Trefl aktywny na rynku. Kogo klub szuka?
Energa Trefl Sopot od dłuższego czasu jest aktywny na aktywny na rynku transferowym. Klub prowadzi rozmowy z różnymi zawodnikami. Trener Mikko Larkas ujawnia nam dokładny profil gracza, którego szuka do swojego zespołu.
Dokładnie miesiąc temu informowaliśmy o tym, że Energa Trefl Sopot i AMW Arka Gdynia są aktywne na rynku transferowym. Trenerzy obu klubów szukają graczy, by wzmocnić skład przed najważniejszą częścią sezonu. Od tamtego czasu sporo się zmieniło w obu ekipach. Trefl wygrał Puchar Polski, ale stracił Jakuba Schenka, a Arka pożegnała Marcusa Weathersa i Courtneya Rameya, podpisując Francuza Milana Barbitcha.
-
Tak
-
Nie
-
Tak26 głosów
-
Nie13 głosów
Trefl jak dotąd nikogo nowego nie pozyskał, ale to kwestia dni, a może nawet… godzin. Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Trener Mikko Larkas wraz z asystentami aktywnie przeczesują rynek w celu znalezienie jak najlepszego gracza w dostępnych środkach finansowych.
Mikko Larkas jest w stałym kontakcie z Tomaszem Kwiatkowskim, menedżerem ds. sportowych w sopockim klubie. Nawet w środę – tuż po media-dayu – rozmawiali na temat wzmocnienia składu.
Zapytaliśmy trenera Larkasa, jak wygląda proces poszukiwań nowego gracza. Fin wyjaśnił nam, jaki profil zawodnika go interesuje.
– Jesteśmy aktywni, ale rynek jest naprawdę trudny. Zwłaszcza jeśli chodzi o tego typu zawodnika, którego chcemy pozyskać. Potrzebujemy kogoś, kto ma takie same cechy jak Kuba, ale jednocześnie musi to być koszykarz, który będzie w stanie grać razem z nim. Wierzymy w jego powrót do gry i musimy zakładać różne scenariusze. Sytuacja na rynku nie jest łatwa, ale staramy się jak możemy. W klubie wszyscy ciężko pracują i mam nadzieję, że uda nam znaleźć takiego gracza jak najszybciej. Nie zależy nam na tym, by to był gracz z nazwiskiem, a taki, który będzie pasował do naszego zespołu i systemu – odpowiedział Fin.
Czy fakt, że Trefl Sopot niedawno wygrał Puchar Polski jest pewnego rodzaju atutem w rozmowach?
– Nie sądzę, żeby agenci czy zawodnicy aż tak bardzo patrzyli na to, co wygrałeś w przeszłości. Myślę, że bardziej chodzi o sytuację w drużynie i o to, w jakiej klub jest teraz sytuacji. Oczywiście dochodzą kwestie finansowe. Gracze patrzą też na to, jaką będą mieli szansę się pokazać w nowym otoczeniu – zaznaczył Mikko Larkas.
Wszystko wskazuje na to, że Trefl Sopot dokończy obecne rozgrywki z siedmioma obcokrajowcami. Jeden z nich będzie siedział na trybunach. Trener Mikko Larkas będzie miał większe pole manewru podczas meczów, a także w trakcie trwania treningów, na których jest duża intensywność. Fin stawia na szybkie granie. To jeden z najważniejszych elementów jego filozofii koszykarskiej.
Energa Trefl Sopot z bilansem 14:7 zajmuje 2. miejsce w rozgrywkach PLK.
