Grizzlies wymieniają Korvera – nie zamierzają od razu zwolnić Iguodali

04/07/2019
Kyle Korver fot. Getty Images

Kyle Korver nie pobył za długo w rotacji Grizzlies – został właśnie wymieniony do Phoenix Suns za Josha Jacksona. Już teraz wiadomo, że w Suns też nie zagrzeje miejsca na dłużej.

Memphis Grizzlies działają dosyć prężnie tego lata – sam fakt posiadania duetu Jaren jackson Jr. & Ja Morant daje sporo nadziei na przyszły sezon, ale zarząd stara się dopomóc młodemu talentowi wykonując możliwie najkorzystniejsze w ich mniemaniu ruchy kadrowe. Tak więc zaczęli od podpisania kolejnego, całkiem korzystnego z punktu widzenia klubu trzyletniego kontrakty z Jonasem Valanciunasem. Litewski środkowy został w ubiegłym sezonie przetransferowany do Grizzlies, gdzie dograł sezon prezentując się bardzo korzystnie. Udało się też wytransferować niezadowolonego z pozycji w rotacji Chandlera Parsonsa, który w związku z licznymi kontuzjami zdecydowaną większość kariery w Memphis przesiedział na ławce, zarabiając przy tym niezłe pieniądze. Teraz Grizzlies wymieniają pozyskanego przy okazji wymiany z udziałem Mike’a Conley’a doświadczonego strzelca, Kyle’a Korvera.

Korver trafi do Pheonix Suns razem z Jevonem Carterem – w zamian do Tennessee trafi Josh Jackson, De’Anthony Melton, oraz dwa drugorundowe picki w drafcie. Adrian Wojnarowski z ESPN donosi, że Suns zamierzają od razu zwolnić Korvera, by w ten sposób stworzyć w salary cap miejsce na nowy kontrakt, który podpisać mają z rozgrywającym Rickim Rubio. Już teraz pojawiają się doniesienia o zainteresowaniu usługami Korvera – zęby ostrzą sobie na niego przede wszystkim Los Angeles Lakers, ale także Milwaukee Bucks i Philadelphia 76ers.

Deal wydaje się mocno jednostronny – Grizzlies pozyskują bardzo tanio dwa picki i gracza, który został wybrany z 4. numerem draftu w 2017 roku. Josh Jackson, bo o nim mowa, wydaje się wciąż obiecującym i wszechstronnym graczem, mimo tego, że nie pokazał jeszcze zbyt wiele w tej lidze. To jednak tylko część smutnej prawdy o Joshu – tym transferem Suns pozbyli się problemu natury osobowościowej, jaki niestety stanowi 22 letni skrzydłowy. Co rusz pojawiają się nowe doniesienia o jego wątpliwej reputacji – a to zostaje ukarany za zwymiotowanie na parkiet na treningu 1 stycznia, a to trafia przed oblicze prawa za przypadkowe odurzenie marihuaną swojego kilkumiesięcznego dziecka (!). Zakładam, że i tak nie wiemy wszystkiego o wybrykach Jacksona. Być może na pierwszy rzut oka Suns oddają go za bezcen, ale być może właśnie upiekli kilka pieczeni na jednym ogniu, robiąc miejsce dla Rubio i pozbywając się zgniłego jaja. Mającego też co prawda swoje przebłyski:

źródło:YouTube/FreeDawkins

Jak Grizzlies poradzą sobie z trudnym charakterem Josha Jacksona? Trudno powiedzieć – w zespole jest już teraz kilku młodych, zdolnych graczy, ale nie brakuje też weteranów, którzy mogliby utemperować ich zapędy i nauczyć życia w NBA. Jednym z takich potencjalnych mentorów jest Andre Iguodala, który trafił tu z GSW. Początkowo mówiono, że Iggy zostanie szybko zwolniony – teraz okazuje się jednak, że plany uległy zmianie. Nie oznacza to jednak, że Grizzlies pozwolą mu zostać na dłużej. Według Tima MacMahona z ESPN, zespół zamiast zwolnić gracza, postara się poszukać wymiany z jego udziałem. Ktoś w sztabie Grizzleis doszedł do wniosku, że Iguodala prezentuje sobą jeszcze jakąś wartość na rynku i można za niego coś dostać. Z takiego obrotu spraw niezadowoleni są Los Angeles Lakers, którzy liczyli na pozyskanie weterana za minimum. Handlować niestety nie mają czym, dzięki czemu faworytami do pozyskania Iguodali stali się Houston Rockets i Dallas Mavericks. Być może Memphis zdobędą w zamian coś ciekawego – być może też najlepszą opcją byłoby zachowanie Iggy’ego w rotacji, by ktoś trzymał w ryzach młodych gniewnych.

Kopiuj link do schowka