1v1 Jon McGlocklin: Bucks mogą zdobyć mistrzostwo

12/08/2020
fot. YouTube/Wilt Chamberlain Archive (Jon McGlocklin 23pts 7a (Pistons at Bucks, 10.18.1969 Full Highlights)

Uczestnik Meczu Gwiazd z 1969 roku, mistrz NBA z Milwaukee Bucks z 1971 roku. O swojej karierze, finałach z roku 1971 i 1974, a także o dzisiejszych Milwaukee Bucks opowiedział mi Jon McGlocklin.

Zostałeś wybrany w drafcie 1965 roku z 24. numerem. W tym samym roku do NBA dołączyli m.in. Rick Barry, Gail Goodrich, Bill Bradley, czy zmarły niedawno Jerry Sloan. Jak wspominasz grę przeciwko takim zawodnikom?

Myślę, że draft NBA z 1965 roku był jednym z pięciu najlepszych w historii ligi, zwłaszcza gdy spojrzy się na zawodników, którzy wystąpili w Meczach Gwiazd, są członkami Hall of Fame, zdobywali mistrzostwa.Bardzo dobrze wspominam grę przeciwko nim i zawsze wierzyłem, że dorównuję im umiejętnościami, nawet gdy tak nie było. Musisz wierzyć w siebie i swoje możliwości. Byłem świetnym strzelcem i dzięki temu mogłem rywalizować ze wszystkimi, jednocześnie rozwijając się w innych aspektach gry.

Od pierwszych chwil w NBA miałeś możliwość gry z Oscarem Robertsonem. Co sądzisz o porównywaniu go z Russellem Westbrookiem? Czy rzeczywiście ich styl gry jest podobny?

Dorastałem 20 mil od miejsca, w którym w środkowej Indianie dorastał Oscar. Jest ode mnie pięć lat starszy, ale wiedziałem o nim, gdy był drugoroczniakiem w szkole średniej. Już wtedy był wybitnym zawodnikiem. Do tego, mój brat grał przeciwko niemu, gdy obaj kończyli już szkołę średnią. Wciąż pamiętam tamten mecz. Westbrook jest wybitnym graczem i sportowcem. Jednak często walczył o triple-double. Oscar natomiast osiągał takie statystyki zupełnie o nich nie myśląc. Pewnego razu powiedział mi, że gdyby wiedział o tym, że osiągnięcia związane z triple-double będą dziś tak ważne, robiłby to przez całą swoją karierę. Oscar nigdy nie mówi o sobie i się nie przechwala, więc gdy to powiedział, zrozumiałem, że mówi zupełnie serio. Westbrook nie jest Oscarem.

W finałach dywizji wschodniej 1966 Royals prowadzili 2-1 z Celtics, jednak przegraliście dwa kolejne spotkania. Co według ciebie zawiodło?

Niezbyt dobrze pamiętam szczegóły dotyczące tamtej serii. Ciężko powiedzieć coś innego, niż to, że byli po prostu lepsi. W końcu to byli Celtics Billa Russella.

W dwóch kolejnych sezonach zmieniałeś zespół w ramach dodatkowego draftu. Jak uciążliwy był dla ciebie brak możliwości zgrania się z daną drużyną?

Możliwość zmiany zespołu w dodatkowym drafcie była dla mnie bardzo dobra, ponieważ dzięki temu miałem szansę na rozwój i bycie bardziej wartościowym dla zespołu. Co ciekawe, odbywałem podstawowy trening w armii rezerwowej, kiedy moja żona przeczytała w gazecie, że odejdę z Royals do San Diego. Później poprosiłem San Diego Rockets by udostępnili mnie w kolejnym drafcie i liczyłem na Milwaukee Bucks. Tam zostałem uczestnikiem Meczu Gwiazd i mistrzem NBA.

źródło: youtube.com (Wilt Chamberlain Archive)

Mówiąc o Meczu Gwiazd z 1969 roku – jak wspominasz możliwość gry z najlepszymi koszykarzami świata, takimi jak Wilt Chamberlain czy Bill Russell?

Zawsze ceniłem Wilta, Russella, Oscara, Westa, Baylora i wielu innych, ale wierzyłem, że jestem w stanie z nimi rywalizować. Podczas samego meczu, moja szafka w szatni znajdowała się obok szafki Russella, którego bardzo szanuję.

