
Bagatskis przeprasza
– Przepraszam kibiców za ten występ – zaczął swoją wypowiedź Ainars Bagatskis.
Łotewski szkoleniowiec podkreślił, że Tayler Persons zagrał wspaniałe zawody, pokazując, że może być graczem na duże mecze. Bagatskis dodał również, że nie jest łatwo rywalizować z drużyną, która nie ma już nic do stracenia.
– Bolesna porażka. Torunianie nie mieli nic do stracenia. Po prostu wyszli i cieszyli się grą. Próbowaliśmy, ale naszym priorytetem jest niestety ofensywa. Przez większą część meczu nie było w ogóle defensywy. Jesteśmy ofensywnym zespołem. Nie możemy się poddać. Musimy wstać i walczyć – podkreślił.
Śląsk poniósł czwartą porażkę z rzędu. Ma bilans 0:4 od momentu kontuzji Noaha Kirkwooda w Słupsku. To najlepszy obrońca w drużynie.
– Gramy bez najlepszego obrońcy, który łatał wszystkie dziury w obronie – przyznał Bagatskis.
Śląsk w czterech ostatnich meczach stracił łącznie aż: 387 punktów! To wynik, który nie przystoi drużynie, której celem jest walka o mistrzostwo Polski.
