Raptors wygrywają po dwóch dogrywkach, Giannis zatrzymany!

20/05/2019
kawhi Leonard Raptors Tom Szczerbowski-USA TODAY Sports

Toronto Raptors do meczu na własnym parkiecie przystąpili z pozycji, w której zmuszeni byli wygrać. Przy stanie 0:2 kolejna porażka oznaczałaby najpewniej konic serii.

Sponsor serwisu

Bucks – Raptors – 112:118 (OT2) (2-1)


Widać było, że zawodnicy klubu z Kanady znacznie lepiej weszli w ten mecz – przynajmniej w porównaniu do wcześniejszych dwóch starć. Już w pierwszej kwarcie prowadzili różnicą blisko 10 punktów i tę przewagę w różnej formie utrzymywali aż do czwartej kwarty. Na minutę przed końcem Bucks przegrywali jeszcze różnicą 5 punktów. Najpierw Eric Bledsoe trafił jeden z rzutów wolnych, następnie po niecelnym rzucie VanVleeta swoją akcję pod koszem wykończył Malcolm Brogdon. W ten sposób Bucks zbliżyli się na jedno posiadanie. Na 7 sekund przed końcem, po niecelnej trójce Middletona, piłkę zebrał Pascal Siakam. Od razu faulowany, miał szansę ustalić wynik meczu na linii rzutów wolnych – spudłował jednak dwa razy i pozwolił Khrisowi Middletonowi na doprowadzenie do dogrywki:

W pierwszej dogrywce to również Raptors wiedli prym, wychodząc na prowadzenie. Na 43 sekundy przed końcem Brogdon trafił jednak folatera a po spudłowanym rzucie Kawhi, George Hill trafił oba rzuty wolne. Doszło do drugiej dogrywki, w której Raptors w końcu nie pozwolili sobie na wyrwanie z rąk wypracowanej przewagi. Na niespełna 2 minuty przed końcem Kawhi Leonard efektownym wsadem podniósł prowadzenie do 3 punktów różnicy, by chwilę później efektownym wejściem pod kosz doprowadzić do wyniku 110:114. Od tego momentu formalności dopełniły już rzuty wolne – 2 trafione przez Siakama i 2 trafione przez Leoanrda.

Raptors zagrali świetne spotkanie – prowadzenie przez Kawhi Leonarda byli świetnie zorganizowani i skuteczniejsi od rywali (39% – 37%, w tym 37% – 31% za trzy). Sam Leonard w tym meczu zdobył 36 punktów, 9 zbiórek, 5 asyst i trafił 11/25 rzutów z gry – w tym kilka kluczowych. Jako że mecz skończył się po dwóch dogrywkach, Kawhi spędził na parkiecie rekordowe dla siebie 52 minuty  i na końcu widać już było, że jest bardzo zmęczony. Nic dziwnego – od początku Playoffów tyra za dwóch.

źródło:YouTube/House of Highlights

Tym razem jednak dostał wymierne wsparcie. Pascal Siakam (który na parkiecie spędził 51 minut) zdobył 25 punktów, 11 zbiórek i 3 przechwyty. Świetny mecz rozegrał też Marc Gasol, który zdobył 16 punktów, 12 zbiórek, 7 asyst i 5 bloków, trafiając bardzo dobre 4/8 z dystansu. Kolejny dobry występ z ławki zanotował Norman Powell, który zdobył 19 punktów, 4 zbiórki i 3 asysty, ale nie mógł on wspomóc zespołu w doliczonym czasie, gdyż wcześniej musiał opuścić parkiet po przekroczeniu limitu fauli. Podobnie jak Kyle Lowry, który uzbierał 11 punktów, 4 zbiórki, 5 asyst i najlepszy w drużynie plus/minus na poziomie +15.

Raptors przede wszystkim bardzo sprawnie zagrali w defensywie, co poskutkowało pierwszym tak słabym ofensywnie meczem Giannisa Antetokounmpo w tych Playoffach. Lider Bucks skończył mecz z dorobkiem zaledwie 12 punktów, przy skuteczności 5/16 z gry! Trafił przy tym też zaledwie 2/7 z linii rzutów wolnych i popełnił aż 8 strat. Bardzo ciężko grało mu się przeciwko zorganizowanej i zdeterminowanej obronie Raptors. Robił jednak co mógł – zebrał aż 23 piłki, dzięki czemu Bucks mogli znów dominować na deskach (63:55). Rozdał też 7 asyst i zablokował 4 rzuty. Ostatnie kilka minut opuścił z powodu przekroczenia limitu fuli. Być może to właśnie przesądziło o wyniku.

źródło:YouTube/FreeDawkins

Pierwsza piątka Bucks przegrała z pierwszą piątką Raptors aż 58:91. Najlepszym strzelcem w wyjściowym ustawieniu był Brook Lopez z 16 punktami i 6 zbiórkami. Eric Bledsoe zdobył tylko 11 punktów (ale też 5 zbiórek i 3 przechwyty) trafiając 3/16 rzutów z gry (!). Dokładnie taką samą skutecznością popisał się Khris Middleton, zdobywając łącznie 9 punktów. Najlepsi strzelcy zespołu weszli na parkiet z ławki. George Hill zdobył 24 oczka, 7 zbiórek i trafił bardzo efektywne 7/9 rzutów z gry, nadrabiając ilość prób na linii rzutów wolnych. Malcolm Brogdon z kolei jako rezerwowy dorzucił 20 punktów i 5 zbiórek przy nieco słabszej skuteczności 8/17 z gry.

Bucks przegrywają tym samym po raz drugi w tych Playoffach, wynik serii to 2-1 i już wiemy, że Finały Konferencji nie rozstrzygną się pierwszy raz od ponad pół wieku w ośmiu meczach. Miejmy nadzieję, że to zwycięstwo Raptors sprawi, że ta seria będzie jeszcze serią i dostarczy trochę emocji.

Kopiuj link do schowka