Niedługo potem Bucks wybrali w drafcie Abdula-Jabbara. Czy uważałeś, że Bucks od razu staną się znacznie lepszym zespołem?

Tak, od razu wierzyłem w to, że Bucks są na dobrej drodze do mistrzostwa NBA. Potrzebowaliśmy jednak Oscara.

źródło: youtube.com (Milwaukee Bucks)

W którym momencie sezonu 1970-71 zacząłeś zdawać sobie sprawę z tego, że Bucks mogą dojść do finałów NBA?

My, zawodnicy, wiedzieliśmy o tym, że zdobędziemy mistrzostwo już podczas obozów przygotowawczych we wrześniu. Byliśmy tego pewni, gdy tylko Oscar zaczął grać z Kareemem.

Podczas playoffs 1971 przegraliście zaledwie dwa spotkania, a do tego pokonaliście Warriors różnicą 50 punktów. Co według ciebie uczyniło ten zespół tak mocnym?

Byliśmy bardzo mocni w każdym aspekcie gry. Myślę, że gdy spojrzysz w nasze statystyki, zobaczysz naszą siłę. Nasz atak i obrona były wyborne. Mieliśmy strzelców, obrońców, zbierających, a do tego graliśmy jak dobrze zgrany zespół. Mieliśmy dobrych zmienników i dwóch wybitnych graczy.

Pokonaliście Bullets do zera w finałach NBA. Jakie emocje towarzyszyły ci podczas ostatnich sekund czwartego meczu finałów?

Emocje docierały do nas bardzo powoli i spokojnie, ponieważ od dłuższego czasu wiedzieliśmy, że uda nam się wygrać. Rozbiliśmy rywali w każdej serii playoffs i byliśmy pewni, że wygramy, jednak czekanie na każdy kolejny mecz było okropne.

źródło: youtube.com (FOX Sports Wisconsin)

Bucks powrócili do finałów w 1974 roku. Wyrównaliście stan serii w szóstym meczu, ale przegraliście decydujący mecz na własnym parkiecie. Czy podwajanie Kareema dało Celtics wygraną?

Nie przegraliśmy z powodu żadnej strategii użytej przez Celtics. Po prostu zabrakło nam sił, a oni mieli wybitny zespół. Rzeczą, o której nie mówi się w mediach jest fakt, iż Oscar miał naciągniętą pachwinę, ja miałem zerwany mięsień łydki i praktycznie nie byłem w stanie biegać czy skakać, a Lucius Allen miał uszkodzoną chrząstkę w kolanie. Trzymaliśmy to z dala od mediów, a przede wszystkim od Celtics.

Po zakończeniu kariery w 1976 roku, zacząłeś pracę w roli komentatora. Jak opisałbyś swoją pracę z Bucks?

Jestem bardzo dumny i szczęśliwy, że mogę pracować z klubem z Milwaukee od 52 lat, gdy trzykrotnie zmieniał się właściciel. To dla mnie coś wielkiego.

W grudniu 1976 roku Bucks zastrzegli twój numer. Czy jest to dla ciebie równie ważne, jak zdobycie mistrzostwa?

Nie jestem pewien czy mój numer byłby zastrzeżony, gdybym zakończył karierę bez tytułu, więc myślę, że zdobycie mistrzostwa jest cenniejsze.

źródło: youtube.com (Hal15Greer)

Miałeś okazję grać z wieloma legendami. Co według ciebie czyni Giannisa Antetokounmpo tak wybitnym graczem?

Giannis jest świetny, ponieważ bardzo przykłada się do swojej pracy, jest fantastycznie zbudowany i steruje nim chęć bycia kimś wielkim.

Po świetnym sezonie zasadniczym 2018-19 i rozczarowaniu w playoffs, czy sądzisz, że Bucks są w stanie awansować do finałów w tym roku?

Myślę, że ten zespół Bucks może zdobyć mistrzostwo. Jednak z powodu wirusa, straciliśmy przewagę parkietu, a Lakers i Clippers są świetni. Jeśli przebrniemy przez Konferencję Wschodnią, możemy wygrać, ale będzie to trudne.

Kopiuj link do schowka