Durant nie przejmuje się kontuzjami Warriors

25/03/2018
fot. Wikimedia

Ostatnim czasem sporo złego dzieję się w drużynie z Oakland. Fala kontuzji dotknęła aż 4 gwiazdy Wojowników i na ten moment nie jest wiadome kiedy wrócą oni do gry.

Strata prawie całej wyjściowej piątki byłaby wielce dotkliwa i mogłaby przekreślić szanse Golden State na tegoroczną obronę tytułu.Najbardziej optymistyczny w tej kwestii jest Kevin Durant:

„Zawsze są wzloty i upadki. Zdaje sobie sprawę, że odkąd ta cała „dynastia” Warriors się rozpoczęła było naprawdę fajnie. Nie ma się o co martwić zawczasu, bo wszyscy mamy się dobrze, gramy w NBA. Co prawda mamy kilka zwichnięć kostek, kilka urazów w żebrach, kilku facetów zostało kopniętych w genitalia i lekko nadłamany kciuk, ale nie zmagają się z niczym co mogłoby zagrażać ich życiu.”

MVP Finałów z zeszłego roku wspomniał, że rozmawiał z Curry’m po tym jak JaVale McGee przypadkiem upadł na lewą nogę rozgrywającego Warriors i tym samym nabawił go kontuzji. Ten wydawał się być niewzruszony zaistniałą sytuacją.

„Oczywiście nigdy nie wiesz, co się stało. Kiedy tylko postawisz diagnozę i ustalisz plan wydarzeń, oraz konsekwencje jakie za tym idą… Nie wiemy co się dzieję, chcesz tylko jak najszybciej uzyskać jakieś informacje, ale nie ma się czym przejmować – Steph da z siebie wszystko by tylko wrócić do gry, bez względu ile wysiłku będzie go to kosztowało, a my wszyscy będziemy go w tym wspierać i będziemy tam dla niego. Zrobimy wszystko by go nie stracić.”

Stephen Curry to twardy gość i miejmy nadzieję, że stopień zwichniętego więzadła jest tak niewielki, że na parkiety NBA wróci na rozpoczęcie Playoffs. Według Steve’a Kerra najbliższy powrotowi do gry jest Green, który ma szansę zagrać z Utah Jazz w tą niedzielę, natomiast Durant przez najbliższy tydzień wciąż pozostanie pod obserwacją lekarzy.

Kopiuj link do schowka