5 zespołów w TOP6. Anwil z minimalnymi szansami
Dziki Warszawa – po pokonaniu Anwilu Włocławek – zapewniły sobie miejsce w TOP6. Po raz pierwszy w historii klubu zagrają w play-off. Zespół Ronena Ginzburga cały czas musi walczyć o miejsce w fazie post-season. Włocławianie mają minimalne szanse na to, by znaleźć się w pierwszej „szóstce”.
Legia Warszawa, King Szczecin, WKS Śląsk Wrocław, Energa Trefl Sopot i Dziki Warszawa to zespoły, które są już pewne udziału w fazie play-off w sezonie 2025/2026. Najbliżej awansu do TOP6 jest AMW Arka Gdynia, która ma na swoim koncie 17 zwycięstw i w dwóch ostatnich kolejkach zagra z zespołami z dołu tabeli (PGE Start i Twarde Pierniki). Jedna wygrana zapewni żółto-niebieskim udział w play-off.
Włocławianie w czwartek mogli przybliżyć się do miejsca w TOP6. Do tego potrzebna była jednak wygrana w Warszawie przeciwko Dzikom. Podopieczni Ronena Ginzburga stoczyli zaciętą batalię, ale ostatecznie przegrali 73:78.
Trener Anwilu na pomeczowej konferencji prasowej zwracał uwagę na to, że jego zawodnicy spudłowali zbyt wiele rzutów (6/25 za 3 i 19/29 za 1). Na dodatek zwrócił uwagę na niektóre gwizdki sędziów: Tyler Wahl musiał przedwcześnie zakończyć spotkanie z powodu pięciu przewinień.
-
Tak
-
Nie
-
Tak36 głosów
-
Nie27 głosów
– Przez większą część meczu graliśmy bardzo solidnie w obronie. W ofensywie mieliśmy problemy na początku, nasz atak nie funkcjonował najlepiej, ale później poradziliśmy sobie z tym i wyszliśmy na prowadzenie. Niestety w końcówce lepsi okazali się rywale, którym gratuluję zwycięstwa. Uważam, że spudłowaliśmy za dużo rzutów wolnych i łatwych rzutów spod kosza. Czasami to właśnie robi różnicę w takich meczach. Nie mówię zwykle o sędziowaniu, ale uważam, że kilka gwizdków w tym meczu było niejasnych – np. piąty faul Tylera Wahla. Kilka razy stanęliśmy też na „szarżę”, ale gwizdków nie dostaliśmy – powiedział Ronen Ginzburg po przegranym spotkaniu z Dzikami Warszawa.
Włocławianie mają problemy kadrowe. Michał Michalak zmaga się z urazem stawu skokowego, którego nabawił się w meczu ze Śląskiem. Elvar Fridriksson też dochodzi do siebie po podobnym urazie.
– Michalak nie trenował przez cały tydzień. Elvar też ma swoje problemy. Uważam, że jeśli będziemy zdrowi, to w fazie post-season wszystko jest możliwe – dodał Izraelczyk.
Włocławianie – by znaleźć się w TOP6 – muszą pokonać Energę Trefla Sopot w ostatniej kolejce (mecz w Hali Mistrzów) i liczyć na to, że AMW Arka Gdynia nie wygra żadnego z dwóch spotkań.