Road to ROTY – Notowanie 12

08/04/2019
nba.com

Siemanko. Nie wiem czy Wy też żyjecie już końcówką sezonu i faktem, że w przyszłą sobotę rozpoczną się długo oczekiwane przez nas Playoffy z najlepszą 16-nastką ligi NBA? Sezon zasadniczy ma się ku końcowi, nadszedł czas podsumowań i rozdania nagród. Liga gra tylko do środy, ale wolny jest poniedziałek, bo wtedy święto koszykówki będzie obchodzić liga NCAA, która uraczy nas swoim finałem.

Za nim jednak do niego dojdzie ubiegłej nocy miały miejsce półfinały. Faworyci w postaci ekipy z Duke już odpadli. Ich pogromcy Michigan State przegrali z  Texas Tech z Jarrettem Culverem (61-51). To był jednak największy sukces dla Michigan, którzy premierowo wystąpili w pierwszej czwórce.  Identycznie pod tym względem stoją zawodnicy z uczelni Texas Tech – to będzie ich pierwszy finał NCAA. W drugiej parze Auburn – debiutanci w Final Four zmierzyli się z Virginią, która wyeliminowała niespodziankę turnieju Purdue.  Auburn wygrywali jeszcze 2 oczkami na 2.5 sekundy do końca, ale wtedy sędzia odgwizdał faul na Kyle Guyu przy rzucie za 3 punkty. On na lini był już bezbłedny i w takich niewiarygodnych okolicznościach wprowadził Virginię do wielkiego finału. Podobno tylko 0.02% kibiców wytypowało właśnie taką czwórkę. Ciekawostką jest fakt, że zarówno Virginia i Techas Tech jeszcze nigdy nie zagrali w Finale NCAA.

źródło: Youtube/HouseofHighlights

Tymczasem w NBA sezon zasadniczy kończy się w najbliższą środę. Trae Young nie okazuje, żeby miał zwolnić na końcówce sezonu i nadal liczy, że wezmą go pod uwagę głosujący na najlepszego debiutanta sezonu 2018-19. Broni nie złożył również Luka Doncic, który od połowy marca zdołał zaliczyć już trzykrotnie triple-double i łącznie ma na dzień dzisiejszy 7 potrójnych zdobyczy. To co przemawia za Słoweńcem do zdobycia nagrody ROTY to jest jego spójność i konsekwentność w grze przez cały sezon. Young z kolei zaczął wolniej i dopiero z czasem odnalazł swój rzut i lepszą skuteczność. Jego ostatnie tygodnie są bardzo skuteczne, tak wystarczająco, że 25 grudnia ogłoszono go graczem tygodnia na wschodzie – jako pierwszy debiutant w tym sezonie. Czy myślicie, że Young zdobywając linijki 30 punktów – 10 asyst w kolejnych meczach jest jeszcze w stanie naprawić swój biedny listopad, w którym zdobywał 14 punktów na mecz, 35% z gry, 19.8% z dystansu? Czy to jednak Doncic będzie chciał jeszcze pokazać i mocno zakończyć ten sezon by nikt nie miał wątpliwości kto jest ROTY?

W ostatnich latach mieliśmy równie pasjonujące pojedynki o tytuł najlepszego debiutanta. Pierwszym przykładem mogą być rozgrywki 2003-04 i walka LeBrona Jamesa i Carmelo Anthony’ego. Obydwaj mieli imponujące rookie season. Jednak to James zdobył 78 pierwszych miejsc w głosach, Melo tylko 40. LeBron zanotował wtedy średnio 20.9 pkt, 5.5 zb, 5.9 ast, podczas gdy Melo miał podobne statystyki 21 pkt, 6.1 zb i 2.8 ast.

Potem równie wyrównany pojedynek oglądaliśmy w sezonie 2002-03. Yao Ming wybrany z jedynką przez Rockets notował 13.5 pkt, 8.8 zb i 1.8 blk, rzucając na blisko 50% skuteczności. Amar’e Stoudemire, wybrany przez Suns z 9-tką miał podobne statystyki 13.5 pkt, 8.8 zb i 1.1 blk oraz 47.2% skuteczności z gry. Jednakże Amar’e pomógł drużynie wyleminować Houston w walce o ostatnie miejsce w playoffs na zachodzie, co pomogło mu wygrać statuetkę. Zdobył 59 pierwszych miejsc, podczas gdy reprezentant Chin miał ich 45.

