Giannis: Nie widzę powodów, by nie zostać w Milwaukee

20/09/2020
fot. YouTube/NBA (Giannis Antetokounmpo's 2019-20 #KiaMVP Mixtape)

Przedwczesny koniec sezonu Milwaukee Bucks na dobrą sprawę ustawił nam narrację na kolejne miesiące. Za Giannisem bardzo nieudane Playoffy, a przed nim ostatni rok kontraktu – po środku MVP ligi, który musi zadecydować, czy dać swojemu macierzystemu klubowi szansę, czy szukać szczęścia gdzie indziej.

Przyszły sezon będzie dla Giannisa Antetokounmpo ostatnim w jego czteroletnim, 100-milionowym kontrakcie – zarobi za niego ponad 27 milionów dolarów, a potem wejdzie na rynek jako niezastrzeżony wolny agent. No chyba, że Bucks zaproponują mu przedłużenie kontraktu w tegorocznym offseason, a on się na nie zgodzi. To, że Bucks mu przedłużenie zaproponują jest pewne – na ten moment niewiadomą pozostaje decyzja samego zawodnika. Ostatnio spotkał się on z właścicielami klubu, a wypowiedź, której udzielił Erniemu Johnsonowi z TNT po spotkaniu, dość jasno przedstawia jego zamiary:

“Oczywiście, miałem świetne spotkanie z właścicielami. Rozmawialiśmy o drużynie, o tym co poszło nie tak w Playoffach, o tym co możemy zrobić. Tak długo jednak, jak wszyscy stoimy po tej samej stronie, jak wszyscy walczymy o te same rzeczy, czyli o zdobycie Mistrzostwa, nie widzę powodu, żeby nie być w Milwaukee przez kolejne 15 lat.”

Giannis nie powiedział wprost, że zostaje. Jego wypowiedź jest jednak na tyle sugestywna, że zaskoczeniem będzie jego ewentualne odejście z Bucks. Najpewniejszym na ten moment wydaje się więc scenariusz, w którym Giannis podpisuje super-maksymalne przedłużenie tego lata tej jesieni. Jeśli jednak tego nie zrobi, Bucks będą musieli rywalizować o jego względy z innymi klubami, dysponującymi odpowiednio dużymi środkami na ściągnięcie Antka. W tym gronie ma znaleźć się Miami Heat, które z zamiarem ściągnięcia Greka w 2021 roku obnosi się już od dłuższego czasu. Na ten moment mówi się też o zainteresowaniu Toronto Raptors, ale tak naprawdę zainteresowane będzie pewnie pół ligi. Pytanie brzmi tylko, kto ma więcej do zaoferowania. Bo na ten moment wygląda na to, że kultura organizacji, reżim pracy i dobre zarządzanie Heat są ogromnym argumentem.

źródło:YouTube/NBA

 

Kopiuj link do schowka