Nowy sezon wystartuje w styczniu?

24/09/2020
fot. DoD

Obecny sezon nieuchronnie zbliża się ku końcowi. I choć wciąż nie znamy oficjalnej daty początku kolejnych rozgrywek, to zdaniem komisarza NBA, raczej nie należy się spodziewać powrotu ligi jeszcze w tym roku kalendarzowym.

Całkiem niedawno amerykańscy dziennikarze twierdzili, iż najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada rozpoczęcie nowego sezonu mniej więcej w Święta Bożego Narodzenia. Teraz głos w tej sprawie zabrał sam Adam Silver, dementując niejako te pogłoski i sugerując dalsze opóźnienie. Wbrew wcześniejszym plotkom jednak sezon nie miałby z tego powodu zostać skrócony, jak to bywało w przypadku lockoutów:

“Jestem coraz bardziej przekonany, że najlepszą opcją będzie rozpoczęcie nowego sezonu w styczniu. Mimo tego, celem cały czas jest rozegranie pełnego sezonu, czyli 82 meczów plus playoffy. Kolejnym krokiem będzie rozgrywanie spotkań w normalnych warunkach z kibicami na trybunach.”

To z pewnością bardzo interesujące słowa, ponieważ rozegranie pełnego sezonu wraz z playoffami oznaczałoby kolejne przesunięcie kalendarza tym razem w kontekście rozgrywek 2021/22. Ponadto przyszły sezon kolidowałby z Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio, które zostały przesunięte o rok, o ile i ten termin nie zostanie zmieniony.

Bańka w Orlando okazała się być wielkim sukcesem, przynajmniej z perspektywy stricte sportowej. Poziom playoffów i emocji z nimi związanych jest w pełni zadowalający chyba dla każdego fana. Z drugiej jednak strony, obciążenie psychiczne, jak niesie ze sobą tyle czasu w izolacji od rodziny i de facto normalnego życia i ograniczone zyski z powodu braku kibiców sprawiły, że dla władz ligi priorytetem stało się przywrócenie kibiców w następnym sezonie, nawet kosztem późniejszego rozpoczęcia.

Potwierdził to ostatnio Adrian Wojnarowski w swoim podcaście:

“Dużo było rozmów, jeszcze całkiem niedawno, o rozpoczęciu nowego sezonu w bańce. Im więcej jednak czasu spędziliśmy w bańce, tym bardziej wszyscy są zgodni, żeby nigdy więcej nie robić czegoś takiego.”

“Nie chodzi jedynie o samopoczucie. Właściciele oraz zawodnicy, wszyscy chcą z powrotem grać przed kibicami i czerpać korzyści, jakie z tego wynikają. Oczywiście nikt nie zakłada, że fani rzucą się z powrotem do hal, ale im dłużej liga będzie grać bez kibiców, tym mniej ich wróci, ponieważ znajdą sobie inne formy spędzania czasu.”

“Dlatego też z upływem czasu mam coraz silniejsze wrażenie, że władze ligi, właściciele, związki, zawodnicy zrobią absolutnie wszystko, aby fani wrócili do hal. Nie wykluczyli jeszcze całkowicie kolejnej bańki, ale to absolutnie ostatnia możliwość.”

Wszystko zatem wskazuje na to, że na kolejne rozgrywki przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Miejmy zatem nadzieję, że w obecnych playoffach czeka nas jeszcze jak najwięcej spotkań.

Źródło: Youtube.com/NBA

Kopiuj link do schowka