Courtney Ramey zostaje w PLK
Serwis „Z Krainy NBA” nieoficjalnie ustalił, że Courtney Ramey zostaje na kolejny sezon na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki. Amerykanin – jak słyszymy – podpisał już umowę z PGE Startem Lublin. To trzeci obcokrajowiec w ekipie Wojciecha Kamińskiego.
Courtney Ramey ma za sobą – mówiąc delikatnie – nie najlepszy sezon na parkietach PLK. Amerykanin nie sprostał roli lidera AMW Arki Gdynia. W połowie lutego trener Mantas Cesnauskis odsunął Amerykanina od treningów, co było jasnym sygnałem, że jego czas w Gdyni dobiegł końca.
-
Tak
-
Nie
-
Tak20 głosów
-
Nie34 głosów
Ramey – jako najdroższy gracz AMW Arki – rozegrał 19 meczów w barwach tego klubu, notując średnio 10.2 punktu i 5.6 asyst. Miał 38-procentową skuteczność z gry.
Na drugą część rozgrywek Ramey przeniósł się do PGE Startu. Lublinianie byli jednym z klubów, który złożył mu konkretną ofertę. Początkowo Ramey kręcił głową na tę propozycję, ale ostatecznie strony dogadały się w sprawie ponownej współpracy.
Koszykarz wrócił do zespół, z którym zdobył wcześniej wicemistrzostwo Polski. Amerykanin był ważną częścią układanki w lubelskiej ekipie. Trener Wojciech Kamiński ceni jego umiejętności i gdy nadarzyła się okazja na ponowną współpracę, momentalnie złożył mu ofertę.
Ramey wystąpił w 10 meczach PGE Startu, w których średnio notował 6.3 pkt, 4.4 zbiórki i 4.2 asyst. Nie są to oszałamiające statystyki, ale trener Kamiński podkreślał, że koszykarz – po nieudanym pobycie w Gdyni – wpadł w mentalny dołek, z którego trudno mu się wygrzebać.
Polski szkoleniowiec chce mu jeszcze zaufać, dlatego znów wystosował konkretną ofertę. Ramey – czując zaufanie z jego strony – zgodził się na kolejny rozdział w swojej karierze pod tytułem “PGE Start Lublin”.
To trzeci obcokrajowiec w lubelskiej ekipie przed sezonem 2026/2027. Wcześniej umowy podpisali Anrijs Miska i Matthias Tass.