Wielki konflikt pomiędzy Paulem i Hardenem

19/06/2019
It is all over! fot. Rich Pedroncelli/Associated Press

Źle się dzieje w Houston Rockets. Według najnowszych doniesień konflikt pomiędzy Chrisem Paulem i Jamesem Hardenem gwałtownie przybrał na sile.

To, że sytuacja w Houston Rockets nie należy do najlepszych wiadomo już od dłuższego czasu. Jednakże nikt nie spodziewał się, że jest aż tak źle. Vincent Goodwill z Yahoo! Sports rzucił prawdziwą bombą zeszłego wieczoru.

Według raportu dziennikarza, relacje pomiędzy Jamesem Hardenem i Chrisem Paulem są już niemożliwe do uratowania. Rzekomo obaj zawodnicy mieli poinformować zarząd o tym, że nie mają najmniejszej ochoty dzielić ze sobą parkietu ani minuty dłużej. Rzekomo krótko po zakończeniu sezonu CP3 miał poprosić zarząd Rockets o transfer.

W podobnym czasie do Moreya udał się z wizytą także Harden mówiąc wprost: Albo odejdzie Paul albo ja. Według doniesień Goodwilla pomiędzy dwoma gwiazdami Rakiet już od dawna istnieje niezgoda. Obaj mieli nie odzywać się do siebie przez ponad dwa miesiące w trakcie sezonu regularnego. Następnie w najważniejszym meczu sezonu pokłócili się na parkiecie oraz w szatni. Cały sezon Houston miał zresztą upłynąć pod znakiem konfliktu i chamskich zagrywek pomiędzy tą dwójką na treningach.

“Nie ma nawet minimalnego szacunku po obu stronach. Chris nie respektuje pozycji Hardena w lidze, natomiast James kwestionuje pracę wykonaną dotychczas przez Paula.”

Oczywiście wszyscy w obozie Houston zaprzeczyli szybko tym doniesieniom. Daryl Morey powiedział, że nikt z obozu rozgrywającego nie kontaktował się w sprawie transferu i CP3 wróci na kolejny sezon. Sam zawodnik skomentował te doniesienia na Instagramie:

“Cholera, dla mnie to nowość.”

Jeśli jednak jest to prawda (a doniesienia z ostatnich tygodni na to wskazują), to sytuacja Rockets doprawdy jest fatalna. Transfer Chrisa Paula już wcześniej był z pogranicza mission impossible, natomiast teraz będzie tylko trudniej. A przecież to nie koniec kłopotów – Mike D’Antoni nie dogadał się w sprawie nowego kontraktu (rozmowy zostały wznowione, ale dalej trwa impas), reszta sztabu została zwolniona, część zawodników zostanie wolnymi agentami tego lata, a przy takiej toksycznej atmosferze wewnątrz ciężko będzie nie tyle o nowe wzmocnienia, co o utrzymanie obecnej ekipy. Co gorsza, wszystko to w sytuacji, gdy swój prime przeżywa James Harden, Warriors się posypali (przynajmniej na przyszły sezon), a Zachód jest otwarty jak dawno nie był.

A zaczynało się tak dobrze:

Źródło: Youtube.com/FreeDawkins

Kopiuj link do schowka