Trener Legii mówi wprost: mamy problem na obwodzie
– W tym momencie naszą największą bolączką są zawodnicy obwodowi. Musimy poszukać rozwiązań, by poprawić sytuację – mówi Heiko Rannula, trener Legii Warszawa.
Legia Warszawa, mistrz Polski z poprzedniego sezonu, zakończył pierwszą rundę w obecnych rozgrywkach z bilansem 9:6. W 15. kolejce PLK warszawianie przegrali z Kingiem Szczecin 81:83, mimo że na 200 sekund przed końcem meczu prowadzili różnicą… 11 punktów.
Od stanu 79:68 warszawianie stracili aż 15 punktów, samemu zdobywając tylko dwa oczka (dwa rzuty wolne Andrzeja Pluty w samej końcówce). Mistrzowie Polski po raz kolejny w tym sezonie nie potrafili dowieźć przewagi do samego końca. Niedawno taka sytuacja miała miejsce podczas meczu BCL z Heidelbergiem (Legia odpadła z rozgrywek).
-
Tak
-
Nie
-
Tak55 głosów
-
Nie12 głosów
Trener Heiko Rannula – po meczu z Kingiem – mówił o prostych błędach, kiepskiej mentalności i problemach z rezerwowymi ball-handlerami, którzy nie grają na miarę oczekiwań. Estończyk nazwisk nie podał, ale można się domyślić, że chodzi o Bena Shungu, który w meczu z Kingiem miał 0 punktów (0/5 z gry) i 3 straty. Zespół z nim na parkiecie był “-7”.
– Gratulacje dla Kinga Szczecin, który nie poddał się i walczył do samego końca o zwycięstwo. Nie po raz pierwszy w tym sezonie nie potrafiliśmy zamknąć spotkania i tym samym wygrana uciekła nam z rąk. Są momenty, gdy za bardzo panikujemy i robimy proste straty. Zamykanie meczów to w tym momencie największy problem. Musimy pomyśleć, jak to usprawnić. Dostrzegamy pewne braki. Nie ukrywam, że mamy kłopot z ball-handlerami z ławki. Musimy znaleźć rozwiązania – przyznał trener Legii.
“Czy jest szansa na to, by Carl Ponsar został w Legii do końca sezonu?” – zapytaliśmy estońskiego szkoleniowca.
– To kwestia otwarta, ale w tym momencie naszą największą bolączką są zawodnicy grający z piłką w rękach. Musimy poszukać rozwiązań, by poprawić sytuację na obwodzie. Pod koszem nasza sytuacja wcale nie wygląda tak dobrze. Nie trzeba robić rotacji wśród graczy podkoszowych – odpowiedział.
Wiemy, że Aaron Cel jest aktywny na rynku transferowym. Dyrektor sportowy Legii sprawdza różne dostępne opcje. W klubie są środki na to, by dokonać ewentualne korekty w zespole.
W Legii nadal czekają na powroty doświadczonych zawodników: Michała Kolendy i Matthiasa Tassa. Obaj dochodzą do siebie po poważnych urazach. Plusem jest powrót Ojarsa Silinsa, który w meczu z Kingiem pokazał, jak ważnym graczem jest dla zespołu. Łotysz zdobył 11 punktów (eval 12).
– Zgadzam się z tym, że ten mecz pokazał, jak istotny dla naszego zespołu jest zdrowy Ojars Silins i w dobrej formie – powiedział Estończyk.
– To była trudna runda dla naszego zespołu ze względu na dużą liczbę urazów. Straciliśmy doświadczonych zawodników i przez to straciliśmy nasz dobry rytm, który mieliśmy na samym początku. Cieszymy się, że Ojars wrócił, ale nadal nie mamy Tassa i Kolendy, a ich nieobecność jest mocno odczuwalna. W końcowych fragmentach meczów brakuje doświadczenia i chłodnej głowy. W naszej grze było za dużo wzlotów i upadków. Musimy popracować nad stabilnością i utrzymaniem równej formy. Mamy talent, ale nie umiemy tego pokazać przez 40 minut – podkreślił Heiko Rannula.
Legia zagra w Pucharze Polski. W losowaniu nie będzie jednak rozstawiona.