Marvin Bagley i Nicolas Batum stracą pierwszy miesiąc

25/10/2019
fot. Wikimedia

Dopiero trzy dni sezonu regularnego za nami, a już mamy do czynienia z pierwszymi poważniejszymi kontuzjami. Ofiarami urazów padli Nicolas Batum i Marvin Bagley.

Podwajamy powitalny bonus od PZBUK – nawet 500 zł

Obie kontuzje są do siebie bardzo podobne i obie będą wymagały zbliżonego czasu rehabilitacji i odpoczynku, który wyniesie około miesiąca.

Nicolas Batum uszkodził lewą rękę w trakcie zwycięskiego spotkania przeciwko Chciago Bulls. Do zdarzenia doszło pod koniec trzeciej kwarty. Początkowo jego statu był określany jako day-to-day, lecz po badaniu rezonansem diagnoza okazała się znacznie gorsza – złamanie środkowego palca lewej ręki i przerwa wynosząca co najmniej 2-3 tygodnie. Po tym czasie skrzydłowy zostanie poddany kolejnej kontroli, zatem całkiem możliwe, że przerwa będzie dłuższa.

Źródło: Youtube.com/FIBA

Jeszcze gorszy początek sezonu zaliczył Marvin Bagley z Sacramento Kings. Co prawda podkoszowy Królów rozegrał całe spotkanie (i to w dodatku całkiem niezłe) przeciwko Phoenix Suns, lecz również doznał kontuzji dłoni.

W przypadku Bagleya doszło do złamania prawego kciuka, co wyłączy drugoroczniaka z gry na 4-6 najbliższych tygodni. Kings mają ambicję, aby przerwać najdłuższą obecnie w NBA playoffową suszę. Ostatni raz w najlepszej ósemce Królowie gościli w sezonie 2005/06. Bagley, szczególnie w takiej formie jak w pierwszym meczu, jest niezbędny do osiągnięcia tego celu. 12, lub nawet 19 spotkań, które może opuścić, mogą zadecydować o awansie do playoffs, szczególnie na Zachodzie.

Źródło: Youtube.com/Sacramento Kings

Kopiuj link do schowka