Od kogo najlepiej rozpocząć budowę drużyny?

22/09/2020
fot. wikimedia commons

Mając do wyboru najlepszych młodych zawodników w lidze, od którego najlepiej zacząć budowanie mistrzowskiej drużyny? Na to pytanie odpowiedzieli ludzie zajmujący się na co dzień transferami w NBA.

Michael Scotto z portalu HoopsHype postanowił sprawdzić, która z młodych gwiazd NBA jest najlepszym fundamentem na przyszłość. W tym celu przeprowadził ankietę pośród 15 osób blisko związanych z ligą (4 GM-ów, 5 skautów i 6 osób pracujących w zarządach drużyn), zadając proste pytanie: Od którego zawodnika poniżej 25 roku życia rozpocząłbyś budowę swojego zespołu?

Odpowiedź była jednomyślna. Wszyscy na pierwszym miejscu postawili Lukę Doncica. Trudno się dziwić, bowiem ten genialny Słoweniec w wieku 21 lat i swoim drugim sezonie skończył na 4 miejscu w głosowaniu na MVP sezonu i wszedł w skład All-NBA First Team.

“Luka jest oczywistym wyborem. Jest wystarczająco dobry, aby zdobywać punkty i kreować sytuacje innym na najwyższym poziomie, jest niesamowicie inteligentny i ma odpowiednie podejście mentalne. Gdziekolwiek nie grał, wygrywał i tak pewnie będzie również w tej lidze.”

Źródło: Youtube.com/NBA

Na drugim miejscu uplasował się rozgrywający znakomite playoffy, Jayson Tatum (64%). Po słabszym ubiegłym sezonie, w tym Tatum ukształtował swoją pozycję jak All-Stara, którą jedynie umacnia będąc liderem Celtics w playoffs.

“Jest zawodnikiem potrafiącym grać równie dobrze po obu stronach boiska. Według mnie już jest w tym lepszy niż Paul George. Potrafi oddawać rzuty praktycznie nad każdym obrońcą pozostając przy tym efektywnym. Musi się poprawić jako podający, ale patrząc na to, jakie postępy zrobił przed tym sezonem, jestem pewny, że i ten element jego gry ulegnie poprawie.”

Źródło: Youtube.com/Thinking Basketball

Ta dwójka miała wyraźną przewagę w głosowaniu, natomiast dalej różnice nie są już tak wyraźne. Na trzecim miejscu znalazł się Devin Booker (25,3%), na czwartym Ja Morant (18,7%), a na piątym ex-aequo Bam Adebayo i Donovan Mitchell (16%). Co ciekawe, w pierwszej 6 brakuje pierwszego picku draftu. Dopiero na 7 miejscu ląduje zeszłoroczna jedynka, Zion Williamson. Jeszcze w zeszłorocznym zestawieniu to właśnie on przewodził, lecz problemy zdrowotne mocno ostudzają zapał menadżerów:

“Jest wyjątkowym zawodnikiem, który fantastycznie kończy akcje pod koszem, dzięki swojej ogromnej sile. Potrafi znaleźć kolegę na wolnej pozycji, a jego rzut nie powinien stanowić problemu. Myślę jednak, że nie będzie w stanie uniknąć kontuzji.”

W dalszej kolejności mamy natomiast Jamala Murraya (ex-aequo z Zionem, 13,3%), Bena Simmonsa i Brandona Ingrama (12%), Jaylena Browna i De’Arona Foxa (4%) i wreszcie Karla Townsa (1,3%).

A Wy od kogo byście zaczęli swój skład?

Kopiuj link do schowka