NBA. Jenkins o krok od Bucks. Kluczowe lato dla Giannisa
Milwaukee wchodzi w jeden z najważniejszych momentów ostatniej dekady. Według informacji ESPN oraz Associated Press, Taylor Jenkins finalizuje umowę, na mocy której obejmie stanowisko pierwszego trenera Milwaukee Bucks.
41-letni szkoleniowiec ma zastąpić Doca Riversa po rozczarowującym sezonie zakończonym bilansem 32–50 i brakiem awansu do play-off. Jenkins wraca do organizacji, w której pracował już jako asystent, a jego dorobek w Memphis (250 zwycięstw) czyni go jednym z najbardziej cenionych trenerów młodego pokolenia.
Zmiana na ławce trenerskiej nie rozwiązuje jednak największego problemu Bucks – sytuacji wokół Giannisa Antetokounmpo. Według amerykańskich mediów, relacje między gwiazdą a klubem uległy wyraźnemu pogorszeniu w trakcie sezonu, a sam zawodnik nie uczestniczył w procesie wyboru nowego trenera.
-
Tak
-
Nie
-
Tak29 głosów
-
Nie18 głosów
To sygnał, który w realiach NBA ma ogromne znaczenie. Supergwiazdy tej klasy zazwyczaj mają wpływ na kluczowe decyzje organizacyjne — brak takiego wpływu może sugerować rosnący dystans między stronami.
W tym kontekście zatrudnienie Jenkinsa można interpretować dwojako. Z jednej strony to próba sportowego resetu i powrotu do bardziej dynamicznego stylu gry. Z drugiej — ruch wykonany niezależnie od lidera zespołu, co może dodatkowo skomplikować rozmowy o jego przyszłości.
Bucks wchodzą więc w offseason z nowym trenerem, ale bez pewności, czy ich największa gwiazda pozostanie w klubie. A to oznacza, że najbliższe tygodnie mogą zadecydować nie tylko o kierunku sportowym drużyny, ale o całej przyszłości organizacji.
Autor: Łukasz Grabowski