Statystyki na dzień 07.04.2019

#5 Deandre Ayton (Phoenix Suns) – 16.3 PPG, 10.3 RPG, 58.5% FG

Od naszego ostatniego notowania Ayton wystąpił tylko w trzech spotkaniach. W tym ostatnim z Memphis Grizzlies doznał podkręcenia kostki, w chwili gdy opadł na ziemię po trafieniu i zaczął biec z powrotem na swoją stronę boiska. Nie wyszedł w kolejnych 3 meczach i ma ewentualnie powrócić dopiero we wtorek.

źródło: Youtube/MLGHighlights

Przed urazem Ayton w 8 spotkaniach 5-krotnie notował double-double. Jego średnie w 3 rozegranych meczach w ostatnich dwóch tygodniach to odpowiednio 13.3 ppg, 10.0 rpg.

Co ciekawe reprezentant Bahamów zaczął się również włączać w grę z ławki rezerwowych. W meczu z Nowym Orleanem za dyskusję z sędzią, siedząc przy parkiecie dostał dwa techniczne faule. Było to 16 marca. Sam coach Igor Kokoskov nazwał zachowanie swojego centra nieodpowiednim, podczas gdy Ayton powiedział, że nie zdawał sobie sprawy, że zostanie wykluczony z meczu.

„Myślałem, że byłem po prostu zbyt głośno skarżąc się im.”

Bardzo ciekawą statystyką jest ta, która pokazuje wydajność Aytona w pomalowanym. Jak się okazuje center Słońc jest dopiero drugim debiutantem po Benie Simmonsie, który od 23 lat  trafia na skuteczności 70% i więcej przy co najmniej 300 próbach z pomalowanego.

Sezon jest ku końcowi. Nie ma powodu by zespół ryzykował cennym zdrowiem swojego zawodnika by miał on wracać na jeszcze jakieś spotkanie w tym sezonie. Na osłodę debiutanckiego sezonu zostanie mu fakt, że zbierał najwięcej piłek spośród wszystkich debiutantów.

Był także jednym z najbardziej skutecznych strzelców wśród Rookies, co z reguły jak wiemy im się nie zdarza. W tym sezonie jednak zarówno on jak i Mitchell Robinson (Knicks) i Jaren Jackson Jr. (Grizzlies) są wśród najlepszych 25 zawodników NBA pod względem skuteczności z pomalowanego – 72.7%.

źródło: Youtube/NF

#4 Collin Sexton (Cleveland Cavaliers) – 16.7 PPG, 2.9 RPG, 2.9 APG, 43.0% FG, 41.1% 3-PT

Kombinacja szybkości i dynamiki ostatnio nam się rozkręciła. Od 8 marca w 15 spotkaniach Sexton tylko 2-krotnie zszedł poniżej 20 punktów. W końcu odnalazł swój klucz do rzutów z dystansu, trafia śmielej, częściej i celniej. W ostatnich 15 meczach to aż 47.3% zza łuku !

Od przerwy na ASW Sexton wykręca naprawdę solidne statystyki i zdołał w 8 meczach z rzędu mieć 20 punktów i więcej. Tylko raz w 22 meczach po ASG miał pojedynczą liczbę oczek a jego średnie od tamtego okresu to 21 pkt, 48.0% skuteczności z gry i 43.5% z dystansu. Jego postawa pozwala patrzeć z optymizmem, że Cavs dokonali dobrego wyboru w drafcie.

„Wszystko zależy od tego, jaka będzie twoja reakcja na niepowodzenie. Sposób w jaki Collin odpowiedział na niepowołanie do Rising Stars Challenge okazał się dla mnie bardzo pozytywny” – wyjaśniał dla „The Athletic” Kevin Love.

Przypomnijmy, że debiutanta Cavaliers nie powołano na to spotkanie. Przed przerwą na mecz gwiazd zdobywał również o 5 punktów mniej niż obecnie.

Na poniższym obrazku możemy dostrzec jak u Sextona zmienił się w trakcie sezonu % podział rzutów – przed meczem gwiazd blisko 40% rzutów pochodziło z półdystansu, by po ASG ta liczba spadła do 13,5%. Rozgrywający przeniósł ciężar na te najlepsze pozycje spod kosza i za 3 – z niecałych 50% przed przerwą na All-Star Game, ta liczba wzrosła już do niemal 70%.

Sexton skupia się ostatnio mniej na swoich mid-range jumperach a zamiast tego więcej u niego prób z dystansu. Od All-Star break próbuje już 5.6 razy zza łuku, przed było to 2.7 próby.

„On naprawdę wyszedł z kryzysu, poradził sobie z tym” – mówił coach Larry Drew.

