Nijal Pearson blisko odejścia – Anwil aktywny na rynku!
Dzieje się w szeregach Anwilu Włocławek. Izraelski dziennikarz Israel Hayom donosi, że agent Nijala Pearsona prowadzi zaawansowane rozmowy z Maccabi Rishon LeZion. Nam udało się potwierdzić tę informację. Klub z Włocławka jest aktywny na rynku transferowym.
– Myślę, że zdiagnozowałem problem. Wiem, co trzeba zmienić. Teraz czas na wprowadzenie rozwiązań. Zmiany kadrowe? Myślimy nad tym, ale nie wszystko zależne jest od nas – mówił ostatnio Ronen Ginzburg, trener Anwilu Włocławek.
-
Tak
-
Nie
-
Tak212 głosów
-
Nie46 głosów
Nam udało się ustalić, że ten problem dotyczy wzmocnienia pozycji “1”. Izraelski szkoleniowiec dostrzegł, że Anwilowi brakuje gracza w stylu combo-guard: zorganizuje grę, zapunktuje (scoring) i przede wszystkim odciąży Elvara Fridrikssona. Islandczyk tak naprawdę jest w tym momencie jedynym nominalnym rozgrywającym. Anwil jest aktywny na rynku transferowym.
Transfery mogą być także w drugą stronę. Wszystko wskazuje na to, że zespół opuści Nijal Pearson. Izraelski dziennikarz Israel Hayom donosi, że agent zawodnika prowadzi zaawansowane rozmowy z Maccabi Rishon LeZion. Nam udało się potwierdzić, że takie negocjacje toczą się między stronami.
Ciekawostką jest fakt, że Pearson mógł Anwil opuścić już kilka tygodni temu. Jeden z zespołów z innej ligi był nim poważnie zainteresowany, ale ostatecznie klub z Włocławka na samym końcu nie dał zielonego światła na odejście. Pearson został, by Ginzburg ocenił jego przydatność. Amerykanin zagrał lepiej w jednym z meczów, ale później wrócił do tego poziomu, który prezentował za czasów trenera Kożana.
We Włocławku zdano sobie sprawę, że skoro znów pojawiła się oferta, to nie ma sensu stawać na drodze zawodnikowi.
Pearson wystąpił w 17 meczach PLK, w których średnio notował 8.5 punktu, 2.9 asyst i 2.8 zbiórki. Miał 41-procentową skuteczność z gry.
Z naszych informacji wynika także, że polskie kluby pytają o dostępność zawodników podkoszowych: Dawida Słupińskiego i Kacpra Borowskiego.