„Chciałbym, żeby nadal się uczył, uczył się jak grać na pozycji, jak stać się liderem, jak pociągnąć za sobą zespół. Po prostu musi kontynuować uczenie się gry. Jest w naszej drużynie jedynym graczem, który nie opuścił spotkania. Jest wojownikiem.”

W ostatnich 5 spotkaniach Sexton notuje średnio 22.7 pkt na 47.7% z gry i 40% z dystansu. Jako trzeci Rookie w historii zakończy sezon z 2000 punktów, pozostali dwaj to Larry Bird (ROTY 1980) i Stephen Curry (drugi ROTY w 2010).

źródło: Youtube/FreeDawkins

#3 Marvin Bagley (Sacramento Kings) – 14.7 PPG, 7.5 RPG, 1.0 BPG, 50.5% FG

Jak wiemy Sacto znów bez playoffs, ale i tak jestem pod wrażeniem ich walki i postawy w tym sezonie w tak solidnej konferencji. Może za rok się uda…

Bagley  wrócił do drużyny w połowie marca po opuszczeniu dwóch tygodni związanych z urazem kolana i naprawdę co by nie mówić ta przerwa go jeszcze wzmocniła jako zawodnika.

W kolejnych 10 spotkaniach notował już 18.5 pkt, 8.2 zb na solidnej 54.5% skuteczności i w lekko ponad 26 minut na mecz. Szanse na playoffs z każdą porażką w marcu słabły, ale coach Dave Joerger nie wahał się, gdy został zapytany o status Bagley wśród tegorocznych Rookies.

„Mam Rookie of The Year w moim zespole. Jego poziom talentu pokazuje innym trenerom, że trafiliśmy w punkt a Marvin może każdego dnia mierzyć się z każdym z rywali. Samą przyjemnością jest go trenować.“

W trzech meczach, które rozegrał w tym miesiącu Bagley notował średnio 15.7 pkt, 9.3 zb, 36.0% FG, 37.5% za trzy. I mimo, że nadzieję na playoffs ostatecznie zgasły to przed Kings i samym Bagleyem najprawdopodobniej otwiera się świetlana przyszłość. Być może już w przyszłym sezonie dostanie w drużynie większą rolę, w młodym trzonie ekipy z Sacramento.

źródło: Youtube/FreeDawkins

#2 Trae Young (Atlanta Hawks) – 19.1 PPG, 3.7 RPG, 8.0 APG, 41.9% FG

Po imponującej drugiej części sezonu, szanse Trae Younga znacznie wzrosły, a zaczęło maleć niemal pewne przekonanie, że Luka Doncic sięgnie po ROTY ze 100% pewnością. W międzyczasie w ostatnich dniach z pomocą chciał przyjść D’Angelo Russell z Brooklyn Nets, według którego zarówno  tytuł MVP jak i ROTY powinien zostać przyznany podwójnie. Co ciekawe w historii NBA takie przypadki wybrania dwóch najlepszych debiutantów były aż 3 – krotnie. W sezonie 1970-71 byli to gracze Bostonu Dave Cowens i Geoff Petrie, w rozgrywkach 1994-95 Jason Kidd z Mavericks i Grant Hill z Detroit Pistons a ostatni przypadek miał miejsce w sezonie 1999-2000 gdy ROTY wygrali Elton Brand z Chicago Bulls i Steve Francis z Houston Rockets.

Jastrzębie zaliczają ostatnio bardzo dobry okres gry. Zwyciężyli w 5 z ostatnich 10 meczów, dwukrotnie pokonując m.in 76ers i raz Bucks oraz Pelicans i Jazz. To właśnie z Kozłami debiutant Hawks przejął mecz i trafił game winnera w końcówce dogrywki.

Niestety jego skuteczność ostatnio bardzo się przeplata, szczególnie z dystansu. Poprawia to oczywiście wysokimi zdobyczami i przejmowaniem meczów w końcówkach. Przykładowo  z Pelikanami zagrał na 50% z gry, trafił 5 z 13 trójek – 33 punkty, by w kolejnym spotkaniu mimo zdobyciu 26 oczek być już tylko 1-8 zza łuku. W kolejnym meczu, który grali właśnie z Bucks był 5-19 z gry i 2-9 z dystansu, ale gorycz skuteczności osłodził aż 16 asystami i wygranym rzutem. Kolejna noc przeciwko San Antonio to 5-15 i 0-6 za trzy. Dopiero po tym meczu zaliczył swój 7 występ w sezonie z przynajmniej 30 punktami i 10 asystami a Hawks pokonali Sixers 130-122. Young zakończył mecz z 33 punktami 7 zbiórkami  i 12 asystami przy tylko 2 stratach. W 5 poprzednich meczach łącznie tracił piłkę 7-krotnie.

Od ASW w 22 meczach Trae tylko 5-krotnie rzucał poniżej 20 punktów. Jego średnie są naprawdę imponujące 24.8 pkt, 4.7 zb, 9.1 ast, 44.7% z gry i 35.7% z dystansu. Wśród tych spotkań 7 razy rzucał powyżej 30 punktów. Ma na swoim koncie już 6 występów z 30 punktami i 10 asystami. Już minął w takich meczach Michaela Jordana i Stephena Curry’ego. Jedynie Oscar Robertson ma takich meczy aż 25.

„Czuje się dobrze i moi koledzy sprawiają, że wyglądam dobrze. Bawię się grą. To najważniejsza rzecz. Piłka jest w ruchu, rzuty wpadają, jest świetnie” – podsumował swoją ostatnią grę Young.

źródło: Youtube/FreeDawkins

#1 Luka Doncic (Dallas Mavericks) – 21.2 PPG, 7.7 RPG, 5.9 APG, 42.7% FG

Zobaczcie na wskaźnik USAGE RATE dla Rookies od sezonu 1996-97. Luka Doncic i Trae Young w pierwszej dziesiątce najbardziej wykorzystywanych graczy podczas gry. Zarówno Hawks jak i Mavericks przerzucili swoją ofensywę na debiutantów.

Wydaje się, że Luka może to wygrać jednomyślnie. Patrząc na cały sezon w wykonaniu Słoweńca chyba niewielu będzie miało wątpliwości by to nie jemu przyznać głos. We wcześniejszym etapie sezonu wydawało się, że młody gracz Mavericks znajduje się na doskonałej drodze by stać się szóstym w historii jednogłośnie wybranym Rookie of The Year. Pojedynek z Trae Youngiem sprawił, że mamy intensywną walkę do końca.

Przed nim jednogłośnymi zwycięzcami byli m.in. Karl-Anthony Towns (Minnesota Timberwolves – 2016), Damian Lillard (Portland Trail Blazers – 2013), Blake Griffin (Los Angeles Clippers – 2011), David Robinson (San Antonio Spurs – 1990) i Ralph Sampson (Houston Rockets – 1984).

Po opuszczeniu w ostatnim tygodniu dwóch spotkań z powodu urazu uda Doncic powrócił na mecz z Timberwolves i miał nawet szansę rzucić na zwycięstwo, ale zdecydował się oddać piłkę do kolegi z drużyny Jalena Brunsona, który niestety w pośpiechu spudłował. Mavs przegrali jednak 2 oczkami, ale Luka zaliczył 27 punktów, 12 zbiórek i 6 asyst. Jednak w Marcu nie zaliczył świetnej skuteczności z dystansu, bo zaledwie 22.5%.

Od ASW notuje średnio 22.8 pkt, 9.5 zb, 6.9 ast czym nie odstaje zbytnio od Trae Younga. Rzuca 41.7% z gry i niestety 25.8% z dystansu. To jednak nie sprawia by musiał się martwić. Wielu bowiem, którzy obserwują Luka wydaje się, że on nie powinien się martwić o miano najlepszego debiutanta.

„Dla mnie ROTY oczywiście jest ważne, ale są inne bardziej ważniejsze rzeczy” – mówił Doncic dla Dallas Morning News.

„Sezon jest długi, dużo się mówił o tym, ale ja nie jestem tym teraz zainteresowany.”

Doncic zaliczył niedawno 7 triple-double w sezonie, zrównując się z Magiciem Johnsonem jako trzeci najlepszy rookie. Najbardziej imponujące było chyba przeciwko mistrzom, gdy osiągnął 23 punkty, 11 zbiórek i 10 asyst w niespodziewanym zwycięstwie w Oakland 35-punktami. Steve Nash były zawodnik Phoenix Suns jako kolejna gwiazd NBA również w dobrych słowach wypowiedział się ostatnio o Słoweńcu.

„On jest fenomenalny. Jest już niesamowitym zawodnikiem. W tak młodym wieku jest niezwykle unikatowym graczem, który już zapisał się w historii ligi.”

Jeśli tylko poprawi swoją skuteczność z dystansu, będzie jeszcze bardziej niebezpiecznym graczem z dystansu. W ostatnich 7 spotkaniach zaliczył spadek do 22.4% zza łuku.

źródło: Youtube/HouseofHighlights

Kopiuj link do schowka